Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Najmroczniejszy gwiazdor w historii rocka

Joe Monster (nadesł. coldseed) | Pon 07-09-2009 04:48
Coldseed pisze: Być gwiazdą rocka nie jest łatwo. Jeśli chcesz być "true" musisz spełniać  kilka warunków. Przede wszystkim musisz mieć w głębokim poważaniu wszelkie zasady. To podstawa. Nie wolno ci wychodzić trzeźwemu na scenę! Musisz być zły! Najlepiej bardzo zły! Pamiętaj - jak cię widzą, tak cię piszą.

Musisz być brudny i brzydki. Jeśli natura obdarzyła cię ładną buźką to usmaruj sobie twarz jakimś cholerstwem i rób wrażenie osoby, która ma chroniczne problemy z wypróżnieniem się. Atakuj Kościół, Boga, gwiazdy pop, system...Atakuj wszystko. Czasem też możesz coś zagrać jeśli masz talent.

A teraz mały quiz.  Kto jest najbardziej szokującą, złą i ohydną postacią rocka? Ozzy Osbourne? Marilyn Manson? A skąd! Są artyści, przy których Księciunio Ciemności i hemafrodytyczny Marilyn przypominają dwójkę ząbkujących szczeniaków. Listę otwiera Varg Vikernes.

Varg właśnie wyszedł na wolność. W więzieniu spędził, z małą przerwą, 16 lat swojego życia. Wychował się w mocno prawicowej, norweskiej rodzinie. Ponoć jego tatuś trzymał  w domu wielką flagę ze swastyką, a matka modliła się, by jej ukochany syn nie przyprowadził nigdy do domu "kolorowej" dziewczyny.



Rodzice Varga mogli być dumni ze swej pociechy. Chłopak wstąpił do skrajnie nacjonalistycznego ruchu skinheadów. Po mile spędzonych z nimi chwilach, Vikernes zainteresował się muzyką metalową i założył zespół Old Funeral, z którym to nagrał płytę "Devoured Carcass"(co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Pożarte Zwłoki"). Jednak najbardziej znaną kapelą Varga został blackmetalowy Burzum.



Był to jego jednoosobowy projekt. Muzyk pożyczał sprzęt od zaprzyjaźnionych zespołów aby później, w domowym  zaciszu, nagrywać kolejne partie instrumentów i zdzierać struny głosowe. W 1992 roku Varg dołączył  do innej, mrocznej grupy - Mayhem. Oprócz muzycznej (jakby nie patrzeć rozwijającej) pasji, Vikernes znalazł sobie dodatkowe, niekolidujące z zespołowymi próbami hobby.

Otóż zajął się paleniem kościołów. Puścił z dymem m.in. dwunastowieczny zabytek w Bergen. Co ciekawe jego destrukcyjne zapędy nie miały nic wspólnego z kultem Rogatego. Otóż Varg miał za złe chrześcijanom postawienie świątyni na świętej ziemi Wikingów: "Za każdy zdewastowany cmentarz, jeden pogański grób jest pomszczony(...)"  Trzeba przyznać, że muzyk miał jaja - na okładce, wydanej w 1993 roku, płyty "Aske"(norw.-"popioły") widnieją szczątki spalonej świątyni.

Co więcej - płyta doczekała się też limitowanej edycji,
do której dołączona została zapalniczka.

Oczywiście nie był to jedyny obiekt, który za sprawą Varga i jego znajomych stanął w płomieniach. Muzyk był też posądzony o podpalenie dwóch innych kościołów. 

Wkrótce potem doszło do kolejnego, decydującego o przyszłości Vikernesa, przykrego wydarzenia. Otóż wybrał się  on w odwiedziny do swego przyjaciela z zespołu Mayhem - Øysteina Aarsetha. Najwyraźniej gadka im się nie kleiła. Świadczy o tym stan w jakim Varg pozostawił swojego kumpla.

Policja znalazła ciało muzyka z 23 głębokimi, ciętymi ranami. Nie wiadomo do końca o co panowie się pokłócili.

Jedną z ciekawych teorii przedstawił sam kat. Okazuje się, że Aarseth miał niecny plan torturowania, a następnie zabicia Vikernesa i utrwalenia jego agonii za pomocą kamery. Ofiara odmówiła współpracy i doszło do lekkiej szamotaniny, w efekcie której oprawca wywrócił się na rozbite szkło. Stąd te szesnaście ran na plecach, pięć na szyi i dwie na głowie. Tak jakoś nieszczęśliwie biedak upadł...

Na wszelki wypadek Varg pozbył się umorusanych we krwi ciuchów, wrzucając je do pobliskiego jeziora. Norweska policja, która zazwyczaj zajmuje się zdejmowaniem kotów z drzew i przeprowadzaniem starowinek przez jezdnię, miała tym razem pełne ręce roboty. W mieszkaniu mordercy znaleźli sporą ilość amunicji i przeszło sto kilogramów materiałów wybuchowych, które Varg miał zamiar wykorzystać w małym, pirotechnicznym show w pobliżu squatu Blitz House, uznawanego za siedzibę członków radykalnego ruchu anarchistów...

Norweski sąd wyznaczył  muzykowi najwyższą z kar - 21 lat pozbawienia wolności w więzieniu o obniżonym rygorze. Czyli w miejscu podobnym do tego. W zakładzie karnym Varg miał  dostęp do swoich instrumentów, więc nie próżnował. Najwyraźniej więzienny klimat i panująca tam nuda udzieliły się artyście. Oba z nagranych tam albumów utrzymane są klimacie dark ambient.

Wkrótce muzyk odstawił też gitarę. Ponoć uznał, że to instrument na którym grają głownie czarnoskórzy, za którymi nie przepadał.  

Po kilku latach odsiadki niesławny podpalacz postanowił opuścić miejsce odbywania swej kary. I tak też uczynił.

Najwyraźniej umknął uwadze strażników. Bywa... Niestety Vikernes nie cieszył się długo wolnością. Policja złapała go kiedy jechał wypchanym po brzegi ciężką amunicją, skradzionym Volvo. Oprócz całej masy wszelakiej broni dalekiego rażenia i noży, muzyk zaopatrzony był w maskę gazową, laptopa, kilka telefonów komórkowych, GPS, kompas, fałszywy paszport i zestaw do makijażu kamuflującego. Prokurator postulował o przedłużeniu czasu jego odsiadki, jednak sąd wzruszony prośbami muzyka, który tłumaczył, że pragnie jedynie wrócić do swej rodziny, postanowił darować mu dodatkową karę.

Tym razem trafił do więzienia o zaostrzonym rygorze, gdzie siedział aż do tego roku. 24 maja Varg warunkowo opuścił więzienie. Teraz zapewne zajmie się sadzeniem petunii w swym ogródku lub poświęci się, bez reszty, szydełkowaniu i wypiekaniu słodkich babeczek. Szczerze mu tego życzę.

Autor: coldseed
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 99883x  |  Komentarzy: 152  |  Okejek: 1430 osób


Zobacz też

Skomentuj artykuł

:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy