| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Perełki poprawnej polszczyzny prosto z ulicy
Kroopek | Pt 18-01-2013 05:00
Nie musimy być profesorem Miodkiem, aby niejednokrotnie przecierać oczy ze zdumienia podczas zwykłego spaceru czy wizyty w sklepie. Niektórzy z autorów napisów, które zobaczycie, powinni z dostać rentę inwalidzką albo lepiej jakiś wysoki mandat...






































Autor: https://www.facebook.com/polszczyzna
Opracowanie: Kroopek
Opracowanie: Kroopek
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (69)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (27)
· Historia jednej fotografii II (24)
· Postacie z bajek na emeryturze - rozwiązanie konkursu (15)
· Nietypowa zawieszka na drzwi (2)
· Przeróbcie moje zdjęcie! Część IV (edycja chińska) (16)
· Jak rodzice robią dzieci w balona (37)
· Czy pszczoły w domu to duży kłopot? (24)
· Rebeliancki głos Internetu VI (21)
· Czeczenia obecnie (19)
· Skutki tornado w Oklahomie (28)
· Panamskie manekiny (12)
· Gry PC z lat 90. cz. II (51)
· Pierdzące gify (12)
· Ludzie z kocimi brodami (4)
· Gdzie kupić gadżety z internetu (12)
22.05
· Serce nie sługa - najdziwniejsze rzeczy, które ludzie robią w imię miłości (19)
· Opel Kadett 1,6i - wersja dla króla Persji (14)
· Co ten Facebook z ciebie zrobił... (38)
· Żaden gentleman nie powinien wychodzić bez tego z domu (18)
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (69)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (27)
· Historia jednej fotografii II (24)
· Postacie z bajek na emeryturze - rozwiązanie konkursu (15)
· Nietypowa zawieszka na drzwi (2)
· Przeróbcie moje zdjęcie! Część IV (edycja chińska) (16)
· Jak rodzice robią dzieci w balona (37)
· Czy pszczoły w domu to duży kłopot? (24)
· Rebeliancki głos Internetu VI (21)
· Czeczenia obecnie (19)
· Skutki tornado w Oklahomie (28)
· Panamskie manekiny (12)
· Gry PC z lat 90. cz. II (51)
· Pierdzące gify (12)
· Ludzie z kocimi brodami (4)
· Gdzie kupić gadżety z internetu (12)
22.05
· Serce nie sługa - najdziwniejsze rzeczy, które ludzie robią w imię miłości (19)
· Opel Kadett 1,6i - wersja dla króla Persji (14)
· Co ten Facebook z ciebie zrobił... (38)
· Żaden gentleman nie powinien wychodzić bez tego z domu (18)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Reklama

Nie znalazłem nic dziwnego w karcie dań z makaronami...
seepo - szacun. Jesteś dyslektykiem, który podejmuje walkę z dysleksją, kiedy całe tabuny tłumoków walczą najwyżej o świstki zaświadczające o posiadaniu tego problemu. Efekt: mimo dysleksji piszesz o wiele lepiej niż idioci, którzy machają zaświadczeniem od znajomego psychologa jak jakimś sztandarem, tymczasem nigdy w życiu nie przeczytali żadnej książki.
Wiewiórki mówią na ORZESZKA i PALUSZKA kłykcik
Wypżedaż- to już chyba wtórna utrata zdolności poprawnej pisowni tego wyrazu w skutek jego zastąpienia w większości sklepów angielskim słowem sale, a jak coś tknęło na sumieniu szefową tego przybytku, że jednak w Polsce mieszkamy i po polsku się powinno pisać, to już po 10 latach pisania po angielsku zapomniała przez "ż", czy "rz".
Jeszcze co do pisania "sale", to kiedyś spotkałem się z takim przypadkiem, że przyszła do sklepu jakaś starsza pani i pytała się, czy mają sale do wynajęcia!
sejl- pewnie ostał się jakiś jeden patriota, który dopiero co się przekabacił na "sklepową nowomowę" i jeszcze nie umie pisać. Czas wrócić do pisania wyprzedaż, byle przez dobre ż/rz.
Strąg- a nie lepiej by było, gdyby to piwo nazywało się po polsku "mocne". Przynajmniej starsi, czy niewykształceni ludzie nie mieli by problemów z pisownią, bo przecież nie każdy musi znać angielski.
Wszystko to niestety jednak porażki edukacyjne- proponuję powrót do pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Na cholerę to nikomu nie potrzebne ale za 150 lat ówczesny Miodek powie że to przepiękna tradycja i że trzeba mieć pierdylion wyjątków w języku pomimo że w wymowie nie będzie żadnej różnicy.
A co do dysleksji
a dysleksję wskazywać mogą:
- trudności w odróżnianiu prawej i lewej strony ciała,
- problemy z określaniem kierunku w przestrzeni,
- kłopoty z zawiązaniem sznurowadła, zapięciem guzików, utrzymaniem nożyczek,
- trudności w utrzymywaniu rytmu, np. w trakcie klaskania,
- trudności w wykonywaniu więcej niż jednego polecenia naraz,
- niezgrabność, niezdarność np. w skakaniu, łapaniu piłki,
- problemy w zadaniach wymagających utrzymania równowagi, np. bocian, stanie na jednej nodze,
- brak umiejętności ułożenia według wzoru układanki,
- roztargnienie, refleks znacznie wolniejszy niż u rówieśników,
- opuszczanie lub mylenie wyrazów,
- zlewanie się liter w wyrazie,
- trudności w przepisywaniu z tablicy,
- trudności w zapamiętywaniu dat, adresów, numerów telefonu itp.,
- problemy ze zrozumieniem pojęć: wczoraj, dziś, jutro,
- trudności w wykonywaniu prostych obliczeń,
- mylenie kierunków: prawy- lewy, góra â dół,
- niestaranne lub błędnie formowane litery, brak odróżnienia liter o podobnych kształtach ( m-n, l-t-ł),
- odwrócenia lustrzane liter lub całych słów,
- przestawianie głosek w wyrazach,
- kłopoty z zapamiętywaniem wierszyków i piosenek,
- problemy z nazywaniem po kolei dni tygodnia, pory roku, nazwy miesięcy,
- kłopoty z odróżnianiem głosek o podobnym brzmieniu (g-k, z-s, w-f),
- brak umiejętności płynnego czytania,
- unikanie czytania,
- trudności z utrzymaniem długopisu,
- zaburzone pisanie, trudne do odczytania i zrozumienia â opuszczanie liter
i sylab lub ich dodawanie, słabe użycie składni,
- kłopoty z odtwarzaniem figur geometrycznych,
- błędna wymowa, kłopoty z zapamiętaniem wypowiedzianego wyrazu,
- trudności w odpowiedzi na pytania do czytanego tekstu,
- niezdolność do zapamiętania wyrazów i zwrotów dyktowanych,
- trudności z koncentracją uwagi, łatwość rozpraszania się.
Jak u was występuje dużo z tych symptomów to jesteście dyslektykami , a jak nic i nie umiecie pisać to po prostu DEBILAMI. U mnie występuje sporo tych symptomów i jestem dyslektykiem choć naprawdę staram się pisać jak najlepiej.
remanęt.....
INWĘTAZYRACJA :)
AA CH..J!! BY TO SZCZELIŁ DŻWI ZAMKNIENTE BO LICZEM
jak mi kiedyś jeden napisał kartkę po zmianie "zrup to" wymiękłem
Podobnie jak wielu komentujących poniżej, piszących dla żartu z błędami.
CADman - Wiesz, dziś połowa uczniów ma pisemnie stwierdzoną dysleksję, zaś kolejne 1/4 uważa, że ma. Tylko że 90 % z nich w ogóle nie czyta książek, a co niektórzy wręcz się tym szczycą:
mój kumpel chodził do klasy z kolesiem, który był dumny z tego, że nie przeczytał w życiu ani jednej książki.
Uczenie się zasad pisowni bez czytania to jak korespondencyjny kurs karate.
Poza tym system edukacji podąża chyba w niewłaściwą stronę, skoro wypuszcza ze szkół idiotów firmując ich dobrymi stopniami. Chodziłem do wieczorówki z 19-latką, czwórkową zakuwaczką, która nie wiedziała, co to jest piramida, widząc takową na zdjęciu. Wspomniany wcześniej kumpel miał z kolei w klasie szóstkową uczennicę, która - kiedy podczas dyktowania padało słowo - instruktaż: "przecinek", pisała słownie "przecinek".
aliengliwice - może i pobyt w Anglii miesza trochę w języku, ale większość gówniarzerii przeplatających polski język angielszczyzną w życiu nie była za granicą.
jegr - mógłbyś przetłumaczyć? Świetna parodia błędów językowych, ale ich ilość uniemożliwia mi zrozumienie...
random_nickname - jak wspomniałaś: czytać, czytać i jeszcze raz czytać.
I w razie wątpliwości korzystać ze słowników, czy to internetowych, czy stojących na półce. Mamy więcej możliwości, niż nasi dziadkowie, więc z nich korzystajmy, zamiast degradować się poniżej ich poziomu.
Niestety ludziom albo się nie chce, albo mają na to wy.ebane, albo uważają się za nieomylnych, zaś każde dopuszczenie do siebie jakichś wątpliwości degraduje ich w ich własnych oczach, a każde zadane pytanie uważają za powód do wstydu.
To jest już po prostu totalne prostactwo i brak opanowania elementarnych zasad językowych na poziomie wczesnej podstawówki.
I co gorsza, ten typ błędu jest powszechny dopiero od niedawna (kilka lat?) - wcześniej naprawdę się z tym nie spotykałem.
Rozliczy nas historia :)
ale to że za następnych sto lat będziemy mówili i pisali inaczej niż dziś jest raczej pewne ( i nie daj Boże aby to był niemiecki :P)
remanęt.....
INWENTARYZACJA :)
Wybacz mi, ale interpunkcja u Ciebie nie istnieje - zalecam dalsze dyktanda.
Mama często mi powtarzała, że poprawnego języka (ortografii oraz gramatyki) człowiek najlepiej się uczy czytając książki. A kobieta wie, co mówi, bo sama się tak nauczyła polskiego i błędów za wiele nie robi (chociaż fakt, problemy z końcówkami miewa, jednak nie boi się korzystać z internetu, jeżeli tylko ma jakieś wątpliwości).
Wracając do sedna - Naród nie czyta, Naród nie umie pisać i mówić poprawnie.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą