Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Eropak LXXIV - Bóg stworzył, niech Bóg zabawia

Ala | Wt 21-03-2006 04:11
Kliknij i zobacz więcej!Tego Eropaka pewnie nikt nie przeczyta, bo wszyscy poszli topić marzannę, ale jeśli ma to pomóc w nadejściu długo oczekiwanej wiosny to jesteśmy gotowi na takie poświęcenie :-) Tych co zostali przed monitorami zapraszamy na 74 wydanie Eropaka.

Tylko od

Uciekł z więzienia w Czarnym drobny złodziej, Leszek. Biegł, biegł, aż dobiegł do wioski w Borach Tucholskich. Na skraju wioseczki stała chata. Akurat krzątał się wokół niej facet.
- Cześć, jestem Leszek, właśnie zbiegłem z pierdla. Ukryjesz mnie?
- Cześć mam na imię Roman, jestem... hm... chłopem. Ukryję cię, Leszku, ale w zamian będę cię i się zaspokajał seksualnie, doodbytniczo trzy razy na dobę.
- Zgoda, Romanie.
No i ukrył Roman więźnia Leszka. I czynił, co obiecał - trzy razy dziennie. Po dwóch miesiącach "ukrywania" Leszek nie wytrzymał:
- Romuś, a może ja tym razem cię puknę?
Roman, zdejmując gacie:
- Oj kochany Lesiu, już myślałem, że nigdy nie przełamiesz nieśmiałości...

by skaut

* * * * *

Do gabinetu lekarskiego nieśmiało wchodzi chłopak, rozpina spodnie i wstydliwie wyjmuje fiutka, którego długość tak na oko wynosi 2,5 centymetra. Lekarz przygląda się przez chwilę i pyta:
- Rozumiem, że przyszedł pan żalić się na rozmiar penisa?
- Nieee, skądże? - z irytacją odpowiada chłopak - ja przyszedłem tutaj się nim ku*wa pochwalić!

by w_irek

* * * * *

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dyżurny idąc korytarzem, usłyszał dziwne hałasy dochodzące zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, że na jednym z łóżek siedzi pacjent, który ma ręce wyciągnięte do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje głośne dźwięki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszedł do łóżka, wziął kartę choroby do ręki i pyta...
- Dokąd dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Muszę zawieźć towar do Włoch - odpowiada nie patrząc nawet na lekarza - ale najdalej za tydzień wrócę!
- Tylko jedź ostrożnie!
Lekarz powiesił kartę na miejsce i widzi, że na łóżku obok coś się dziwnego dzieje pod kołdrą.
Podnosi kołdrę, a tam szczupły pacjent ściska, całuje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wstępna - szepcze - czekam, aż dalej odjedzie to mu tradycyjnie żonę wygrzmocę.

by Samorodek

* * * * *

Mężczyźni rozmiary swoich penisów dzielą na trzy kategorie:
- Duże, ogromne i niewiarygodnie wielkie.
Te same kategorie męskich członków, kobiety określają trochę inaczej:
- Bardzo maleńkie, małe i normalne.

by w_irek

* * * * *  

Przyjechał kowboj z Bruk Montań w odwiedziny do indiańskiego wodza, Różowego Konia. Jadą sobie po włościach wodza. Przed nimi wielkie pole kukurydzy.
- To wszystko twoje, Koniu?
- Yeee...
- A podarujesz mi kawałek?
- Well.
Jadą dalej. Stado bizonów domowych.
- To wszystko twoje, Koniu?
- Yeee...
- A podarujesz mi kilka?
- Well.
Jadą dalej. W jeziorze kąpią się Indianki. Piękne, młode, czyste.
- Wszystkie twoje, Koniu?
- Yeee...
- R*chasz je wszystkie?
- Nie.
- Czemu?!
- Well nie staje.

by skaut

* * * * *

Przychodzi ksiądz do domu publicznego:
- Blondynkę chcę...
Mama - gospodyni placówki odpowiada.
- Proszę księdza, nie ma teraz wolnej blondynki, może kogoś innego?
- Poczekam.
Przechodzi 15, 20, 30 minut. Gospodyni patrzy na lekko zasypiającego księżulka, poprawia fryzurę, obszerną pierś, i zagaja:
- A może Ja wam spodobam się, ja jeszcze trochę pamiętam ten teges...
- Krokodyli nie pieprzę...
- Jak tak możecie mówić! Jaki ja jestem krokodyl? Mnie sam Pan Bóg stworzył...
- Pan Bóg stworzył - niech Pan Bóg się zabawia, a ja - poczekam.

by skaut22

* * * * *

W gabinecie ginekologicznym leżąca na samolocie i gotowa już do przeglądu kobieta, skarży się lekarzowi:
- Panie doktorze ja mam "tam" dynię.
Lekarz nachyla się, dokładnie ogląda pacjentkę, podnosi głowę i mówi:
- "Tam" naprawdę nic takiego nie ma.
Dziewczę zalotnie "potrząsa" rzęsami:
- A niech pan doktor poliże....

by w_irek

* * * * *

Idzie sobie puszysty, malutki zajączek wzdłuż ruczaju. Patrzy, a w trawce zieloniutkiej coś się błyszczy. Podchodzi puszaczek blisko - złota rybka.
- Wpuść mnie do rzeczki, zajączku, bo umrę tu – prosi rybka.
- Nie, nie wpuszczę – droczy się zajączek.
- Wpuść, a spełnię twoje życzenie.
- Ok. – mówi zajączek i wpuszcza rybkę do wody.
- A życzenie? – pyta radośnie rybeczka.
- Zdechnij, ku*wo!

by skaut


Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!

Autor: oprac. Ala / Joe Monster.org
Foto: Internet
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 44305x  |  Komentarzy: 0  |  Okejek: 14 osób


Zobacz też


:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony