Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Eropak LII - Dziadku Onanie, nie umieraj!

Ala | Wt 18-10-2005 04:30
Kliknij i zobacz więcej!Witajcie w ten zimny, deszczowy poranek. Nie wypada od rana rozgrzewać się czymś mocniejszym, więc spróbujemy 52-gim wydaniem Eropaka.

Nastał wreszcie dzień, kiedy niepokonanemu mistrzowi ktoś rzucił rękawicę - niejaki Speedy Gonzalez wyzwał Szybkiego Lopeza na pojedynek. Zorganizowano wszystko jak należy i oto właśnie ma się rozstrzygnąć, kto jest najszybszym jeb*ką na świecie.
Na sygnał, obaj mają równocześnie wystartować z wyznaczonego miejsca, pokonać drogę wiodącą na szczyt wzgórza, potem około kilometra przez las, za lasem w chatce doszczętnie wyd*mać nimfomankę Zochę, wreszcie tą samą drogą wrócić i zameldować się na linii startu.
Wszystko jasne, Lopez skupiony - ważą się losy jego reputacji, młody Gonzalez uśmiechnięty, pewny siebie, rozdaje autografy.
Zawodnicy stają na linii... sędzia odlicza:
- Na miejsca... gotów... START!......... FALSTART!
Gonzalez się pospieszył cóż, nerwy - zdarza się. Sygnał do powrotu usłyszał już w połowie zbocza. Nerwowo człapie na start, obok niego pozycję zajmuje również Szybki Lopez. Powtórka.
- Na miejsca... gotów... start! ......... FALSTART!
Znowu Gonzalez. Tym razem sygnał falstartu dobiegł go, gdy już był prawie na szczycie. Szybki skubaniec - wiadomo, młodość. Obaj zawodnicy po raz trzeci stają na linii. Sędzia prosi o skupienie...
- Na miejsca... gotowi... start!......... FALSTART!
To samo. Gonzalez wyrywa się za szybko, za nerwowo - tym razem w pół sekundy zdążył już pokonać niemal pół drogi zanim dobiegł go głos sędziego. Nie do wiary!
Oczy mu niemal wychodzą z orbit ze złości, kiedy wraca na start. Obaj stają na linii.
Szybki Lopez podchodzi do wściekłego, nabuzowanego jak gejzer, Speedy’ego Gonzalesa, kładzie mu rękę na ramieniu i mówi:
- Stary, skup się i kończmy, Zocha to fajna dziewucha, ale piąty raz już mi się jej nie chce r*chać...
 
by Rupertt

* * * * *

Laska robi gościowi... laskę. Ten zaczyna cichuteńko pogwizdywać. Laska – o dziwo – zaczyna reagować na melodię.
Ten głośniej gwiżdże – laska łapie rytm.
Gościu szybciej – laska szybciej.
Koleś gwiżdże ostro, laska – ostro ciągnie.
Gościu ostatkiem sił gwiiiizd, laska... też.
Osuwa się dziewoja na kolana, opiera zmęczona o ścianę.
A gościu:
- Ku*wa, nie wytrzymię.... Ależ mnie usta bolą....

by skaut

* * * * *

Bardzo, ale to bardzo brzydka dziewczyna żali się swojej koleżance.
- Co mam robić Kasiu, mam już dwadzieścia siedem lat i jeszcze nie miałam żadnej "przygody" z chłopakiem. To chyba, dlatego, że taka brzydka jestem.
- Wiesz, co? - mówi koleżanka - "Nie ma brzydkich dziewczyn itd...itp". Idź do baru "Przystań" i zobaczysz. Jak postawisz "chłopakom parę piw, to któryś cię przeleci.
Faktycznie jeden ze stałych bywalców po kolejce postawionej przez naszą bohaterkę, zadeklarował, że ją dmuchnie. Poszli do niej do domu, dziewczyna wyciągnęła z barku butelkę gorzały na zachętę, nalała kolesiowi sztakana, potem drugiego, trzeciego, czwartego, ale zauważyła, że po każdym wypitym kieliszku, gość ręką przeciąga po swojej bujnej czuprynie.
- Czego ty po każdej lufie przeczesujesz włosy? - zapytała
- Bo jak sobie pomyślę, że cię mam jeszcze wyru**ć, to mi włosy dęba stają

by w_irek

* * * * *

Tutaj nie klikaj!

* * * * *

Akcja w sypialni...
- Jak zmieścisz całego w buzi to ci kupie futro.
Dziewczyna ochoczo zabrała się do roboty... lecz z marnym skutkiem.
Animuszu jednak nie straciła i słodko podnosząc wzrok mówi:
- Całego nie dam rady...ale kup, chociaż krótkie...
 
by lelo
 
* * * * *

Mąż wbiega do domu. Ledwie żyw. Sraczka. A w łazience, żona.
- Wyłaź, ku.... Bo nie wytrzymię!
- A nowe buty mi kupisz?
- Kupię! Wyłaź, bo się sfajdam!
- A nową sukienkę mi kupisz?
- Kupię, ku... wa! Otwieraj!
- A futro z norek mi kupisz?
- Pppp-Fffffff-pppp.... Ku*rwa... Teraz to w.... pfffpppfff.... w pffff.... ffffufajce będziesz chodzić, idiotko!
 
by skaut
 
* * * * *
 
Przychodzi kobieta do ginekologa
- Panie doktorze coś się z moją cipką dzieje dziwnego. Jest każdego ranka strasznie wilgotna.
- No cóż, muszę zrobić badanie śluzu
Po badaniu wzywa pacjentkę
- Proszę pani to nie jest śluz tylko ślina!!
- Och doktorku złoty, ja już nie pamiętam, kiedy maż ostatni mi minetkę robił!! Skąd tam ślina??
- Tego nie wiem, wiem tylko, że to jest ślina
Kobieta postanowiła nie przespać najbliższej nocy i sprawdzić cóż to mąż jej robi?
Mąż grzecznie położył się do łóżka, i zmylony jej równomiernym oddechem gdzieś tak po północy wziął latarkę, „świerszczyka" i usadowił się między jej nogami. Kieruje latarkę na zdjęcie panienki:
- Mmmmmm... to jest cipeczka!!!
Kieruję światło na cipkę żony
- A to!! Tfu,tfu, tfu
 
by specmaniak
 
* * * * *
Umiera stary Gruzin. Przy łóżku siedzi wnuk.
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm – szepce z wysiłkiem stary. – Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!!!
 
by skaut
 
* * * * *

Do kawalerki, którą zamieszkiwało młode małżeństwo, pewnego dnia zwaliła się z niezapowiedzianą wizytą matka żony. Cóż było robić? Ugościli jak mogli a pod wieczór pościelili jej na rozkładanym fotelu zgasili telewizor i poszli spać na swój tapczan. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie mąż. Przytulił się do żony i szepnął:
- No chodź. proszę ...no chodź...
- Co ty, głupi jesteś? - szepnęła żona - Mama usłyszy.
- No chodź - nie dawał za wygraną mąż
Nocną ciszę przerwał rytmiczny skrzyp sprężyn a po jakimś czasie spazmatyczny krzyk żony:
- Ohhhh, matkooooo...
- Co chcesz córeczko? - rozległ się zaspany głos dochodzący z rozkładanego fotela
- Nic, kup jutro bochenek chleba.
Nad ranem mamuśka, gdy tylko otworzyła oczy, mruknęła pod nosem:
- Straszny żarłok ten mój zięć. Sześć bochenków chleba przez noc?
 
by w_irek



Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!
Autor: oprac. Ala / JoeMonster.org
Foto: Internet
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 36960x  |  Komentarzy: 0  |  Okejek: 6 osób


Zobacz też


:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy