| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
7 przedziwnych praktyk seksualnych
#1. Legalne bzykanie żony brata
W Nepalu żyje pewna niewielka społeczność, borykająca się z problemem zbyt małej przestrzeni uprawnej. Kiedy w jakiejś rodzinie urodzi się więcej niż jeden syn, istnieje niebezpieczeństwo, że kiedyś potomkowie dorosną i znajdą sobie żony, a to wiąże się z podziałem mizernego skrawka ziemi pomiędzy synów i ich małżonki. Co by tu zrobić, aby nie dopuścić do takiego „rozdziobania” rodzinnego terenu? Ano, znaleźć jedną żonę dla wszystkich synów. Młodzieńcy ustalą sobie grafik, kobieta będzie żyła jak pączek w maśle, a do ziemi nikt nie będzie sobie rościł praw - w końcu taki wieloosobowy związek małżeński w świetle prawa jest jedną rodziną.

#2. Rytualny "pasaż mały"
Według wierzeń starożytnych Egipcjan, bóg Atum stworzył Ziemię i całe na niej życie poprzez akt zwieńczonego szczytowaniem samogwałtu. Wierzono też, że przypływy i odpływy Nilu związane są z częstotliwością wytrysków boskiego kreatora. Dlatego też, nawiązując do wspomnianej legendy, faraonowie raz na jakiś czas oddawali się rytualnemu marszczeniu flaminga nad wodą Nilu. Miało to zapewnić obfitość zarówno samej rzeki, jak i nawadnianych przez nią upraw.
Ceremonia ta miała miejsce podczas festiwalu ku czci boga Min, który był odpowiedzialny za męską potencję i wigor. Wiele wskazuje również na to, że w czasie tego święta wielu mężczyzn publicznie duźdało swe interesy ku chwale boskiej mocy stworzenia.
#3. Otiv Bombari - wesołe powitanie panny młodej
Tradycją papuaskiego ludu Marind-Anim jest rytuał zwany otiv bombari. Przyrost naturalny jest tam wyjątkowo niski i lud ten wierzy, że ceremonia ta uczyni kobietę bardziej płodną i zdolną urodzić swemu mężowi więcej dzieci. Rytuał polega na... odbyciu publicznego stosunku z każdym przedstawicielem klanu małżonka. Mimo że twórcy pornosów poczuliby się zainspirowani do nakręcenia egzotycznego filmu przedstawiającego tę nietypową tradycję jako radosną, grupową kopulację, prawda jest taka, że młodym kobietom zmuszonym do przejścia przez tę ceremonię wcale nie jest do śmiechu.

#4. Swingersi po indonezyjsku
Podczas festiwalu Pon, tysiące Indonezyjczyków udaje się na Jawę, aby wziąć udział w ceremonii mającej przynieść szczęście. Dotarłszy na miejsce, pielgrzymi muszą najpierw pomodlić się, następnie umyć, wybrać nieznaną sobie osobę i odbyć z nią stosunek. Po 35 dniach można ceremonię powtórzyć. Podobno najwięcej szczęścia mają ci, którzy za każdym razem trafiają na tego samego partnera lub partnerkę.

#5. Zapomnij o lodziku!
To jedna z najbardziej szokujących i absurdalnych rzeczy o jakich słyszeliśmy! Konserwatywne mieszkanki Rumunii nie garną się do oralnego obsługiwania swoich łóżkowych partnerów. Ba! Nawet sami partnerzy nie zgodziliby się na ten relaksujący akt urozmaicający łóżkowe harce. Okazuje się bowiem, że umieszczaniem męskiej klamki w jamie gębowej zajmują się tylko prostytutki i kobiety brzydko prowadzące się. Lodzik jest tam tabu, a damie z dobrego domu nie wypada nawet myśleć o takich bezeceństwach!

#6. Przypomnij sobie o lodziku!
Czy lodzik może nie sprawiać przyjemności.? Ależ owszem. We wschodniej części Papui-Nowej Gwinei mieszka sobie górski lud Sambia. Przez pierwsze lata życia dziecko musi pić mleko matki, aby prawidłowo rozwinąć się i dojść aż do momentu dojrzewania. Wówczas nadchodzi czas na odstawienie cycka i wejście w świat męskich obowiązków. Oprócz nauki polowania, rozpalania ognisk i budowania chat, chłopcy muszą dosłownie „wyssać” wiedzę posiadaną przez starszych członków plemienia. I użycie tutaj słowa "członek" zdecydowanie można traktować w sposób dwuznaczny... Zwyczaj ten trwa przez ok. 10 lat. Wraz z osiągnięciem 19. roku życia, młodzi mężczyźni gotowi są do zawarcia małżeństwa oraz „przygotowywania do wejścia w dorosłość” młodszych przedstawicieli plemienia.

#7. Szybkie małżeństwo dla seksu
W niektórych muzułmańskich krajach (np. w Iranie) młode pary, które chcą odbyć „legalny” stosunek seksualny mogą, uiściwszy sowitą opłatę, zamówić ceremonię zawarcia tymczasowego ślubu. Dostaną wówczas dokument określający czas, przez który w oczach Allaha będą oni traktowani jako małżeństwo. Okres ten pary, mając czyste sumienie i świadomość tego, że swoim zachowaniem nie łamią religijnego prawa, wykorzystują do pospiesznej kopulacji.
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· Autentyki DVI - Zalewajka (3)
25.05
· Wielopak Weekendowy DXXII
24.05
· Męski know-how: 15 nietypowych zastosowań WD-40 (69)
· Kultowe cytaty z "Rejsu" (43)
· Potwory, które żyją pod twoim dachem (41)
· Kobieta - przyczyna wszystkich nieszczęść (39)
· Za co można dostać baty w Iranie (61)
· Typowy tata (34)
· Spider-Manów dwóch (22)
· Dokarmiacz i jego dziewczyna (111)
· Ciężarówka z niespodzianką (30)
· Etapy poszukiwania pracy (31)
· A miało być tak pięknie... (30)
· Dziwolągi z rosyjskich sieci społecznościowych (42)
· Zabawne sytuacje przed bankomatami (6)
· Nawet zwierzaki kochają damskie dekolty (9)
· Koncepcyjny jacht podwodny (2)
· Piękno naszej planety (8)
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (98)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (37)


I ta obrona nie ma sensu za bardzo, bo przykłady można mnożyć - koty np mordują dla zabawy/sportu - często nawet nie mordują, a okaleczają tylko i zostawiają ofiarę, jak się znudzą.
Szympansy nie zabijają z powodu mniejszości narodowej ale z powodu dla którego my powinniśmy tłuc Muslimów, mianowicie jeden szympans sprowadzi za sobą resztę, a to oznacza kłopoty.
Porywanie samic dla potomstwa, to coś o czym słyszę pierwszy raz, ale też nie przypomina to z opisu nowego islamskiego prawa do porywania i gwałcenia innowiernych kobiet, a zwłaszcza katoliczek. Czy gwałcenia, czy znęcania się nad ofiarą, by potem zostawić ją z własnymi problemami jak to występuje u nas.
O gwałtach u tygrysów nie słyszałem (O.o owulacja przez gwałt? ), ale wiem, że samice stają się płodne zaraz po wydaniu na świat potomstwa, co sprawia dla niego zagrożenie, a i może powodować, że samce przekraczają granice terenu samicy.
BTW, nie myl instynkt macierzyńskiego z empatią. :D
Empatyczne są zachowania, jak opieka nad rannym członkiem stada, bądź przygarnięcie takiego zwierzęcia (Lykaony na przykład), czy szympansy (rzadko ale czasem to robią). Opieka nad zagrożonym przedstawicielem innego gatunku (antylopy gnu nad małą zebrą atakowaną przez lwicę, albo delfiny ratujące żeglarzy przed rekinami). Nie przedkładaj ludzkich zachowań na zwierzęce. Prawdą jest, budowa i podstawowe instynkty łączą nas ze zwierzętami, ale nasza ludzka natura i jej przejawy nie występują w naturze nigdzie indziej, a jak już, to jedynie jako bardzo silne odchylenia od normy).
Co kraj, to obyczaj :)
"duźdało swe interesy"
"męska klamka w jamie gębowej"
Guys, seriously??
owszem- szympansy zabijają każdego członka obcego stada tylko dlatego, że nie jest swój, a samice porywają dla potomstwa.
Lwy zabijają każde lwiątko, które nie jest ich(właściwie wszystkie koty tak robią). Tygrysice tak bardzo przystosowały się do gwałtów, że to nie owulacja wyzwala w samcu popęd seksualny, a kopulacja wywołuje owulację.
Aby pokazać ci jak mało różnimy się od zwierząt powiem ci, że zwierzęta są też skłonne do empatii- i tak. Jakiś czas temu bodajże w berlińskim zoo, do zagrody szympansów wpadł 3-letni chłopczyk, był nieprzytomny więc jedna z samic wzięła go w ramiona i chroniła przed samcami. Inny przypadek to lwica, która po stracie własnych dzieci przygarnęła małą gazelę, niestety przez różnice anatomiczne i fizjologiczne nie mogła jej wykarmić więc maluch zdechł. Lwica popełniła samobójstwo przez głodówkę.
"You and me, baby, ain't nothing but mammals..."
A co do #7 to nawet był o tym program na National Geografic - muzułmanie potrafią zawrzeć tymczasowe małżeństwo na 1 noc z 10-cio letnią dziewczynką i wszystko jest zgodne z prawem.
jakby ci to powiedzieć... wysnuwanie wniosków na temat czyichś poglądów na podstawie jednego posta jest równie głupie jak dorabianie sztucznej ideologii do czegokolwiek.
jakbym wymienił wszystkie rzeczy, które mnie irytują to przekroczyłbym limit znaków i musiał zapisać to w kilku postach, co też by cię wkurzyło, bo zaśmiecałbym niepotrzebnie JM.
Przemoc zawsze wiąże się z chęcią posiadania władzy nad kimś/czymś. Wszystko co złe wiąże się z niezaspokojeniem jakiejś potrzeby i brakiem pomysłu na ukierunkowanie tego w pozytywnym kierunku. Dlatego dzieci są okrutne, ludzie zabijają się dla forsy, kłamią, wszczynają bójki, kradną, wykorzystują innych. Gdyby ludzkość pozbyła się swojej zwierzęcej natury mielibyśmy utopię... ale ludzie to tylko inteligentne zwierzęta.
ba, raz nawet od chlopaka
@deejayy1- a dorabianie ideologii do seksualnej przemocy wobec kobiet już ci nie przeszkadza?
Po jego zakończeniu postanawiają wracać na noc do domu, wsiadają do auta i jadą.
Zrobiło się ciemno i w pewnym momencie jedna z nich mówi, że chce się jej siku, pozostałe, że im również.
Zatrzymały auto na parkingu, wchodzą w krzaki, przykucają i załatwiają potrzeby.
Nagle zobaczyły jakąś ciemną, skradającą się postać. Przestraszone uciekły do auta i w drogę... Tymczasem okazało się, że weszły na teren cmentarza, a postać to tylko stróż...
Po trzech tygodniach mężowie owych kobiet spotykają się w pubie na piwie.
Siedzą smutni... W końcu jeden z nich się odzywa:
- Pokłóciłem się z moją żoną, tak na poważnie...
- Dlaczego? - pytają pozostali.
- Bo tydzień temu, jak wróciła ze szkolenia, nie miała na sobie majtek...
- Ja natomiast - mówi drugi - wyprowadziłem się z domu...
- Dlaczego? Pytają pozostali...
- Bo jak wróciła ze szkolenia, to nie dość, że nie miała gaci na sobie, to jeszcze miała ubłocony tyłek!
- To wszystko nic - mówi trzeci. - Ja się rozwodzę!
- Dlaczego? - pytają kumple.
- Bo ze szkolenia wróciła nie dość, że bez majtek i z błotem na tyłku, to jeszcze z szarfą między nogami z napisem: "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - KOLEDZY Z WAŁBRZYCHA"!!!
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą