| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Straż miejska kontra ranny gołąbek
Joe Monster (nadesł. gniewborsuczy) | Czw 02-07-2009 04:24
Gniewborsuczy napisał: Jakiś czas temu mój kumpel jadąc przez stolicę zobaczył na chodniku rannego gołębia. Zatrzymał samochód bo mu się żal ptaszyny zrobiło i postanowił jej pomóc. Zadzwonił więc do straży miejskiej i mówi:
- Dzień dobry, jest taki problem, mam rannego gołębia, trzeba, żeby ktoś go zabrał bo inaczej na pewno zdechnie...
Dyspozytor:
- Dobrze, zrozumiałem, postaramy się kogoś wysłać, dużo ma pan czasu?
- No właśnie nie, do roboty jadę, śpieszy mi się...
- W takim razie natychmiast do pana kogoś wysyłam...
Po czym odebrał dane dotyczące lokalizacji kolegi wraz z gołębiem i się rozłączył. Kumpel wzruszył ramionami i pomyślał sobie, że co mu tam, może chwilę poczekać. Obok był kebab więc podszedł do niego i wziąwszy parę tekturowych tacek na jedzenie zrobił z nich nosidełko dla gołębia, coby mu było łatwiej zwierzę trzymać.
Rzeczywiście mija 5 minut i nagle na sygnale z piskiem opon zajeżdża furgon straży miejskiej, z którego wyskakuje dwóch strażników wyglądających tak, jakby szli polować na oszalałego nosorożca, odzianych od stóp do głów w kombinezony ochronne i uzbrojonych w specjalne siatki i przyrządy do łapania zwierząt. Podbiegli do kolegi i z maksymalnym przejęciem w głosie:
- GDZIE JEST TA BESTIA!?
Kumpel w szoku mówi, że tuż za nim. Kolesie przerażeni:
- PROSZĘ SIĘ ODSUNĄĆ! WARCZY?!
Ziomek już całkiem nie wie o co chodzi, mówi:
- Raczej... grucha...
Kolesie na maksa się przerazili, jeden woła:
- W MORDĘ, BYDLĘ MUSI BYĆ WŚCIEKŁE! PAN MÓWI GDZIE ON JEST!
Na co kumpel wyciąga zza pleców zawiniętego w dwie tacki na kebab gołębia, który tylko po cichu sobie pogruchuje i rozgląda się na boki jakby sam był zdziwiony całym zamieszaniem.
Strażnicy robią minę WTF.
Nie wiedzą w ogóle co się dzieje i jeden pyta:
- To po niego tu przyjechaliśmy?
Kumpel mu wyjaśnił, że tak. Na co strażnik:
- Proszę chwilę poczekać... - i idzie do radia w samochodzie i słychać ze środka rozmowę: - Robert, kur*a, o co chodzi, miał być rottweiler, a koleś tu stoi z jakimś gołębiem. Na co dyspozytor:
- No wiem, sorry chłopaki, ale Panu się śpieszyło, a inaczej byście szybko nie przyjechali...
---
http://www.youtube.com/watch?v=0mXPSDida58
- Dzień dobry, jest taki problem, mam rannego gołębia, trzeba, żeby ktoś go zabrał bo inaczej na pewno zdechnie...Dyspozytor:
- Dobrze, zrozumiałem, postaramy się kogoś wysłać, dużo ma pan czasu?
- No właśnie nie, do roboty jadę, śpieszy mi się...
- W takim razie natychmiast do pana kogoś wysyłam...
Po czym odebrał dane dotyczące lokalizacji kolegi wraz z gołębiem i się rozłączył. Kumpel wzruszył ramionami i pomyślał sobie, że co mu tam, może chwilę poczekać. Obok był kebab więc podszedł do niego i wziąwszy parę tekturowych tacek na jedzenie zrobił z nich nosidełko dla gołębia, coby mu było łatwiej zwierzę trzymać.
Rzeczywiście mija 5 minut i nagle na sygnale z piskiem opon zajeżdża furgon straży miejskiej, z którego wyskakuje dwóch strażników wyglądających tak, jakby szli polować na oszalałego nosorożca, odzianych od stóp do głów w kombinezony ochronne i uzbrojonych w specjalne siatki i przyrządy do łapania zwierząt. Podbiegli do kolegi i z maksymalnym przejęciem w głosie:
- GDZIE JEST TA BESTIA!?
Kumpel w szoku mówi, że tuż za nim. Kolesie przerażeni:
- PROSZĘ SIĘ ODSUNĄĆ! WARCZY?!
Ziomek już całkiem nie wie o co chodzi, mówi:
- Raczej... grucha...
Kolesie na maksa się przerazili, jeden woła:
- W MORDĘ, BYDLĘ MUSI BYĆ WŚCIEKŁE! PAN MÓWI GDZIE ON JEST!
Na co kumpel wyciąga zza pleców zawiniętego w dwie tacki na kebab gołębia, który tylko po cichu sobie pogruchuje i rozgląda się na boki jakby sam był zdziwiony całym zamieszaniem.
Strażnicy robią minę WTF.
Nie wiedzą w ogóle co się dzieje i jeden pyta:
- To po niego tu przyjechaliśmy?
Kumpel mu wyjaśnił, że tak. Na co strażnik:
- Proszę chwilę poczekać... - i idzie do radia w samochodzie i słychać ze środka rozmowę: - Robert, kur*a, o co chodzi, miał być rottweiler, a koleś tu stoi z jakimś gołębiem. Na co dyspozytor:
- No wiem, sorry chłopaki, ale Panu się śpieszyło, a inaczej byście szybko nie przyjechali...
---
http://www.youtube.com/watch?v=0mXPSDida58
Autor: gniewborsuczy
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
23.05
· Zdradzane żony potrafią być złośliwe (15)
· Piękno kosmosu II (23)
· Pokaż, jaki jest długi? (7)
· Najdroższe substancje i materiały na świecie (43)
· 20 gifów pokazujących, jak reagujesz na codzienne sytuacje XXVI (15)
· Niesamowite drugie życie płyt winylowych (5)
· Baobab - drzewo niedoceniane (12)
· "Tuning show" w Moskwie (5)
· Nadmiar wolnego czasu w pracy nie musi być zły (7)
· Wycieczka po nocnym życiu Jerozolimy (12)
· Niesamowite miejsca, które warto odwiedzić przed śmiercią (12)
· Lewitujące rzeźby Cornelii Konrads (5)
22.05
· Co się robi z niegrzecznymi dziewczynkami? (24)
· Wszystko, czego nie wiesz o ciąży (40)
· Tusk kopie piłkę - internetowy mem (23)
· Rat i Rost Style (46)
· Zamykamy błyskawicznie! - rozwiązanie konkursu (14)
· No i jak je odróżnić? (25)
· A ty kiedy się urodziłeś? (57)
· Jak poślubić bogacza? (31)
· Zdradzane żony potrafią być złośliwe (15)
· Piękno kosmosu II (23)
· Pokaż, jaki jest długi? (7)
· Najdroższe substancje i materiały na świecie (43)
· 20 gifów pokazujących, jak reagujesz na codzienne sytuacje XXVI (15)
· Niesamowite drugie życie płyt winylowych (5)
· Baobab - drzewo niedoceniane (12)
· "Tuning show" w Moskwie (5)
· Nadmiar wolnego czasu w pracy nie musi być zły (7)
· Wycieczka po nocnym życiu Jerozolimy (12)
· Niesamowite miejsca, które warto odwiedzić przed śmiercią (12)
· Lewitujące rzeźby Cornelii Konrads (5)
22.05
· Co się robi z niegrzecznymi dziewczynkami? (24)
· Wszystko, czego nie wiesz o ciąży (40)
· Tusk kopie piłkę - internetowy mem (23)
· Rat i Rost Style (46)
· Zamykamy błyskawicznie! - rozwiązanie konkursu (14)
· No i jak je odróżnić? (25)
· A ty kiedy się urodziłeś? (57)
· Jak poślubić bogacza? (31)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy

