| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Bedąc młodą lekarką: Kontrola
Joe Monster (nadesł. janka) | Pt 21-02-2003 01:29
Bedąc mlodą lekarką wysuniętą głęboko w teren, muszę jak sejf... s...sejsmogram reagować na szeroki wachlarz zjawisk i nawet na najbardziej niebezpiecznym odcinku zachować umysłową przytomność. Jako przykład zapodam tę oto wizytę, która odbyła się w ubiegły wtorek o godzinie dziewiątej czterdzieści pięć czasu grenwich.
- Dzień dobry pani doktór !
- Dzię dobry. Co panu dolega ?
- Jestem, pani doktór, w aagoni !
- Proszę więc rozpiąć paltot, powiedzieć "a-a-a" i zgiąć stawy skokowe.
- Ale stan mój jest nieodwracalny i grozi mię zejściem !
- Proszę zatem opuścić moją przychodnię, gdyż przewidziana jest dla chorych ambulatoryjnie, a nie zejściowych.
- A gdybym zapłacił dobrą honorarium?
- Nie godzi mię się tego słuchać. Jestem wszak lekarką uspołecznioną.
- A gdybym zapłacił w zielonych?
Pacjent stał z twarzą podchwytliwą...
- No?
... Mię zaś podejrzenie jak strzała przeszyło pierś, którego jednak nie dałam rozpoznać po sobie.
- Nie rozumię aluzji. Proszę zapodać objawy chorobowe.
- No to ja już nie będę dalej ukrywał w bawełnę i powiem wprost, że jestem z województwa i przyjechałem na kątrol. Hyhy.
- Och.
- Jak dotąd wypadliście pozytywnie.
- Witajcie więc i rozpłaszczcie się.
- Hyhyhy.
- Zrobiłabym kawę, ale jest to skromna placówka oddalona od mętropolii. Może poczęstujecie się wodą źródlaną ze studni?
- Dziękuję. Pokażcie mię raczej sprawodawczość. - Proszę.
- Ho, ho, jakże przejrzysta i czytelna!
- Od wczesnych lat cechowała mię kaligrafia. - To się chwali. A jaka jest uzdrawialność w skali półrocza?
- Dziewięćdziesiąt osiem przecinek dziewięć procęt. Osobiście na nią rzutuję.
- A zgony kwartalne?
- Zerowe.
- Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! Ani jednego zgonu?
- Owszem, dwa, ale juz za progiem przychodni, więc nie wciągnęłam.
- Bardzo słusznie. A natomiast zużycie waty i gazików rocznie?
- Zero pięć.
- Tony?
- Skądże znowu, ha, ha, ha. Nie podpuszczajcie mię. Kila!
- Sczykawkę jednorazową posiadacie na stanie?
- Posiadam sztuk jedną. Jest zamknięta w tej oto skrytce, kluczyk od której przechowuję na piersiach.
- Lekami, mniemam, nie szastacie.
- Skądże znowu! Zamiast deficytow - yyyy... szkodliwych dla zdrowia preparatów chemicznych postawiłam na skalpel, sondę i wziernik. Nie boję się albowiem trudu rąk własnych dla dobra nas wszystkich.
- Gratuluję! Globalnie macie piękne osiągi. A wasze dane liczbowe są bez zarzutu. Trochę ję może zawyżymy, a gdzie trzeba zaniżymy.
- A czemuż to? Wyraziliście się przed chwilą, że nie mają zarzutu.
- Ale one idą do zwierzchności, więc wymagalna jest mała kosmetyka. Strzeżonego przewodniczący komisji strzeże! Haha, hahaha!
- Hahaha !
- Resumując, sprawdziliście się na swym posterunku. A, jakby to powiedzieć, nie macie jak to w terenię trochę jajek czy może kuraka?
- Coś tam jest w sterelizatorze. Dysponujcie do woli.
- Hehe. Dziękuję i żegnam.
Po wyjściu kątrolera przeszła mię ciarka, że mogłam go nie rozpoznać i nawet coś mu obcesowo wyciąć, rujnując tym mój dalszy rozwój naukowo-badawczy. Na szczęście instynkt młodej lekarki jeszcze raz się samopotwierdził. Do usłyszenia.
- Dzień dobry pani doktór !
- Dzię dobry. Co panu dolega ?
- Jestem, pani doktór, w aagoni !
- Proszę więc rozpiąć paltot, powiedzieć "a-a-a" i zgiąć stawy skokowe.
- Ale stan mój jest nieodwracalny i grozi mię zejściem !
- Proszę zatem opuścić moją przychodnię, gdyż przewidziana jest dla chorych ambulatoryjnie, a nie zejściowych.
- A gdybym zapłacił dobrą honorarium?
- Nie godzi mię się tego słuchać. Jestem wszak lekarką uspołecznioną.
- A gdybym zapłacił w zielonych?
Pacjent stał z twarzą podchwytliwą...
- No?
... Mię zaś podejrzenie jak strzała przeszyło pierś, którego jednak nie dałam rozpoznać po sobie.
- Nie rozumię aluzji. Proszę zapodać objawy chorobowe.
- No to ja już nie będę dalej ukrywał w bawełnę i powiem wprost, że jestem z województwa i przyjechałem na kątrol. Hyhy.
- Och.
- Jak dotąd wypadliście pozytywnie.
- Witajcie więc i rozpłaszczcie się.
- Hyhyhy.
- Zrobiłabym kawę, ale jest to skromna placówka oddalona od mętropolii. Może poczęstujecie się wodą źródlaną ze studni?
- Dziękuję. Pokażcie mię raczej sprawodawczość. - Proszę.
- Ho, ho, jakże przejrzysta i czytelna!
- Od wczesnych lat cechowała mię kaligrafia. - To się chwali. A jaka jest uzdrawialność w skali półrocza?
- Dziewięćdziesiąt osiem przecinek dziewięć procęt. Osobiście na nią rzutuję.
- A zgony kwartalne?
- Zerowe.
- Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! Ani jednego zgonu?
- Owszem, dwa, ale juz za progiem przychodni, więc nie wciągnęłam.
- Bardzo słusznie. A natomiast zużycie waty i gazików rocznie?
- Zero pięć.
- Tony?
- Skądże znowu, ha, ha, ha. Nie podpuszczajcie mię. Kila!
- Sczykawkę jednorazową posiadacie na stanie?
- Posiadam sztuk jedną. Jest zamknięta w tej oto skrytce, kluczyk od której przechowuję na piersiach.
- Lekami, mniemam, nie szastacie.
- Skądże znowu! Zamiast deficytow - yyyy... szkodliwych dla zdrowia preparatów chemicznych postawiłam na skalpel, sondę i wziernik. Nie boję się albowiem trudu rąk własnych dla dobra nas wszystkich.
- Gratuluję! Globalnie macie piękne osiągi. A wasze dane liczbowe są bez zarzutu. Trochę ję może zawyżymy, a gdzie trzeba zaniżymy.
- A czemuż to? Wyraziliście się przed chwilą, że nie mają zarzutu.
- Ale one idą do zwierzchności, więc wymagalna jest mała kosmetyka. Strzeżonego przewodniczący komisji strzeże! Haha, hahaha!
- Hahaha !
- Resumując, sprawdziliście się na swym posterunku. A, jakby to powiedzieć, nie macie jak to w terenię trochę jajek czy może kuraka?
- Coś tam jest w sterelizatorze. Dysponujcie do woli.
- Hehe. Dziękuję i żegnam.
Po wyjściu kątrolera przeszła mię ciarka, że mogłam go nie rozpoznać i nawet coś mu obcesowo wyciąć, rujnując tym mój dalszy rozwój naukowo-badawczy. Na szczęście instynkt młodej lekarki jeszcze raz się samopotwierdził. Do usłyszenia.
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
11.08
· Monty Python: Wiedźma (38)
27.04
· Piotr B. zeznaje... (51)
31.08
· Na grzybach (J.Kobuszewski, B.Pawlik) (27)
22.06
· Yes minister - wesoła prawda o polityce I (6)
16.06
· Teatrzyk Zielona Gęś II (8)
15.06
· Przygody Żelaznego Karła II (12)
14.06
· Teatrzyk Zielona Gęś I (23)
09.04
· Wiadomości z kraju i ze świata (9)
15.03
· Za chwilę dalszy ciąg programu - spotkania z doktorem Wernerem (11)
18.02
· Monty Python: Live at Hollywod Bowl (48)
09.12
· Konkurs: 10 tysięcy za film animowany lub fabularny! (4)
08.12
· WYJŚCIE Z CIENIA 2003 - reasumując (4)
12.11
· Jak często kocha się pan z żoną? (11)
11.09
· Zgłoś się do WYJŚCIA Z CIENIA! (2)
20.07
· Wizytacja (14)
16.05
· Jak się pozbyć natrętnego klienta (23)
02.04
· Monty Python - Olimpiada głupków (17)
18.03
· Śmierć u lekarza (12)
01.03
· Zięć Wawelski (8)
21.02
· Bedąc młodą lekarką: Kontrola (16)
· Monty Python: Wiedźma (38)
27.04
· Piotr B. zeznaje... (51)
31.08
· Na grzybach (J.Kobuszewski, B.Pawlik) (27)
22.06
· Yes minister - wesoła prawda o polityce I (6)
16.06
· Teatrzyk Zielona Gęś II (8)
15.06
· Przygody Żelaznego Karła II (12)
14.06
· Teatrzyk Zielona Gęś I (23)
09.04
· Wiadomości z kraju i ze świata (9)
15.03
· Za chwilę dalszy ciąg programu - spotkania z doktorem Wernerem (11)
18.02
· Monty Python: Live at Hollywod Bowl (48)
09.12
· Konkurs: 10 tysięcy za film animowany lub fabularny! (4)
08.12
· WYJŚCIE Z CIENIA 2003 - reasumując (4)
12.11
· Jak często kocha się pan z żoną? (11)
11.09
· Zgłoś się do WYJŚCIA Z CIENIA! (2)
20.07
· Wizytacja (14)
16.05
· Jak się pozbyć natrętnego klienta (23)
02.04
· Monty Python - Olimpiada głupków (17)
18.03
· Śmierć u lekarza (12)
01.03
· Zięć Wawelski (8)
21.02
· Bedąc młodą lekarką: Kontrola (16)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy

