Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Rodzynki (z) wykładowców - Politechnika Poznańska

Masakra | Czw 04-02-2010 04:35
Kliknij i zobacz więcej!Politechnika w Poznaniu to uczelnia, z której wiele ciekawego można wynieść. I nie mam tu na myśli mierników elektrycznych, ławek czy komputerów. Ale czy gdzie indziej się dowiecie jak działa piezoelektryk lub co jest pochodną delty? Zapraszam na rodzynki.

Matematyka, dr D.:
- [...] przecież brzuch to nie murzyńskie cycki żeby zwisały do kolan.

Modelowanie zjawisk fizycznych, mgr P.:
Tekst prowadzącego laboratorium:
- Piezoelektryk jest elementem, który po podaniu do niego napięcia zaczyna się wyginać w różne strony... zupełnie jak człowiek.

Algebra, dr G. :
- Proszę państwa, w związku z tym, że wczoraj przedłużyłem wykład o pięć minut,
dzisiaj... nie przedłużę wykładu.

Analiza, dr D.:
Całki:
- No to teraz proszę państwa... rozj****my sobie całeczkę...

Analiza, dr D.:
Studenci odsypiają na wykładzie, a dr:
- Śpijcie, śpijcie... WKU już na was czeka...

Matematyka, prof. L.R.:
Podczas wykładu parę osób opuściło salę, na co prof.:
- A co panowie tak wędrują jak beduini?

Fizyka, ćwiczenia, prof. C.:
Podczas ćwiczenia gościu zamotał się przy tablicy z pochodnymi i napisał pochodną delty... Na co facet z pełną powagą:
- Wie pan... pochodną DELTY jest GROM...

PKM - prof. D.:
- Zwykle studenci przy projektowaniu podnośnika dają takie (pokazał ok. 30 cm) ściany. Następnie taki podnośnik trafia na wojnę do Wietnamu czy Afganistanu. Żołnierz obsługujący go dawno poległ, a podnośnik ciągle stoi, nawet ukraść jedna osoba go nie może, bo za ciężki, potrzebne są co najmniej dwie.

Dr D., matematyka:
Wykład. Pan dr pyta, czy wszyscy przepisali przykład z tablicy. Na sali cisza. Po chwili ponawia pytanie - na sali ani szmer. Wtedy dr odpowiednim głosem rzucił, cytując wieszcza:
- Jedźmy, nikt nie woła!

* * * * *

Wygląda na to, że sesja w pełni, bo studenci chyba odpoczywają, sprzątają w akademikach (byle się nie uczyć) i nie chodzą do swoich profesorów. Ale gdybyście czasem usłyszeli dobry tekst (np. na egzaminie) – to koniecznie go przyślijcie.

A na zakończenie małe ostrzeżenie o chodzeniu w skarpetkach po dywanie:

Fizyka, ćwiczenia, prof. C.:
Prof. C. znany jest na Politechnice ze swej zdolności do niszczenia psychiki studentów, pewnego pięknego dnia do studenta przy tablicy:
- Niech pan pospaceruje w skarpetkach z bazaru po dywaniku na stancji, po czym dotknie klamki... no dobrze pan myśli... pierdyknie pana! 

Opracowanie: Masakra / Joe Monster.org
Foto: Internet
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 61820x  |  Komentarzy: 11  |  Okejek: 339 osób


Zobacz też

Skomentuj artykuł

:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy