| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Rozpaczliwe wołanie o pomoc w pudełku z chińską zabawką
Kroopek | Pt 28-12-2012 04:42
Pewna Amerykanka postanowiła rozpakować świąteczne ozdoby zakupione rok temu w jednym z hipermarketów. W środku znalazła coś, czego się nie spodziewała - list od chińskiego robotnika!

Z dalszej części listu dowiadujemy się, że ludzie muszą tam pracować po 15 godzin dziennie włącznie z niedzielami, sobotami i świętami. W przeciwnym razie są wobec nich stosowane tortury, są bici i źle traktowani.
List został starannie ukryty za tekturą podtrzymującą pudełko. Oto jego treść:

Jeśli kupiłeś ten produkt, proszę przekaż ten list Światowej Organizacji Praw Człowieka. Tysiące ludzi, którzy żyją tutaj, prześladowani przez Komunistyczną Partię Chin, będą ci wiecznie wdzięczni.
Z dalszej części listu dowiadujemy się, że ludzie muszą tam pracować po 15 godzin dziennie włącznie z niedzielami, sobotami i świętami. W przeciwnym razie są wobec nich stosowane tortury, są bici i źle traktowani.
Ich pensja wynosi 10 juanów / miesiąc (ok. 2 dolary).
Amerykanka przekonana o autentyczności listu przekazała go do Światowej Organizacji Praw Człowieka. Ci jednak oświadczyli, że nie ma dowodów na to, że list faktycznie pochodzi z Chin i opisuje prawdę.
Autor: dailymail.co.uk
Opracowanie: Kroopek
Opracowanie: Kroopek
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
19.05
· Autentyki DV - Zmora u weterynarza (19)
18.05
· Wielopak Weekendowy DXXI
17.05
· Jak pozbyć się czkawki? (68)
· Nastolatki z lat 50. a dzisiejsza młodzież (79)
· Przeczytaj, a poczujesz się młodziej (60)
· Od gwiazd dziecięcych do gwiazd rozkładówek (63)
· Projekt Puszka 2013 - fotorelacja (16)
· Rytuały życia codziennego sławnych ludzi (22)
· Demotywatory XXXVII (21)
· Hotel Park Royal w Singapurze (6)
· Typowy Seba (42)
· Włoska supermodelka Giorgia "Cosplay" Vecchini (36)
· Wysportowane dziewczyny (29)
· Niezwykłe nagrobki na Ukrainie (32)
· Rocznica zakończenia walk II wojny światowej w Afryce (4)
· Dziewczyny, oto buty z piekła rodem (18)
· Najciekawsze momenty w meczach piłki nożnej (10)
· Krajobrazy Wietnamu (nie, nic o wojnie) (7)
16.05
· Seryjni mordercy zatrzymani w ostatnich latach (41)
· Chris Hadfield odpowiada na pytania internautów (33)
· Autentyki DV - Zmora u weterynarza (19)
18.05
· Wielopak Weekendowy DXXI
17.05
· Jak pozbyć się czkawki? (68)
· Nastolatki z lat 50. a dzisiejsza młodzież (79)
· Przeczytaj, a poczujesz się młodziej (60)
· Od gwiazd dziecięcych do gwiazd rozkładówek (63)
· Projekt Puszka 2013 - fotorelacja (16)
· Rytuały życia codziennego sławnych ludzi (22)
· Demotywatory XXXVII (21)
· Hotel Park Royal w Singapurze (6)
· Typowy Seba (42)
· Włoska supermodelka Giorgia "Cosplay" Vecchini (36)
· Wysportowane dziewczyny (29)
· Niezwykłe nagrobki na Ukrainie (32)
· Rocznica zakończenia walk II wojny światowej w Afryce (4)
· Dziewczyny, oto buty z piekła rodem (18)
· Najciekawsze momenty w meczach piłki nożnej (10)
· Krajobrazy Wietnamu (nie, nic o wojnie) (7)
16.05
· Seryjni mordercy zatrzymani w ostatnich latach (41)
· Chris Hadfield odpowiada na pytania internautów (33)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Reklama


My mamy pretensje, że w czasie wojny nikt nie reagował na nieszczęście naszego kraju i obozy koncentracyjne, a my nie reagujemy na wieloletni dramat ludzi tam mieszkających.
Jedyne co mogą zyskać to list otwarty do prezydenta "Ubolewamy .... wzywamy Rząd Chin do zaniechania...jesteśmy stanowczo przeciwni.....tak nie można....ti-ti-ti nie wolno...."
I pogrozić palcem którym mogą sobie w nosie podłubać.
W obliczu zaatakowania przez Chiny np. Rumuniii jedyne co Barrack i Angela mogą to pogrozić i ubolewać (tak jak to robili do tej pory gdy Rosja najeżdżała Gruzję) bo Chinom i Rosji nikt nie podskoczy.
Teraz dodajcie 2 do 2óch
Oczywiście przyjdzie jakiś "ekonomista" i powie że to szansa ...
Szansa na tańszą eksploatację dóbr naturalnych :/
Chcemy czy nie póki co z tego płynie nasze bogactwo
Np. na kilka piekarń, w których pracowałem, wygląda to mniej więcej tak samo, jak opisywałem, więc nie wiem, czy istnieje jakaś rządząca się innymi prawami. Ja w każdym razie na taki zakład pracy nie trafiłem.
sucks to be them, carry on
Tak więc to nie zależy od położenia geograficznego.
Z drugiej strony wynajmujemy magazyny w Szwecji i Anglii (tak - Polacy dają pracę Szwedom i Anglikom...) i widzę jak wygląda sytuacja po drugiej stronie. Za wyjątkiem różnicy w zarobkach (oczywiście), sytuacja zwykłego pracownika wcale nie wygląda tak różowo... A przynajmniej nie inaczej niż u nas.
W Polsce, pracując w piekarni zwykle tyra się po 12 godzin dziennie. Nawet piekarnie dotąd działające w systemie trzyzmianowym, przechodzą na system dwuzmianowy.
Przerwa teoretycznie wynosi pół godziny, w praktyce zaś jest to wyrywanie strzępków czasu pomiędzy zajęciami (np. na herbatę, fajkę czy kupę - kto co woli), aż uzbiera się mniej więcej te pół godziny.
Poza tym można zbierać burę nawet, jeśli siku chodzi się więcej, niż 2-3 razy podczas zmiany.
W Anglii też pracowałem po 12 godzin.
Ale nawet pracując na dziko co dwie godziny obowiązywał kwadrans przerwy płatnej i oprócz tego gdzieś w środku pół godziny bezpłatnej.
Poza tym jak wygląda przerwa lub koniec zmiany w Polsce? Robisz dotąd, aż skończysz to, co robiłeś, choćbyś miał przegapić przerwę lub wyjść godzinę czy dwie później. Kiedy jeszcze byłem uczniem w piekarni i brakowało mi 15 minut do wyjścia, kierowniczka kazała mi sprzątać piekarnię łącznie z myciem posadzki, co było robotą na ok. 45 minut. I nie obchodziło jej to, że wyjdę pół godziny po czasie. Bylebym tylko nie wyszedł o kwadrans za wcześnie.
Jak to wygląda w Anglii:
kiedy zadzwoni dzwonek na przerwę, wszyscy odkładają narzędzia/produkty, wyłączają maszyny i wychodzą. Czasem zdarzało się, że brygadziści popędzali mnie wyganiając z hali, kiedy próbowałem skończyć to, co akurat robiłem.
Polska ekipa pracowników śmiała się nawet, że gdyby dwóch kolesi niosło szybę, to na dźwięk dzwonka upuściliby ją i wyszli na przerwę.
Tam też było ciężko, ale wiedziałem, że przynajmniej nie traktują mnie gorzej niż maszynę. Bo nawet maszynę trzeba co jakiś czas wyłączyć i dać jej odpocząć, żeby się nie przegrzała.
podpisuje sie pod tym w 100%
beyo - przytoczę pewien cytat: "wojny nie będzie. Ale będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie".
MistrzYoda - wytłumacz chińskiemu robolowi, kiedy będzie wracał z 15-godzinnej zmiany, że na 100 lat będzie mu się żyło jak w raju. Na pewno się ucieszy i powtórzy uradowany kolegom.
Rozumiem, że urbanizacja, rozwój, ale nic na złamanie karku. Zajść można daleko, ale pędząc na oślep można się nieźle wyłożyć.
W Indiach może wygląda to inaczej, przebiega łagodniej, ludzie zamieniają pracę w polu na pracę w fabryce, ale gospodarka Chin jest dużo bardziej agresywna, a system polityczny nie liczy się specjalnie z jednostką.
Jakim cudem chińska produkcja w tak niedługim czasie zalała świat?
Władze znalazły idealne połączenie komunizmu i kapitalizmu. Idealne oczywiście dla klas rządzących...
U nas zaczęło się od walki o wolne soboty w stoczniach i kopalniach. Dziś nie ma ani stoczni ani kopalń, a wolne soboty są na papierze albo studiach (pomijam zaoczne).
miało być kur..a!!!
Na końcu zdania jest kropka - to tez budzi wiele podejrzeń co do autentyczności listu bo prawdziwy chińczyk nie zdążył by postawić kropki przed dostaniem bejzbolem przez łęb. ściema i tyle.
Amnesty International
Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Human Rights Watch
Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć
Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą