Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Eropak CXLV - Z korzonkami do wenerologa?

Reszka | Wt 14-08-2007 04:30
Kliknij i zobacz więcej!Dziś w Eropaku dowiecie się, jaka jest idealna żona, dlaczego tycie jest szkodliwe i czy zawsze do sceny łóżkowej trzeba ściągać majtki. Zapraszamy! 

Tylko od

- Słyszałam, że masz jakieś problemy w małżeństwie. Co się dzieje?
- Tycie!!! Po dwukroć tycie!!
- Cholera, w brzucho mu poszło? Może piwska za dużo chleje?? Albo golonki żre jedna za drugą??
- Eee, co ty pleciesz?! Po pierwsze: ma tycie przyrodzenie. Po drugie: tycie wzwody nim osiąga.

by Bazyl3

* * * * *

Mecz piłki nożnej. Nerwowa gra z dużą ilością fauli i utarczek słownych między graczami. W pewnym momencie jeden z piłkarzy podbiega do sędziego i mówi:
- Panie sędzie, a numer piąty kazał mi iść na ch*j!
Sędzia niewzruszenie:
- Grać dalej. Nikt nigdzie z boiska do mojego końcowego gwizdka nie pójdzie...

by eM-Ski

* * * * *

- Zenek, a jak wczoraj w przychodni od dentysty wychodziłem, to mi się wydawało, że w kolejce do wenerologa cię widziałem.
- Aaa, to... tak, tak... wiesz, korzonki!
- Nosz... ale z korzonkami do wenerologa??!!
- No dobra, k*rwa, z jednym, zadowolony!!!?!!!

by Bazyl3

* * * * *

Rozmawiają dwie szminki.
- Znam smak wytworności - mówi jedna. - Szkło kielichów najszlachetniejszego wina, kołnierzyki najlepszych koszul, niejeden atrakcyjny, męski policzek. Moja pani to dama i zawsze jestem przy niej.
- A moja ostatnio... - odpowiada krzywiąc się kwaśno druga. - ... zostawiła mnie na lodzie.

by Rupertt

* * * * *

Kupiec wyjeżdża w zamorskie kraje i zwraca się do ukochanej córki:
- Co Ci przywieźć z dalekiej wyprawy, najukochańsza jedyna córeczko?
- Przywieź mi tatku takie straszne wibrujące urządzenie, dla uciech seksualnych i urozmaicenia doznań.
- Ale coś Ty, jesteś moją córką, nie mogę Ci przywieźć czegoś takiego.
- No, trudno - westchnęła córka - w takim razie polecimy tradycyjnie: przywieź mi, tatku, z zamorskiej krainy przecudnej urody kwiat paproci...

by Reszka

* * * * *

- Wiesz, byliśmy wczoraj z Zenkiem u Jadźki.
- No, słyszałem że niezła baletnica. Jak było?
- Jakby tu... znasz przysłowie o pokornym cielęciu?
- No znam... i?
- Pasuje jak ulał. Oprócz słowa "matki".

by Bazyl3

* * * * *

Filmowy:
- A wiesz, Mariolka, ze ja wczoraj zagrałam w filmie. Miałam scenę łóżkową...
- No, nie mów! Dymali cię?
- Nie, musiałam nasikać do "kaczki".

by skaut

* * * * *

Kilkunastu kolegów i koleżanek, którzy dziesięć lat wcześniej zdawali maturę, umówiło się na wspólne ognisko na tzw. neutralnym gruncie.
Każdy zobowiązał się coś dostarczyć w umówione miejsce.
Jedni ziemniaki do duszonek, drudzy boczek, kiełbasę, cebulę i resztę potrzebnych składników.
Najlepszy klasowy chemik przywiózł cały czterdziestolitrowy gąsior wina.
Kiedy impreza się zaczęła, właściciel gąsiora odwinął węża do spuszczania wina, wetknął do szyjki i kolejno zapraszał do picia.
Takie załatwienie sprawy, nagrodzone zostało brawami ogółu.
Ognisko, nad którym stał pokaźnych rozmiarów kociołek z duszonkami wesoło płonęło.
Coraz weselsi byli też uczestnicy płci obojga.
- Popatrz jak naszą Halinkę już wzięło! Aż jej się nogi plączą - zagadnął były starosta klasowy.
- Mnie to wcale nie dziwi! Nie pamiętasz, że ona w klasie zawsze najlepiej ciągnęła?

by Samorodek

* * * * *

Rozmawiają dwa fiutki:
- Ten mój, to normalnie niepoważny gość. Ostatnio nawalił się jak stodoła i chciał, żebym stanął.
- Stary, to normalka, oni zawsze jak się schleją, to chcą żebyś stanął.
- No, ale kurka, na rękach??!!

by Bazyl3

* * * * *

Moja żona to ma zdolności telepatyczne! Zawsze wie, kiedy wcześniej z roboty przychodzę. Czeka na mnie w erotycznej bieliźnie w naszej sypialni. A na stole kieliszki, koniaczek, zakąska... I okno otwarte - czeka i wietrzy...

by oldbojek

* * * * *

A sto eropaków temu świntuszyliśmy m.in. tak:

Do gabinetu seksuologa wchodzi młoda, śliczna pacjentka. Jeszcze dobrze nie zamknęła drzwi, gdy lekarz rzucił się na nią, powalił na gabinetową leżankę, zdarł z niej sukienkę i przeleciał ( ją, nie sukienkę! ). Po "zabiegu", sapiący siadł za swoim biurkiem i mówi:
- No to ja swój problem mam z głowy, a jaki problem ma pani?
 
by w_irek

* * * * *

Indianin się ożenił i nastała noc poślubna. Ruch*ł trzy dni, w końcu złazi z żony i mówi:
- Świetnie, a teraz nie zobaczysz mnie przez dwa dni...
- Och, idziesz... odpocząć?
- Nie, skądże, teraz cię będę jeb*ł od tyłu...

by Rupertt

* * * * *

- No więc wracam dzień wcześniej z delegacji...
- Dobra, dobra, daruj sobie resztę!
- Czemu?
- Przecież dalszy ciąg jest oczywisty. Znalazłeś go w szafie?
- Nie, zakopałem go za garażem.

by nicku

 

Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!

Autor: oprac. Reszka / Joe Monster.org
Foto: Internet
     

« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 39429x  |  Komentarzy: 0  |  Okejek: osób


Zobacz też


:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony