| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
7 kroków żeby się upić (wersja dla mężczyzn)
Wydaje ci się, że to takie proste się upić? Jeśli chcesz to zrobić profesjonalnie, skorzystaj z naszych rad:1. Przygotowanie fizyczne.
Pewnie wielokrotnie w swoim życiu słyszałeś "Nie pij na pusty żołądek!". Pierwszy krok, żeby się upić, to zignorowanie tego zakazu! Nie jedz przed imprezą przez 24 godziny. Pusty żołądek przyspieszy działanie alkoholu.
PS. Nie martw się też, że umrzesz z głodu. Będziesz mógł jeść. Tyle, że dużo, dużo później.
2. Przygotowanie psychiczne.
Podstawą przygotowanie psychicznego jest wyobrażenie sobie skutków picia, czyli jak to się skończy. Scenariuszy jest wiele. Prawie tak wiele jak pijących. Jednak wystarczy, jak skupisz się na trzech:
a) obudzisz się w łóżku z jakąś ee...kobietą
b) trafisz do izby wytrzeźwień
c) ockniesz się w bocznej uliczce w kałuży własnych wymiocin
3. Zaczynamy!
a) minimum 100 zł (opcja - możliwość "brania na kreskę" u znajomego barmana)
b) trzy paczki fajek (cztery jeżeli palisz lighty)
c) dowód osobisty (zostaw w domu!)
d) dobre samopoczucie (później zmieni się w tylko "samopoczucie")
e) coś na rano (może być butelka wódki)
Żeby pokazać klasę, możesz go wypić w jakimś ekskluzywnym miejscu. Drink niech będzie drogi i ładnie wyglądający. Jeżeli jest potrzeba, wypijasz ich tyle, aż przetransferują cię do taniego pabu pełnego studentów, sexu no i oczywiście taniego alkoholu. Zaczynamy od piwa i wódki (jednocześnie). Naucz się jakiegoś fajnego tekstu (może być "odpie**ol się"). Będziesz nim odpowiadał tym wszystkim, kórzy bedą ci mówili, żebyś nie mieszał alkoholi.
5. Teraz jesteś pijany.
Jeśli czujesz, że masz w głowie już tylko alkohol i ci**ki (lub co tam innego w zależności od preferencji seksualnych), jesteś pijany. O ile alkoholu masz pod dostatkiem dopóty, dopóki masz pieniądze (lub znajomego barmana), o tyle ci**i stanowią pewien problem. Problem jest taki, że wyobrażasz sobie, że jesteś: najprzystojniejszym, najlepiej ubranym, czarującym, interesującym i zabawnym gościem w całym barze. Czyli super okazja dla każdej kobitki. W rzeczywistości nie potrafisz wymówić wyrazów, które mają więcej niż cztery litery, masz śmierdzący gorzałą oddech i część alkoholu na koszuli. Rozwiązanie? Pij szybciej! Wierz mi, są kobiety, które lubią prawdziwych twardzieli (nie ma takiego słowa jak "desperacja"). Oczywiście z początku taka babka będzie ci się wydawała mało atrakcyjna, ale przy odpowiednim tempie picia szybko osiągnie status modelki, a wtedy... czas na twój ruch.
6. Jedzenie. W zasadzie nie jest to kolejny krok. Robisz to w międzyczasie, kiedy realizujesz krok 5.
Teraz już możesz jeść. Najlepiej dużo i coś, co można szybko dostać. Sałata i kraby wykluczone! Jedzenie, które musisz dostarczyć swojemu organizmowi, powinno być byle jakie. I tak nie utrzyma się za długo w twoim żołądku. Polecam McDonald’a. Jeżeli będzie zamknięty, możesz kupić gotową bułkę na stacji benzynowej.
Aha! Nie zwalniaj tempa picia. Jeżeli straciłeś czas na drogę po żarcie, MUSISZ to nadrobić.
7. Poranek
Czujesz się zaj**ście? Nie ma pomocy. Chyba że.. dasz radę pić dalej. Jeżeli boli cię głowa i masz windę w żołądku, nie próbuj w żaden sposób tego leczyć! Strzel sobie drinka: wódka plus cokolwiek. Po kilku kolejkach odzyskasz pamięć. Jeżeli obudziłeś się obok ee... kobiety, gratulacje!!! Nie martw się tym, że odbyłeś stosunek bez zabezpieczenia. Musisz sobie uświadomić, że masz ważniejszy problem. To, co wczoraj wydawało ci się supermodelką, zmieniło się w Godzillę z cyckami. Rada: nie patrz w jej kierunku, wypij resztę wódki (najlepiej prosto z butelki), zanotuj jej imię, numer telefonu i wyjdź. Koniecznie musisz wyjść, zanim wódka przestanie działać. Możesz nazwać to... "Wódka Trick".
Co dalej? Krok 1...
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· Wielopak Weekendowy DXXII
24.05
· Męski know-how: 15 nietypowych zastosowań WD-40 (69)
· Kultowe cytaty z "Rejsu" (37)
· Potwory, które żyją pod twoim dachem (37)
· Kobieta - przyczyna wszystkich nieszczęść (37)
· Za co można dostać baty w Iranie (57)
· Typowy tata (33)
· Spider-Manów dwóch (22)
· Dokarmiacz i jego dziewczyna (107)
· Ciężarówka z niespodzianką (28)
· Etapy poszukiwania pracy (30)
· A miało być tak pięknie... (27)
· Dziwolągi z rosyjskich sieci społecznościowych (39)
· Zabawne sytuacje przed bankomatami (5)
· Nawet zwierzaki kochają damskie dekolty (9)
· Koncepcyjny jacht podwodny (2)
· Piękno naszej planety (7)
23.05
· Terminologia techniczna filmów pornograficznych II (98)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - XXIX (37)
· Historia jednej fotografii II (34)

1. Potrójny nurek (znany również jako potrójny u-bot)
Do kufla piwa wrzucamy 3 kieliszki z wódką (dla twardzieli lepszy będzie spirytus lub bimber od dziadka) o dowolnej pojemności, ale nie mniejsze niz 40. Po trzech takich nie powinniście być w stanie wstać.
2. Paliwo rakietowe - czyli wino na dopalaczu
Do wina, najlepiej czerwonego, wlewamy wódke mniej więcej w proporcji 2:3 (2 miarki wódki 3 miraki wina). Dorzucamy lodu i kilka plasterków cytryny. Hardkorowcy zamiast zwykłego wina wybierają musujące. Odradzam używanie siarkofrutów (czyt. tanie wina).
3. Zlewka - lekarstwo na kaca po udanej domówce
Zbierz wszystkie butelki, kufle i szklanki pozostałe po imprezie. Zlej ich zawartość do jednego pojemnika (kufel, butelka itp). Dopraw resztkami soku czy innej przepitki. Bon voyage!
Uwaga! Powyższe receptury są wynikiem doświadczeń autora. Autor nie odpowiada za skutki spożycia powyższych trunków.
Dziwne, nie?
1.szklanka wypłniona pół na pół (coa&colą, pepsi w wersji hardcore herbata) i wódką....barwa wyjściowa brązowa-brunatna czy czarna jak kto woli...
2. po każdym upiciu dolewamy wódki do szklanki tak aby cały czas była pełna....
3. powtarzamy schemat - pijemy tego drinka tak długo aż jego kolor z w/w zrobi się przeźroczysty tak jak wódka....
4. jedziemy na odwrót - dopełniamy napojem :)
twardziele podobno potrafią wrócić do barwy wyjściowej !!!!!!
Więc podczas picia, co 4-ty drink należy udać się w ustronne miejsce, może być WC, i udając, że idziemy "strzelić z łuku" wkładamy sobie dwa palce do gardła i "na sierżanta" pozbywamy się wlany przed chwilą alkohol.
Potem wracamy do towarzystwa i dumnym głosem wznosimy kolejne toasty, aż pozostawiamy konkurentów nieprzytomnych i wybieramy sobie partnerkę na resztę nocy.
Oczywiście to kumple mi o tym opowiadali ;)
chyleeeee....
a co z nami kobietami???
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą