| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
GG Allin – Wstrętny mesjasz rock`n`rolla
Z jakiegoś dziwnego powodu większość obrazoburczych oszołomów pochodzi z konserwatywnych, bogobojnych rodzin. I tak też było w przypadku tego muzyka. Nawiedzony ojciec chłopca miał wizję - we śnie objawił mu się sam Zbawca, który obwieścił, że oto nowonarodzone dziecko będzie doskonałą, silną i naznaczoną przez Pana istotą. Dumny tata postanowił ochrzcić swego potomka imieniem Jezus Chrystus Allin. Dla najbliższych - GG.
Dopiero po rozwodzie rodziców i pozbyciu się balastu w postaci tyranizującego familię ojca, GG zaczął nieśmiało pokazywać mroczną stronę swojej natury. Zaczęło się niewinnie: najpierw, za złe zachowanie, został wydalony ze szkoły i przeniesiony do placówki wyspecjalizowanej w kształceniu nieco trudniejszej młodzieży. Później do jednego z klasowych zdjęć Allin przebrał się za dziewczynkę, co nie do końca spodobało się nauczycielom. Na boku kradł, sprzedawał narkotyki i ciężko pracował na opinię "złego chłopca". W dalszym jednak ciągu nie wyróżniał się swoim zachowaniem z tłumu innych niesfornych małolatów. I podobnie jak inni zbuntowani młodzieńcy zakładał garażowe zespoły. Z jednym z nich wystąpił nawet w szkole. W tamtym czasie jedynym szokującym scenicznym popisem GG było zniszczenie szkolnej dekoracji. Aż włos się jeży...

Jeden z pierwszych zespołów Allina
Pierwszym znaczącym zespołem Allina był The Jabbers - kapela wyraźnie nawiązująca do dokonań Iggy`ego Popa i klasyków punk rocka. W międzyczasie muzyk wziął ślub i dorobił się córki. I tu by się burzliwe lata kariery muzyka zakończyły, gdybyśmy tylko mieli do czynienia z każdym innym rock`n`rollowcem. Wkrótce małżeństwo się rozpadło, a Allin zaczął prowadzać się z nastoletnią dziewczynką.
- "Hard Candy Cock"
- "Out for Blood"
- "I Don''t Give a Shit"
- "Drink, Fight, and Fuck"
- "Convulsions"
- "I Wanna Fuck Your Brains Out"
- "I Want to Rape You"
- "Teacher''s Pet"
- "Fuckin'' the Dog"
- "Cock on the Loose"
- "Clit Licker"
- "God of Fire in Hell"
- "Blow Jobs"
- Live at the A7 Club
Jak przystało na każdego prawdziwego punka, Allin nie odmawiał sobie alkoholu i wszelkiego rodzaju środków psychoaktywnych. A brał wszystko co wpadło mu w ręce. Anegdoty mówią, że łykał podane mu tabletki bez pytania co właśnie zażywa. Z czasem uzależnił się też od heroiny. Taka mieszanka wszelkiej maści substancji, które aplikował sobie muzyk, nie mogła pozostać obojętna dla psychicznej kondycji GG. Wraz z uzależnieniami przyszedł okres najbardziej "kreatywnych" lat Allina.
Koncerty zespołu kończyły się najczęściej po kilkunastu minutach od wejścia kapeli na scenę. Do tego czasu, zakrwawiony i uświniony własnymi wydzielinami, muzyk zdołał kogoś obrazić, pobić lub w inny sposób złamać któryś z artykułów amerykańskiego prawa. Najszybciej interweniowali właściciele lokali, w których grupa Allina występowała. Jednak najczęściej impreza kończyła się wraz ze wkroczeniem na salę policji, która rozganiała podekscytowanych fanów i aresztowała energicznego muzyka...bądź przewoziła go na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze zbierali połamanego piosenkarza do kupy.Tak więc GG stał się wyjątkowo częstym gościem komisariatów i tymczasowych aresztów, do których trafił prawie czterdzieści razy. "Zrobiliśmy sobie tournee. Byłem aresztowany w Dalton, Georgii, następnie w Colorado, na Florydzie(...), Houston, no i w Texasie". Artysta znalazł sobie nowe hobby – zaczął interesować się słynnymi mordercami i śledził ich biografie. Z jednym z nich nawet się spotkał. Przebywający w więzieniu zabójca trzydziestu młodych mężczyzn, John Wayne Gacy, uznał Allina za dobrego, aczkolwiek wyjątkowo śmierdzącego, człowieka. Kolejne konflikty z prawem i opinia szaleńca wisząca nad artystą zdawały się jedynie podkręcać ego GG. Wkrótce uznał się za mesjasza najprawdziwszego rock`n`rolla i opublikował swoje poglądy w formie manifestu. "Kiedy urodziłem się w 1956 roku rock`n`roll dopiero powstawał. Jak myślicie, czemu tak było? Bo to ja go stworzyłem. To ja stworzyłem Elvisa. Ja byłem tą siłą twórczą. Nawet zanim przyszedłem na świat – już to tworzyłem. Ale przez te wszystkie lata ludzie pozwolili rock`n`rollowi odejść. Teraz jestem gotowy aby go przywrócić.(...)" - fragment manifestu Allina. Swoje mesjanistyczne przesłania muzyk coraz częściej wygłaszał w formie monologów, które przemycał pomiędzy kolejnymi utworami podczas koncertów, a także na swych kolejnych albumach, m.in. na płycie nagranej wraz z grupą ANTiSEEN.
Do rockowych historii przeszły też słynne samobójcze próby artysty. Kilkakrotnie przesuwał termin swego samounicestwienia na scenie, ponieważ za każdym razem kiedy "ten dzień" miał nadejść GG, z jakiegoś powodu, trafiał za kratki... Jednym ze słynniejszych powodów był gwałt i znęcanie się nad kobietą – muzyk okaleczył ją nożem, pił jej krew i przypalał ciało. Allin bronił się twierdząc, że poszkodowana zgodziła się na takie traktowanie.

Dzieło mesjasza prawdziwego rock`n`rolla żyje w pamięci największych jego fanów, którzy regularnie dewastują grób swojego idola lub traktują miejsce jego pochówku jak latrynę. GG byłby z nich dumny!
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· Autentyki CCCLXII - Wspomnienia elektryka (1)
31.07
· Wielopak Weekendowy CCCLXXVI
30.07
· Jak zostać gwiazdą TV? (69)
· Zarobki żywej legendy (30)
· Katastrofa BP kontra Photoshop (14)
· Najgłupsza zabawa z dzieciństwa VIII (1)
· Jak on to zrobił? (18)
· Pierwsza wizyta u fryzjera (57)
· Zrób sobie śniadanie mistrzów (38)
· Prawdziwe fanki baseballa (21)
· Stare japońskie monstra II (31)
· Super Mario jako Zombie (6)
· Wodospad Horsetail (9)
29.07
· Brutalny rozwód z nowym pięknym rowerem (34)
· Spotkanie po latach (7)
· Okiem marudy: Pociągiem jedziemy (76)
· Dwuznaczny skrót pewnej poważnej organizacji (21)
· Gdyby fikcyjne postacie pisały książki i poradniki V (12)
· Krótka historia Jimmy'ego Jumpa (28)
· A ty co potrafisz swoim językiem? (14)

