| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Autentyki CV - Uważaj na nadmorskie dzwonniczki!
BO JĘZYKÓW TRZEBA SIĘ UCZYĆ!
Wchodzi do apteki babka typ "dzidzia piernik" to znaczy grubo po czterdziestce, odziana w pękające w szwach, jadowicie różowe wdzianko i wypala:
- Ejpipi proszę!
Oczka mi do rozmiarów pięciozłotówki urosły, ale myślę, że pewnie się przesłyszałam:
- Słucham?
- Ejpipi!!! Angielskiego pani nie zna?! Tam stoi! - I wycelowała akrylowym szponiastym pazurem na...
...APAP.
by KlaraG
* * * * ** * * * *
JAK SPRZEDAĆ SAMOCHÓD KOBIECIE?
Moja psiapsióła kupuje używane autko. Właśnie zdała mi telefoniczną relację z oględzin. Najważniejsze wrażenie:- [...] i wiesz, tam w środku wisiała choinka zapachowa i pachniało landrynkami, normalnie słodziusio. Muszę go mieć!
by happy
* * * * *
DIALOGÓW POLSKO - NIEMIECKICH CIĄG DALSZY
Mój znajomy pracował dwa lata w Niemczech. Językiem obowiązującym w biurze był angielski, ale część pracowników to oczywiście Niemcy - wliczając w to głównego szefa. Mój znajomy uparcie migał się od uczenia się niemieckiego, co raz na jakiś czas denerwowało Jego szefa, który w takich sytuacjach strasznie się denerwował (po angielsku):
- Tyle czasu jesteś w Niemczech, mógłbyś się już, Ty ******, chociaż trochę tego niemieckiego nauczyć!!!
Na co mój znajomy, ze stoickim spokojem, odpowiadał:
- Ależ troszkę to ja umiem... "Raus, raus, du Polnische Schweine"...
I to kończyło wszelką dyskusję...
by illy
* * * * *
BO TARGOWAĆ SIĘ TO "TRZA UMIĆ"
Kraków. Hala Targowa.
Pod Halą jest miejsce zwane ’aleją żuli’ gdzie okoliczne zdzisie przynoszą wszystko co jeszcze da się wynieść z domu lub inne śmietnikowe zdobycze. Można tam nabyć pedał do roweru Wigry bądź prawą nogę lalki Barbie.
- Ile za ten dzbanek?
- Trzy dychy panie kierowniku.
- Trzy dychy? Dam dwa złote.
- Dobra.
by kitajec
* * * * *
KAŻDY DZISIAJ WYGRAĆ MOŻE
Wczoraj - Hipermarket REAL w pięknym Zgorzelcu.
Wpadam do owego przybytku rozkoszy poszukując pilnie potrzebnego mi kantoru. No i znalazłem w rogu pasażu.
Podchodzę do okienka, kładę 100 euro do wymiany. Laska zabrała pieniążek i coś tam stuka na klawiaturce. W międzyczasie zaszedł mnie od tyłu siakiś tubylec i stoi sobie. Laska po chwili przez okienko zaczęła mi wydawać polski odpowiednik po 50-tkach.
Facet rozdziawił kopare i rzuca textem:
- O kurna, ale Pan wygrał...
Panna w okienku uśmieszek typu: "zonk" ja też zdezorientowany, ale...
(Mamusia tłumaczyła, że jak się jest w gościach to trzeba być grzeczny dla tubylców więc...)
...na szybko dyplomatycznie zażartowałem:
- Taa... dobrze by było.
Na to facio zakręcił wąsa i mruknął:
- Może też będę miał szczęście.
Odchodząc od okienka rzuciłem okiem na czynności panopka i co widzę? Koleśnik podsuwa pannie pomiętą "dychę" w złociszach i wypala:
- Dwa razy na chybił trafił...
Jak się okazało... budę dalej była kolektura [:D]
by LENNOX
* * * * *
MILICJANT TEŻ CZŁOWIEK
Było to w latach 80-tych. Wuj mojej żony pracował, w pewnym przedsiębiorstwie budowlanym, jako kierowca Żuka. Takiego Żuka do przewozu osób. Razu jednego robota była dość daleko od bazy i musiał on robotników w poniedziałek zawieźć do pracy, a w piątek dostarczyć pod troskliwe skrzydła wytęsknionych żon. Była to nieliczna brygada (około 10 sztuk), więc spokojnie dawał radę jednym kursem. Któregoś piątku oprócz stałej załogi, było jeszcze 4 chętnych do powrotu rzeczonym Żukiem. Jako, że wuj miał dobre serce, to zapakował wszystkich do samochodu i mknie do domku. Oczywiście, jak to w życiu bywa, szanowny pan milicjant upatrzył sobie Żuczka do kontroli. Pomachał lizaczkiem i wuj grzecznie zjeżdża na pobocze. Zatrzymuje się przy milicjancie, odsuwa szybę i mówi:
- I co machasz? Nie widzisz, że pełno jest? Nikogo już nie zmieszczę...
Podobno obyło się bez mandatu.
by cls
* * * * *
PRZEPIS TO PRZEPIS!
Byłem dzisiaj z moją mamuśką w pewnym markecie budowlanym celem zakupienia na raty kominka z obudową. Moja rodzicielka postanowiła skorzystać z kredytu, który udzielał pewien bank mający umowę z marketem. W Biurze Obsługi Klienta bardzo miła blondi pomogła wypełnić dokumenty m.in. nr telefonu stacjonarnego, co jak nas poinformowała, jest wymagane przez bank.
Po odczekaniu 15 min. (jak w reklamie: Kredyt w 15 minut), z rumieńcem na twarzy i lekkim zażenowaniem, poinformowała nas, że bank odmówił kredytu ponieważ nie jest spełniony jeden z warunków jego udzielenia. Na nasze dociekliwe pytania o co chodzi odpowiedziała:
- Pod podanym przez Państwa numerem telefonu nikt nie odbiera połączenia.
i dodała:
- Ja naprawdę im tłumaczyłam, że Państwo są tutaj.
by arkk
* * * * *
MALOWANE GRZECHEM
Znalezione na przekroj.pl
(...)
Największą zmianą polskiej spowiedzi są jednak grzechy.
- Mój proboszcz przyszedł do mnie kiedyś i wyraźnie zakłopotany zaczął mnie wypytywać, czy nie wiem, co to jest ta amfa i co się nią maluje, bo chłopak się z tego spowiadał, ale mówił, że zrobił tylko kilka kresek - opowiada jeden z młodych księży.
(...)
by sqnx
* * * * *
WIADOMO, ALE PO CO TO OGŁASZAĆ?
Opowiadam autentyka zasłyszanego z pierwszych ust. Opowiadała wielce szacowna w słusznym wieku pani. Tak więc pani owa, wraz z mężem, prowadziła swego czasu dość bujne życie towarzyskie, dom był otwarty dla gości o każdej porze dnia i nocy. Któregoś razu pani jednak była już dość zmęczona niekończącymi się wizytami, wróciwszy z pracy wywiesiła na drzwiach taką oto żartobliwą karteczkę:
"W tym domu panuje cholera" i położyła się zdrzemnąć, bo była po pracy dość mocno zmęczona - zajmowała naprawdę odpowiedzialne stanowisko w poważnej firmie. Obudził ją mąż i spytał z udawanym wyrzutem:
- Kochanie, czy musiałaś tak wszem i wobec ogłosić, że masz mnie pod pantoflem?
by atitta
* * * * *
A MOŻE MA CHOCIAŻ JAKIEŚ ADRESY NIEGRZECZNYCH DZIEWCZYNEK?
Przez ostatnie dwa tygodnie miałam wielką przyjemność jechać sobie rowerkiem z Warszawy do Berlina. Gdzieś w Wielkopolsce regenerując siły w pobliżu jakiegoś baru byliśmy z moją niezrównaną ekipą świadkami następującej sceny. Dwóch, najwyraźniej nieznanych sobie wcześniej chłopczyków, nieśmiało rozpoczynało wspólną zabawę. Jak to zwykle bywa, jeden zapytał drugiego o imię. Padła odpowiedź:
- Mikołaj.
Na twarzy pierwszego chłopczyka wymalowała się konsternacja, intensywny wysiłek umysłowy, niedowierzanie...
- To ty jesteś Mikołaj?
- Tak - towarzysz pozostawał niewzruszony.
Zdumienie niebotyczne, trybiki w główce pracują...
- A znasz mnie?
- Nie.
Tego było za wiele na małą główkę chłopczyka, który oburzony, prawie z płaczem wypalił:
- PRZECIEŻ MIKOŁAJ WSZYSTKICH ZNA!
by kapella
* * * * *
CAŁA POLSKA... (NIE, NIE CZYTA DZIECIOM)
Kumpel ma (nie)szczęście być księgowym w kancelarii El Presidente Saszki Kwasa. Byliśmy umówieni na trzydniowe podziwianie gwiazd w długi weekend (jak się robi wiadomo co na świeżym powietrzu, to się w apogeum odchylenia podziwia gwiazdy). Jednak zadzwonił i z nieukrywanym żalem w głosie powiadomił, że mu na weekend dowalono roboty.
Mając w głowie ostatnie wydarzenia, palnąłem:
- Co, przerabiasz oświadczenia majątkowe?
Jak nic sobie nagrabiłem.
by Peppone
* * * * *
MYDŁO LUBI ZABAWĘ
Wchodzę dzisiaj w robocie do WC, siusiam sobie błogo, przystępuję do mycia rączek po i... zaczynam się zastanawiać, czy się nie posikać drugi raz... Na szybie naklejka:
"MYDŁO NIE GRYZIE"
dopisek markerem trochę niżej:
"TA, JASNE, I NIE SZCZYPIE W OCZY..."
by Pitar
* * * * *
A TY? BYŁEŚ KIEDYŚ U MARTY?
Zafundowałem sobie dziś rano małą przejażdżkę tramwajem. W związku z powyższym byłem mimowolnym świadkiem rozmowy dwóch pań jadących do fabryki:
- Wie pani, co mi się dzisiaj śniło? Wchodzę do pokoju, a tam mój brat leży u Marty...
- U której Marty? U Szymańskiej?
- A tam, u Szymańskiej. Umarty leży, nieżywy!!! Nie rozumie pani tego?
by YarpenZ
* * * * *
BIM BAM BOM TY S...
Leżymy na plaży ja, ojciec i chrześnica (4 lata). W pewnym momencie Dziewczynka wypala do wujka:
- Co to jest? (pokazuje palcem na krocze)
Ojciec:
- Aaa dzwonek - odpowiedział zmieszany.
Dziewczynka:
- Ooo, oo. A mogę podzwonić?
Ojciec:
- Nie.
Dziewczynka:
- A czemu? Co się popsuł? - odpaliła szybko i niewinnie dziewczynka powodując śmiech plażowiczów, a ja do teraz czuje piasek w ustach, tak się wgryzłem weń ze śmiechu.
by leesiu1989
| Mało? Chcesz poczytać więcej autentyków? To wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne", tam też możesz opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: |
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· 9 irytujących cech hollywoodzkich produkcji (7)
· Właściciel Lamborghini robi lans (1)
· Problemy: kobiety vs. mężczyźni (5)
· Nowa siedziba główna firmy Apple (6)
· Lingwistyczna wpadka premiera Japonii (5)
· Modowe inspiracje rosyjskiego blogera (8)
· Jag Nagra i jej portrety (1)
· Jak zmieścić całą gruszkę w butelce (5)
· Wypadki samochodowe retro (1)
· Największy basen na świecie (7)
· Niezwykłe dzieło maniaka anime (4)
23.05
· Zdradzane żony potrafią być złośliwe (37)
· Piękno kosmosu II (43)
· Pokaż, jaki jest długi? (17)
· Najdroższe substancje i materiały na świecie (90)
· Niesamowite miejsca, które warto odwiedzić przed śmiercią (29)
· 20 gifów pokazujących, jak reagujesz na codzienne sytuacje XXVI (31)
· Niesamowite drugie życie płyt winylowych (9)
· Baobab - drzewo niedoceniane (27)
· "Tuning show" w Moskwie (9)

