Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Eropak LVI - Powrót króla

Ala | Wt 15-11-2005 04:41

Uwaga kinomani - zapraszamy na nowy film! Hit jesieni! Erotyczny thriller"’72 centymetry"* Ale to może później, tymczasem 56 odcinek Eropaka, czyli dowcipy, których młodszej siostrze nie powtórzysz.

Program dla widzów dorosłych

Pan Władek, taksówkarz warszawski kończy swój dzień pracy w Wigilię wieczorem. Pośród płatków opadającego śniegu dostrzega postać zataczającego się pijaczka. Twarde zwykle serce pana Władka ogarnęła wigilijna chęć popełnienia dobrego uczynku. Podjechał, otworzył drzwi i krzyknął:
- Wsiadaj pan, zawiozę Cię za darmo do domu na wieczerzę!
Pijaczek chętnie zaproszenie przyjął i usadowił się obok kierowcy. Podał adres bełkocząc przy tym słowa podziękowania. Jechali jakiś czas w milczeniu, gdy nagle pan Władek dostrzegł stojącą na rogu i wyraźnie marznącą dziwkę.


Miękkie tego dnia serce już drugi raz kazało mu się zatrzymać i zaproponować podwiezienie. Po chwili dziewczyna siedziała już wygodnie rozwalona na tylnim siedzeniu taksówki.
Zapach dobroci, potu oraz nie do końca przetrawionej hary wypełniły poloneza pana Władka.
W lusterku dostrzegł on, że jego pasażerka nie nosi majtek. Chcąc zrobić frajdę dochodzącemu powoli do siebie pijakowi, postanowił podzielić się z nim tym odkryciem. Stuknął go łokciem w bok i odpowiednio ustawił mu lusterko wsteczne. Pijak przestraszył się w pierwszym momencie, ale w końcu spojrzał gdzie trzeba i przeklął z wrażenia:
- O żesz ty w ząbek czesany!!! Daj pan szybko kawałek grzebienia, bo wyglądam, jak nie przymierzając, jakaś ostatnia cipa...!
 
by sharkis

* * * * *

- Zenonie, czuję się uprzedmiotowiona! Przychodzisz tu, rozbierasz mnie, a potem gapisz się tylko w okolicę, gdzie wsadziłeś tego swojego hm... A żebyś tak choć raz spojrzał mi w oczy?
- No dobra, klękaj, popatrzmy na te oczy...

by Rupertt

* * * * *

Bar  „Amazonka”. Dla lesbijek. Siedzą dwie ciepłe koleżanki. I niczym „faceci inaczej” oceniają „towary”.
- Rysia!
- Co?
- Patrz!
- Gdzie?
- No tam! Jaka sztuka!
- No!
- Ale ma dupcię! Jejku!
- Ygyy.
- A cycuchy jakie... wow... tak sterczą!
- Ygyyy.
- A usteczka, jakie malutki, czerwoniutkie... jejuńciu!
- Ygyyy.
- A ty Rysia, co tak tylko ‘ygy’ i ‘ygy’? Język ci przysechł z wrażenia?
- Ygyyy.
- Co ‘ygy’?
- Nie psyfysechll, ale sztanąllll.

by skaut

* * * * *

Wieczór, Hrabia podparłszy plecy poduszkami, półleżąc w pościeli czyta prasę. Tuż obok przy łóżku krząta się służący Jan. Uwija się energicznie, z jednej strony, z drugiej, pod łóżkiem, na łóżku. Przedłużająca się cisza sprawia, że Hrabia zaintrygowany odsuwa na bok gazetę. Spogląda znad binokli i widzi swe przyrodzenie wyprężone, sterczące sztywno i gotowe do użycia, z równiutko nałożoną prezerwatywą.
- A cóż to ma oznaczać, Janie? - pyta hrabia flegmatycznie
- Na dzisiaj miał pan zaplanowane igraszki z Hrabiną, Jaśnie Panie - odpowiada Jan dyskretnie ocierając ręką usta - Pozwoliłem sobie Jaśnie Pana przygotować...

by Rupertt

* * * * *

Noc. Łóżko. Nagle okropny smród guana. Taki, że żona się budzi.
- Albin, zesrałeś się!
- Ech, Elwira, żebyś ty wiedziała, co mi się przyśniło!
- Co?
- Że lecę ze spadochronem i on się nie otwiera. Ja spadam, spadam, spadam...
- Albin, ja to bym chyba umarła!
- A widzisz! A ja nie, bo jestem mężczyzną!

by skaut

* * * * *

Parka podczas "francuzczyzny":
- Hej, Krycha, chciałabyś, żebym miał wacka jak pyton albo boa?
- Oci**iałeś?! Czy ja wyglądam na żyrafę?

by Rupertt

* * * * *

Siedzi Janko i płacze. Zaczepia go Muzykant.
- Czemu płaczesz?
- Maaaajtki mi odpaaadłyyyy.
- No i ch*j z nimi.
- Buuuu... Właśnieeee!

by skaut

* * * * *

Peter Jackson wrócił wcześniej z pracy do domu. Chętka na seks go wzięła, a że żona od niedawna miała nieco dziwaczne upodobania, założył na wacka pierścień zabrany z rekwizytorni i nagi, z wyprostowanym orężem wpadł do sypialni.
- Powrót króla, kochanie!
Małżonka niestety wyglądała na solidnie zaskoczoną. Peter wiedziony złym przeczuciem otwiera szafę, z której wychodzi podobnie przystrojony kochanek.
- Dwie wieże, k**wa mać - wycedził Peter i szybkim krokiem udał się do łazienki, która... no niestety, też pusta nie była. Wręcz przeciwnie.
- Pięknie, pierd*lona drużyna pierścienia! Doprawdy nie wiem czy kręcić tego "King Konga"...

by Rupertt

* * * * *

- Patrz, jaka zaj**sta blondyna!
- To moja laska!
- Taaa... a rękę w jej majtki wkłada właśnie twój chłopak.

by skaut


*by skaut
Autor: oprac.Ala / Joe Monster.org
Foto: Internet
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 38331x  |  Komentarzy: 0  |  Okejek: 10 osób


Zobacz też


:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony