| « starszy artyku³ | nowszy artyku³ » |
Autentyki CCIX - Umiesz po francusku?
Kish | Nie 26-08-2007 05:00
"Codzienny koszmarek: Ziobro i Kaczmarek.
Naród pilnie s³ucha... Kto kogo wy**cha?" *
Dzisiejsze Autentyki pozwol± Wam na odpoczynek od tego „koszmarku”. Za to dowiecie siê, ze nale¿y czytaæ zwolnienia lekarskie i dok³adnie dopytaæ siê, kto Was bêdzie operowa³. Ponadto sprawd¼cie, gdzie korzystacie z toalety i komu udzielacie przys³ugi, gdy¿ ten kto¶ mo¿e siê odwdziêczyæ...
DOWÓD WDZIÊCZNO¦CI
Urlop w pe³ni, wiêc do domu przyjecha³am, ¿eby z rodzicami pomieszkaæ. Niestety wysz³o tak, ¿e ca³ymi dniami jestem sama, bo oni pracuj±. Dzi¶ z pracy pierwsza wróci³a mama. U¶miech na twarzy i wyci±ga likier i ptasie mleczko, bo kto¶ siê koniecznie chcia³ za co¶ tam odwdziêczyæ. No fajnie, bêdzie co¶ na wieczór. Wróci³ tata. Mama siê chwali, co dosta³a, a on siedzi z min± Giocondy i za nic nie mo¿emy wydusiæ, z czego siê tak parszywie cieszy. Po godzinie siê przyzna³:
- No... Bo ja te¿ co¶ dzi¶ dosta³em... Taki, ekhm, prezent za dobrze dobran± ofertê... Tylko siê ma³py nie ¶miejcie!
I wyci±gn±³ z kieszeni marynarki kolorowy ró¿aniec w plastikowym pude³eczku. Podobno pachn±cy, ale nie sprawdzi³am.
by ktiwmr
* * * * *
PRZYGOTOWANIE
W niedzielê, albo w tygodniu wieczorami, gramy sobie czasem z kolegami w siatkówkê. Na naszej wioseczce mamy do wyboru dwa boiska - jedno przyszkolne, pe³nowymiarowe, na utwardzanym pod³o¿u, a drugie mniejsze, na dzia³ce kumpla, do¶æ prowizoryczne, ale z czym¶ na kszta³t piasku, gdzie gramy w pla¿ówkê. I w zale¿no¶ci od tego czy jest nas mniej czy wiêcej, spotykamy siê albo na jednym, albo na drugim. Dzi¶ by³o nas mniej. Pierwszy raz od do¶æ dawna, bowiem w wakacje zwykle jest kilku juniorów. Wybrali¶my wiêc boisko do pla¿ówki, wszyscy ju¿ rozgrzewamy siê, na bosaczka, w samych spodenkach. Wszyscy, oprócz jednego sta³ego gracza, który robi³ dzi¶ do pó¼niej i uprzedza³ mnie rankiem, ¿e je¿eli w ogóle siê wyrobi, to zadzwoni do mnie, gdzie i o której gramy. Kumpel dzwoni. Mówiê mu co i jak, po paru minutkach podje¿d¿a rowerkiem. Ubrany w czy¶ciutkie, nowiutkie adidasy, bia³e skarpeteczki, spodeneczki i bia³a koszuleczka z krótkim rêkawkiem. Zsiada i od razu wo³a:
- Kurcze, Pawe³, mog³e¶ rankiem wspomnieæ, ¿e bêdziemy grali w pla¿ówkê. Bym siê mentalnie przygotowa³...
A drugi kumpel zza butelki z mineralk±:
- Tak siê teraz mówi na staropolskie "umy³ nogi"?
by pablo_zdw
* * * * *
GDY NAG£A POTRZEBA...
Z pewnego forum:
Na koniec podró¿y - desperackie poszukiwania toalety w Sztokholmie. Potrzeba by³a nagl±ca, a w pobli¿u ¿adnego WC. Ostatnim wysi³kiem woli dobrn±³em do czego¶ w rodzaju knajpy dla harleyowców. "Parking tylko dla harley’ów - japoñskie maszyny bêd± z³omowane" - g³osi³ znak przed wej¶ciem. Z trudem przyswoi³em literki, a pot ju¿ obficie zrosi³ moje czo³o. W pêdzie min±³em brodatego w³a¶ciciela rozpartego przed wej¶ciem. W ¶rodku by³o jakby pustawo, ale nie zwróci³em na to uwagi. Uwagê poch³onê³a strza³ka z napisem WC. Resztkami woli dopad³em klamki i znalaz³em siê w krainie ulgi. W ¶rodku obmy¶li³em taktykê.
"Facet sobie pewnie my¶li, ¿e jestem cham i ho³ota i tylko do WC wpad³em. To ja mu poka¿ê, ¿e to nieprawda. Kawy ju¿ wieki nie pi³em, trudno, od¿a³ujê i zamówiê, chocia¿ cena pewnie z kosmosu" - kombinowa³em myj±c rêce. Wychodzê, patrzê, a tu w³a¶ciciel stoi przede mn± u¶miechniêty i zagaja:
- Hello!
- Hello! - Odpowiadam i pytam, czy nie móg³bym dostaæ czego¶ do picia.
- Sorry synu, to moje mieszkanie! - Rzecze brodacz.
Odprowadzi³ mnie do drzwi. A móg³ zabiæ...
by kmieciu_88
* * * * *
NIEBEZPIECZEÑSTWA SILNEGO UCISKU
Posz³am ja sobie wczoraj do stomatologa w celu dokonania kosmetyki mojej paszczy. Ma³¿onek koniecznie chcia³ zobaczyæ jak dentysta bêdzie piaskowa³ mi k³y, wiêc uda³ siê ze mn±. R±bnê³am siê leniwie na fotel, doktorek uczyni³ sw± powinno¶æ, a poniewa¿ jest sympatycznym cz³owiekiem, to zazwyczaj po wizycie ucinamy sobie jak±¶ pogawêdkê. Doktorek zacz±³ opowiadaæ, jak± krzywdê ludzie potrafi± sobie zrobiæ w³asn± szczoteczk± do zêbów (podobno niektórzy tak zapamiêtale szoruj±, ¿e prowadzi to do zaniku ko¶ci i osuwania siê dzi±se³). Na koniec wywodu doktorek rzek³:
- Wie Pani, medycyna doskonale zna przypadki zanikania ró¿nych tkanek, spowodowane czêstym i silnym uciskiem.
W tym momencie, niewiele my¶l±c, odwróci³am siê na fotelu w kierunku ¶lubnego i wycedzi³am z jadem w k±ciku ust:
- Ju¿ nigdy nie dotkniesz moich piersi....
by waber
* * * * *
¯Ó£TE S£ONECZKO
Mój mia³ gygy, ale u¿ywa³ z rzadka. A potem to ju¿ wcale nie. Ale zwisa³ na mojej li¶cie jako to czerwone s³oneczko, wisia³, wisia³... Do czasu. Którego¶ dnia, w 15 minut po tym, kiedy to zakontraktowany wyszed³ z domu, a ja siedzia³am przy komputerze, wzi±³ i siê zapali³ na ¿ó³to.
Hmmm.....
- Cze¶æ - zaczepiam, bo jestem ¿ona, to mogê zaczepiaæ, nie?
- Cze¶æ - odpowiedzia³ najbezczelniej w ¶wiecie, zamiast znikn±æ, jak ju¿ polaz³ na lewiznê.
- Cze¶æ - gadam jak pot³uczona, z braku pomys³u na pora¿aj±ce re.
- Cze¶æ - odpowiedzia³ mój. - Kim jeste¶?
Tu mnie, przyznam siê, zaskoczy³ na maxa.
- Twoj± ¿on± - wycedzi³am.
Cisza. Mam ciê, draniu, se my¶lê.
- JAK¡ ¯ON¡?! NIE JESTEM ¯ADN¡ PIERDOLON¡ W D**Ê LESB¡!
Przeprosi³am. Bardzo przeprosi³am. Wygas³e giegie mojego przesz³o w posiadanie panny, do¶æ nerwowej, jak widaæ. By³o mi g³upio.
Tego samego dnia, pó¼nym popo³udniem, w dalekim kraju nad Wis³±, najlepszy kumpel mojego siedzia³ sobie przed kompem. Ku jego mi³emu zaskoczeniu zobaczy³, ¿e kole¶ nieoczekiwanie zapali³ siê na ¿ó³to, udostêpniaj±c siê ¶wiatu.
Ucieszy³ siê, ¿e pogadaj± wreszcie. Pewnie i u¶miechn±³ pod nosem. Zawis³ nad klawiatur±, ¿eby siê przywitaæ i jak zawis³, tak zosta³. Trochê mu siê zawirowa³o. Zw±tpi³ we wszystko, co dotychczas wiedzia³.
Przy ¿ó³tym s³oneczku jego znanego, zdawa³oby siê, kumpla, pojawi³ siê napis: kocham Ciê, Mariusz...
by konwalia
* * * * *
HIPNOTYZER
M³ody (lat 7) bawi siê w hipnotyzera. Bierze wiêc co¶ imituj±cego wahade³ko i macha matce przed nosem mówi±c:
- Jeste¶ bardzo ¶pi±ca...
A po chwili z uwag± wpatruj±c siê a ni± dodaje
- I bardzo brzydka...
by felixos
* * * * *
PIERWSZA OPERACJA
M³ody chirurg na naszej bia³ej po raz pierwszy operowa³ wyrostek. R±czki mu siê trzês³y, adrenalina tryska³a uszami. Audytorium poka¼ne: chirurg I, chirurg II, ten biedny nowy, anestezjolog, pielêgniarka anestezjologiczna, dwie instrumentariuszki, jacy¶ studenci... I profesor! M³ody ma ju¿ nerwicê napadow±, a¿ dziw, ¿e z lito¶ci kto¶ nie zaproponowa³ mu g³êbszego na odwagê. Podchodzi do niego profesor, klepie go po ramieniu:
- Wiêcej wiary w siebie kolego! Najwa¿niejsze, ¿eby pan siê w palec nie skaleczy³!
Wtedy "konspiracyjnym" szeptem chirurg I do chirurga II:
- Mo¿e niech go od razu w trumnie operuje, a nie na stole operacyjnym, po co sprawiaæ k³opot personelowi...
No i zaczê³o siê, w wielkiej ciszy przerywanej tylko pro¶b± o podanie jakiego¶ ¿elastwa profesor nie wytrzymuje i spokojnym tonem, acz najwy¿ej irytacji mówi:
- Cz³owieku tylko wyrostek! Ca³± resztê niech pan pakuje z powrotem do ¶rodka!
Operacja siê uda³a...
...Pacjent prze¿y³.
by nobodys_wife
* * * * *
SP£YW
Wczoraj rano z koleg± z pracy pojechali¶my na sp³yw kajakowy. By³ to mój pierwszy sp³yw w ¿yciu. Pytamy siê organizatora ile trwa dop³yniêcie do mety. No i mia³o to trwaæ jakie¶ piêæ godzin.
Godzina 9
Wsiadamy do kajaki i zaczynamy wios³owaæ. Nawet nie¼le nam to sz³o. Spokojna trasa.
Godzina 12
Po drodze jaka¶ pani nam macha³a i robi³a zdjêcie.
Jest godzina 14
P³yniemy ju¿ ³adne 5 godzina mety nie ma. Ale nic ...P³yniemy dalej
Jest godzina 15
Spotykamy nad rzek± rybaka. Pytamy siê gdzie jest spalony m³yn, bo tam mia³o byæ miejsce mety. Pan robi wielkie oczy i mówi ¿e m³yn by³ jakie¶ 25 km temu
Jest godzina 15:01
Ooooooo Kuuurfaaaa!
Pan powiedzia³ ¿e nas mo¿e tam zawie¶æ bo ma samochód. Kaza³em koledze jechaæ a ja zosta³em z kajakiem.
Godzina 16:14
Siedzê na pustkowiu nad rzek±. Widzê ¿e z daleka idzie nasz wybawca z wielkim wilczurem. Po koledze ani ¶ladu. Ale zaraz...Co on niesie w rêce?
Godzina 16:15
Kole¶ niesie w rêce strzelbê. Nogi mi siê ugiê³y w kolanach. My¶lê sobie. Zabi³ Grze¶ka gdzie¶ w lesie a teraz wróci³ po mnie... Facet jest ju¿ 5 metrów ode mnie... Powiedzia³ mi tylko ¿e zawióz³ kolegê na miejsce i ¿e powinny za chwilê po mnie przyjechaæ.
Godzina 17
Nadje¿d¿a odsiecz. Kole¶ ze strzelb± stoi obok mnie a ja sta³em z rêkami u góry. Miny kajakowiczów bezcenne. My¶leli ¿e wszed³em jakiemu¶ rolnikowi na teren..
by brogman
* * * * *
DAMA
Kolega pracowa³ kiedy¶ w firmie windykacyjnej. Dosta³ zlecenie na jak±¶ babeczkê, która wiecznie co¶ tam zalega³a i na dodatek by³a z gatunku tych co wy¿ej s*a ni¿ d**ê ma. Dzwoni do niej. Baba dyskutuje. W koñcu ju¿ lekko zniecierpliwiony zaczyna nieco bardziej obcesowo do niej wyje¿d¿aæ i finalnie:
- Jak Pan siê odzywa do damy?
- Szanowna Pani... Pani dla mnie nie jest "D" jak DAMA tylko "D" jak "D£U¯NIK"!
by Misiek666
* * * * *
SÊDZIA
Mam kolegê, mi³y, nader ugrzeczniony m³ody cz³owiek, który przy pomy¶lnych monsunach i ³asce ministra Ziobry ma spore szanse zostaæ sêdzi±. Oczywi¶cie, jak to w ¿yciu bywa, ów kolega poza kilkoma sympatycznymi zaletami, charakteryzuje siê te¿ ca³kiem imponuj±cym wachlarzem wad, typu egocentryzm, zadufanie, narcyzm i wrêcz niewiarygodne zami³owanie do wyra¿ania swych my¶li prawniczych po ³acinie, ku rozpaczy wspó³aplikantów, nie mówi±c o przeciêtnych klientach s±du.
Ostatnio ucz±c siê z kole¿ank± wspominamy w³a¶nie wy¿ej opisanego:
- A wiesz jak Marek bêdzie prowadzili swoje rozprawy jak dostanie etat?
- ??
- W obrz±dku ³aciñskim, po ³acinie, ty³em do sali, przodem do or³a...
by black_kitty
* * * * *
NA STACJI
Bêd±c na jachtach na mazurach w tym roku zostali¶my z kumplem wys³ani aby zatankowaæ zbiornik do naszej mydelniczki, ok poszli¶my na stacje która by³a w porcie (ta z orze³kiem) a tam wiadomo jeden dystrybutor + kole¶ z obs³ugi i kasa z mini sklepem. Kolo nam zala³ zbiornik po czym idziemy p³aciæ. Kumpel pochodzi do kasjerki i w te s³owa:
- Jedyneczkê poproszê
Babka musia³a ze ¶miechu odej¶æ na chwilê od kasy.
by dimin
* * * * *
ZWOLNIENIA LEKARSKIE
Po sta¿u zaczê³y siê specjalizacje ale ka¿dy jak±¶ tam robótkê w przychodni ci±gn±³. No i w rejonie jak to w rejonie - czêsto schodzili siê uczniowie i studenci po lewe zwolnienia. Poniewa¿ wszyscy pamiêtali¶my, ¿e po takie lewizny za dawnych lat ³azili¶my sami wiêc nigdy siê nie odmawia³o. No ale dlaczego sobie przy tym nie poszaleæ i nie poprawiæ humoru? Jeden ze znajomych ka¿demu "lewusowi" wstawia³ na zwolnieniu kod 609 (stare kody jeszcze by³y - nie ICD 10). Oznacza³o to zapalenie ¿o³êdzi. Dawa³ tak bez wzglêdu na p³eæ osobnika.
Mnie zdarzy³o siê daæ zwolnienia na (kodów niestety ju¿ nie pamiêtam) "obra¿enia powsta³e na skutek bliskiego upadku statku kosmicznego", "Kar³owato¶æ przysadkow±" (na 3 dni), "Zderzenie z taborem kolejowym" i "Acefaliê" (dziecko rodzi siê bez mózgu - te¿ chyba na 3 dni). Raz ponios³a mnie u³añska fantazja i zamiast kodu wpisa³em "Oligodendrofobia chronica exacerbata susp.". Oznacza to mniej wiêcej: "Podejrzenie zaostrzenia przewlek³ego lêku przed niewielk± ilo¶ci± drzew". Do dzi¶ siê zastanawiam coby by³o, gdyby to trafi³o w rêce jakiego¶ ³acinnika. No ale to sz³o do zawodówki fryzjerskiej to chyba mia³o niewielkie szanse.
by Brunner
* * * * *
NOWY ADRES
Pracujê jako instruktor pracowni informatycznej, mam pod opiek± 5 osób(niepe³nosprawnych). Maj± oni zakaz opuszczania pracowni pod moj± nieobecno¶æ. Jedynym usprawiedliwieniem takiego wyj¶cia jest wyj¶cie za potrzeb±.
Jednak zw³aszcza jeden z nich strasznie lubi uciekaæ (na fajeczkê, na fajeczkê) kiedy tylko wyjdê. Jak wracam, zaczynam od pytania - gdzie on jest? Kryj± siê wzajemnie, ³obuzy, ¿aden go nie wyda...
Dzi¶ by³o inaczej. Wracam, ju¿ mam tradycyjnie zapytaæ, kiedy widzê karteczkê na jego monitorze. A na niej napis:
"mój obecny adres: wc@sraczyk.pl”
by centi
* * * * *
TAJEMNICE ZAGINIÊCIA
Na infolinii:
- Dzieñ dobry. Zaginê³a mi kartka, ta wasza, i chcia³am j± zastrze¿yæ !
- Jaki to by³ rodzaj karty Proszê Pani? Visa? Mastercard? Maestro?
- NIE NIE TAKA! To by³a karta... Eeee... BURSZTYNOWA!
- Bursztynowa to by³a proszê pani Komnata... Te¿ zaginê³a...
by Misiek666
* * * * *
UMIESZ PO FRANCUSKU?
Siedzimy w pracy i kombinujemy. Mamy ma³± zagwozdkê bo pewna dokumentacja która do nas dosz³a jest tylko w jêzyku francuskim. Nagle ol¶nienie! Jedna ze sprz±taczek by³a kiedy¶, przez jaki¶ czas w Pary¿u. Wiêc szybko:
- Pani Ewo! Umie pani po francusku?
- Nie umiem, ale siê nie brzydzê...
by Beast_Slayer
_________
*by Centi
Naród pilnie s³ucha... Kto kogo wy**cha?" *
Dzisiejsze Autentyki pozwol± Wam na odpoczynek od tego „koszmarku”. Za to dowiecie siê, ze nale¿y czytaæ zwolnienia lekarskie i dok³adnie dopytaæ siê, kto Was bêdzie operowa³. Ponadto sprawd¼cie, gdzie korzystacie z toalety i komu udzielacie przys³ugi, gdy¿ ten kto¶ mo¿e siê odwdziêczyæ...
DOWÓD WDZIÊCZNO¦CI
Urlop w pe³ni, wiêc do domu przyjecha³am, ¿eby z rodzicami pomieszkaæ. Niestety wysz³o tak, ¿e ca³ymi dniami jestem sama, bo oni pracuj±. Dzi¶ z pracy pierwsza wróci³a mama. U¶miech na twarzy i wyci±ga likier i ptasie mleczko, bo kto¶ siê koniecznie chcia³ za co¶ tam odwdziêczyæ. No fajnie, bêdzie co¶ na wieczór. Wróci³ tata. Mama siê chwali, co dosta³a, a on siedzi z min± Giocondy i za nic nie mo¿emy wydusiæ, z czego siê tak parszywie cieszy. Po godzinie siê przyzna³:
- No... Bo ja te¿ co¶ dzi¶ dosta³em... Taki, ekhm, prezent za dobrze dobran± ofertê... Tylko siê ma³py nie ¶miejcie!
I wyci±gn±³ z kieszeni marynarki kolorowy ró¿aniec w plastikowym pude³eczku. Podobno pachn±cy, ale nie sprawdzi³am.
by ktiwmr
* * * * *
PRZYGOTOWANIE
W niedzielê, albo w tygodniu wieczorami, gramy sobie czasem z kolegami w siatkówkê. Na naszej wioseczce mamy do wyboru dwa boiska - jedno przyszkolne, pe³nowymiarowe, na utwardzanym pod³o¿u, a drugie mniejsze, na dzia³ce kumpla, do¶æ prowizoryczne, ale z czym¶ na kszta³t piasku, gdzie gramy w pla¿ówkê. I w zale¿no¶ci od tego czy jest nas mniej czy wiêcej, spotykamy siê albo na jednym, albo na drugim. Dzi¶ by³o nas mniej. Pierwszy raz od do¶æ dawna, bowiem w wakacje zwykle jest kilku juniorów. Wybrali¶my wiêc boisko do pla¿ówki, wszyscy ju¿ rozgrzewamy siê, na bosaczka, w samych spodenkach. Wszyscy, oprócz jednego sta³ego gracza, który robi³ dzi¶ do pó¼niej i uprzedza³ mnie rankiem, ¿e je¿eli w ogóle siê wyrobi, to zadzwoni do mnie, gdzie i o której gramy. Kumpel dzwoni. Mówiê mu co i jak, po paru minutkach podje¿d¿a rowerkiem. Ubrany w czy¶ciutkie, nowiutkie adidasy, bia³e skarpeteczki, spodeneczki i bia³a koszuleczka z krótkim rêkawkiem. Zsiada i od razu wo³a:
- Kurcze, Pawe³, mog³e¶ rankiem wspomnieæ, ¿e bêdziemy grali w pla¿ówkê. Bym siê mentalnie przygotowa³...
A drugi kumpel zza butelki z mineralk±:
- Tak siê teraz mówi na staropolskie "umy³ nogi"?
by pablo_zdw
* * * * *
GDY NAG£A POTRZEBA...
Z pewnego forum:
Na koniec podró¿y - desperackie poszukiwania toalety w Sztokholmie. Potrzeba by³a nagl±ca, a w pobli¿u ¿adnego WC. Ostatnim wysi³kiem woli dobrn±³em do czego¶ w rodzaju knajpy dla harleyowców. "Parking tylko dla harley’ów - japoñskie maszyny bêd± z³omowane" - g³osi³ znak przed wej¶ciem. Z trudem przyswoi³em literki, a pot ju¿ obficie zrosi³ moje czo³o. W pêdzie min±³em brodatego w³a¶ciciela rozpartego przed wej¶ciem. W ¶rodku by³o jakby pustawo, ale nie zwróci³em na to uwagi. Uwagê poch³onê³a strza³ka z napisem WC. Resztkami woli dopad³em klamki i znalaz³em siê w krainie ulgi. W ¶rodku obmy¶li³em taktykê.
"Facet sobie pewnie my¶li, ¿e jestem cham i ho³ota i tylko do WC wpad³em. To ja mu poka¿ê, ¿e to nieprawda. Kawy ju¿ wieki nie pi³em, trudno, od¿a³ujê i zamówiê, chocia¿ cena pewnie z kosmosu" - kombinowa³em myj±c rêce. Wychodzê, patrzê, a tu w³a¶ciciel stoi przede mn± u¶miechniêty i zagaja:
- Hello!
- Hello! - Odpowiadam i pytam, czy nie móg³bym dostaæ czego¶ do picia.
- Sorry synu, to moje mieszkanie! - Rzecze brodacz.
Odprowadzi³ mnie do drzwi. A móg³ zabiæ...
by kmieciu_88
* * * * *
NIEBEZPIECZEÑSTWA SILNEGO UCISKU
Posz³am ja sobie wczoraj do stomatologa w celu dokonania kosmetyki mojej paszczy. Ma³¿onek koniecznie chcia³ zobaczyæ jak dentysta bêdzie piaskowa³ mi k³y, wiêc uda³ siê ze mn±. R±bnê³am siê leniwie na fotel, doktorek uczyni³ sw± powinno¶æ, a poniewa¿ jest sympatycznym cz³owiekiem, to zazwyczaj po wizycie ucinamy sobie jak±¶ pogawêdkê. Doktorek zacz±³ opowiadaæ, jak± krzywdê ludzie potrafi± sobie zrobiæ w³asn± szczoteczk± do zêbów (podobno niektórzy tak zapamiêtale szoruj±, ¿e prowadzi to do zaniku ko¶ci i osuwania siê dzi±se³). Na koniec wywodu doktorek rzek³:
- Wie Pani, medycyna doskonale zna przypadki zanikania ró¿nych tkanek, spowodowane czêstym i silnym uciskiem.
W tym momencie, niewiele my¶l±c, odwróci³am siê na fotelu w kierunku ¶lubnego i wycedzi³am z jadem w k±ciku ust:
- Ju¿ nigdy nie dotkniesz moich piersi....
by waber
* * * * *
¯Ó£TE S£ONECZKO
Mój mia³ gygy, ale u¿ywa³ z rzadka. A potem to ju¿ wcale nie. Ale zwisa³ na mojej li¶cie jako to czerwone s³oneczko, wisia³, wisia³... Do czasu. Którego¶ dnia, w 15 minut po tym, kiedy to zakontraktowany wyszed³ z domu, a ja siedzia³am przy komputerze, wzi±³ i siê zapali³ na ¿ó³to.
Hmmm.....
- Cze¶æ - zaczepiam, bo jestem ¿ona, to mogê zaczepiaæ, nie?
- Cze¶æ - odpowiedzia³ najbezczelniej w ¶wiecie, zamiast znikn±æ, jak ju¿ polaz³ na lewiznê.
- Cze¶æ - gadam jak pot³uczona, z braku pomys³u na pora¿aj±ce re.
- Cze¶æ - odpowiedzia³ mój. - Kim jeste¶?
Tu mnie, przyznam siê, zaskoczy³ na maxa.
- Twoj± ¿on± - wycedzi³am.
Cisza. Mam ciê, draniu, se my¶lê.
- JAK¡ ¯ON¡?! NIE JESTEM ¯ADN¡ PIERDOLON¡ W D**Ê LESB¡!
Przeprosi³am. Bardzo przeprosi³am. Wygas³e giegie mojego przesz³o w posiadanie panny, do¶æ nerwowej, jak widaæ. By³o mi g³upio.
Tego samego dnia, pó¼nym popo³udniem, w dalekim kraju nad Wis³±, najlepszy kumpel mojego siedzia³ sobie przed kompem. Ku jego mi³emu zaskoczeniu zobaczy³, ¿e kole¶ nieoczekiwanie zapali³ siê na ¿ó³to, udostêpniaj±c siê ¶wiatu.
Ucieszy³ siê, ¿e pogadaj± wreszcie. Pewnie i u¶miechn±³ pod nosem. Zawis³ nad klawiatur±, ¿eby siê przywitaæ i jak zawis³, tak zosta³. Trochê mu siê zawirowa³o. Zw±tpi³ we wszystko, co dotychczas wiedzia³.
Przy ¿ó³tym s³oneczku jego znanego, zdawa³oby siê, kumpla, pojawi³ siê napis: kocham Ciê, Mariusz...
by konwalia
* * * * *
HIPNOTYZER
M³ody (lat 7) bawi siê w hipnotyzera. Bierze wiêc co¶ imituj±cego wahade³ko i macha matce przed nosem mówi±c:
- Jeste¶ bardzo ¶pi±ca...
A po chwili z uwag± wpatruj±c siê a ni± dodaje
- I bardzo brzydka...
by felixos
* * * * *
PIERWSZA OPERACJA
M³ody chirurg na naszej bia³ej po raz pierwszy operowa³ wyrostek. R±czki mu siê trzês³y, adrenalina tryska³a uszami. Audytorium poka¼ne: chirurg I, chirurg II, ten biedny nowy, anestezjolog, pielêgniarka anestezjologiczna, dwie instrumentariuszki, jacy¶ studenci... I profesor! M³ody ma ju¿ nerwicê napadow±, a¿ dziw, ¿e z lito¶ci kto¶ nie zaproponowa³ mu g³êbszego na odwagê. Podchodzi do niego profesor, klepie go po ramieniu:
- Wiêcej wiary w siebie kolego! Najwa¿niejsze, ¿eby pan siê w palec nie skaleczy³!
Wtedy "konspiracyjnym" szeptem chirurg I do chirurga II:
- Mo¿e niech go od razu w trumnie operuje, a nie na stole operacyjnym, po co sprawiaæ k³opot personelowi...
No i zaczê³o siê, w wielkiej ciszy przerywanej tylko pro¶b± o podanie jakiego¶ ¿elastwa profesor nie wytrzymuje i spokojnym tonem, acz najwy¿ej irytacji mówi:
- Cz³owieku tylko wyrostek! Ca³± resztê niech pan pakuje z powrotem do ¶rodka!
Operacja siê uda³a...
...Pacjent prze¿y³.
by nobodys_wife
* * * * *
SP£YW
Wczoraj rano z koleg± z pracy pojechali¶my na sp³yw kajakowy. By³ to mój pierwszy sp³yw w ¿yciu. Pytamy siê organizatora ile trwa dop³yniêcie do mety. No i mia³o to trwaæ jakie¶ piêæ godzin.
Godzina 9
Wsiadamy do kajaki i zaczynamy wios³owaæ. Nawet nie¼le nam to sz³o. Spokojna trasa.
Godzina 12
Po drodze jaka¶ pani nam macha³a i robi³a zdjêcie.
Jest godzina 14
P³yniemy ju¿ ³adne 5 godzina mety nie ma. Ale nic ...P³yniemy dalej
Jest godzina 15
Spotykamy nad rzek± rybaka. Pytamy siê gdzie jest spalony m³yn, bo tam mia³o byæ miejsce mety. Pan robi wielkie oczy i mówi ¿e m³yn by³ jakie¶ 25 km temu
Jest godzina 15:01
Ooooooo Kuuurfaaaa!
Pan powiedzia³ ¿e nas mo¿e tam zawie¶æ bo ma samochód. Kaza³em koledze jechaæ a ja zosta³em z kajakiem.
Godzina 16:14
Siedzê na pustkowiu nad rzek±. Widzê ¿e z daleka idzie nasz wybawca z wielkim wilczurem. Po koledze ani ¶ladu. Ale zaraz...Co on niesie w rêce?
Godzina 16:15
Kole¶ niesie w rêce strzelbê. Nogi mi siê ugiê³y w kolanach. My¶lê sobie. Zabi³ Grze¶ka gdzie¶ w lesie a teraz wróci³ po mnie... Facet jest ju¿ 5 metrów ode mnie... Powiedzia³ mi tylko ¿e zawióz³ kolegê na miejsce i ¿e powinny za chwilê po mnie przyjechaæ.
Godzina 17
Nadje¿d¿a odsiecz. Kole¶ ze strzelb± stoi obok mnie a ja sta³em z rêkami u góry. Miny kajakowiczów bezcenne. My¶leli ¿e wszed³em jakiemu¶ rolnikowi na teren..
by brogman
* * * * *
DAMA
Kolega pracowa³ kiedy¶ w firmie windykacyjnej. Dosta³ zlecenie na jak±¶ babeczkê, która wiecznie co¶ tam zalega³a i na dodatek by³a z gatunku tych co wy¿ej s*a ni¿ d**ê ma. Dzwoni do niej. Baba dyskutuje. W koñcu ju¿ lekko zniecierpliwiony zaczyna nieco bardziej obcesowo do niej wyje¿d¿aæ i finalnie:
- Jak Pan siê odzywa do damy?
- Szanowna Pani... Pani dla mnie nie jest "D" jak DAMA tylko "D" jak "D£U¯NIK"!
by Misiek666
* * * * *
SÊDZIA
Mam kolegê, mi³y, nader ugrzeczniony m³ody cz³owiek, który przy pomy¶lnych monsunach i ³asce ministra Ziobry ma spore szanse zostaæ sêdzi±. Oczywi¶cie, jak to w ¿yciu bywa, ów kolega poza kilkoma sympatycznymi zaletami, charakteryzuje siê te¿ ca³kiem imponuj±cym wachlarzem wad, typu egocentryzm, zadufanie, narcyzm i wrêcz niewiarygodne zami³owanie do wyra¿ania swych my¶li prawniczych po ³acinie, ku rozpaczy wspó³aplikantów, nie mówi±c o przeciêtnych klientach s±du.
Ostatnio ucz±c siê z kole¿ank± wspominamy w³a¶nie wy¿ej opisanego:
- A wiesz jak Marek bêdzie prowadzili swoje rozprawy jak dostanie etat?
- ??
- W obrz±dku ³aciñskim, po ³acinie, ty³em do sali, przodem do or³a...
by black_kitty
* * * * *
NA STACJI
Bêd±c na jachtach na mazurach w tym roku zostali¶my z kumplem wys³ani aby zatankowaæ zbiornik do naszej mydelniczki, ok poszli¶my na stacje która by³a w porcie (ta z orze³kiem) a tam wiadomo jeden dystrybutor + kole¶ z obs³ugi i kasa z mini sklepem. Kolo nam zala³ zbiornik po czym idziemy p³aciæ. Kumpel pochodzi do kasjerki i w te s³owa:
- Jedyneczkê poproszê
Babka musia³a ze ¶miechu odej¶æ na chwilê od kasy.
by dimin
* * * * *
ZWOLNIENIA LEKARSKIE
Po sta¿u zaczê³y siê specjalizacje ale ka¿dy jak±¶ tam robótkê w przychodni ci±gn±³. No i w rejonie jak to w rejonie - czêsto schodzili siê uczniowie i studenci po lewe zwolnienia. Poniewa¿ wszyscy pamiêtali¶my, ¿e po takie lewizny za dawnych lat ³azili¶my sami wiêc nigdy siê nie odmawia³o. No ale dlaczego sobie przy tym nie poszaleæ i nie poprawiæ humoru? Jeden ze znajomych ka¿demu "lewusowi" wstawia³ na zwolnieniu kod 609 (stare kody jeszcze by³y - nie ICD 10). Oznacza³o to zapalenie ¿o³êdzi. Dawa³ tak bez wzglêdu na p³eæ osobnika.
Mnie zdarzy³o siê daæ zwolnienia na (kodów niestety ju¿ nie pamiêtam) "obra¿enia powsta³e na skutek bliskiego upadku statku kosmicznego", "Kar³owato¶æ przysadkow±" (na 3 dni), "Zderzenie z taborem kolejowym" i "Acefaliê" (dziecko rodzi siê bez mózgu - te¿ chyba na 3 dni). Raz ponios³a mnie u³añska fantazja i zamiast kodu wpisa³em "Oligodendrofobia chronica exacerbata susp.". Oznacza to mniej wiêcej: "Podejrzenie zaostrzenia przewlek³ego lêku przed niewielk± ilo¶ci± drzew". Do dzi¶ siê zastanawiam coby by³o, gdyby to trafi³o w rêce jakiego¶ ³acinnika. No ale to sz³o do zawodówki fryzjerskiej to chyba mia³o niewielkie szanse.
by Brunner
* * * * *
NOWY ADRES
Pracujê jako instruktor pracowni informatycznej, mam pod opiek± 5 osób(niepe³nosprawnych). Maj± oni zakaz opuszczania pracowni pod moj± nieobecno¶æ. Jedynym usprawiedliwieniem takiego wyj¶cia jest wyj¶cie za potrzeb±.
Jednak zw³aszcza jeden z nich strasznie lubi uciekaæ (na fajeczkê, na fajeczkê) kiedy tylko wyjdê. Jak wracam, zaczynam od pytania - gdzie on jest? Kryj± siê wzajemnie, ³obuzy, ¿aden go nie wyda...
Dzi¶ by³o inaczej. Wracam, ju¿ mam tradycyjnie zapytaæ, kiedy widzê karteczkê na jego monitorze. A na niej napis:
"mój obecny adres: wc@sraczyk.pl”
by centi
* * * * *
TAJEMNICE ZAGINIÊCIA
Na infolinii:
- Dzieñ dobry. Zaginê³a mi kartka, ta wasza, i chcia³am j± zastrze¿yæ !
- Jaki to by³ rodzaj karty Proszê Pani? Visa? Mastercard? Maestro?
- NIE NIE TAKA! To by³a karta... Eeee... BURSZTYNOWA!
- Bursztynowa to by³a proszê pani Komnata... Te¿ zaginê³a...
by Misiek666
* * * * *
UMIESZ PO FRANCUSKU?
Siedzimy w pracy i kombinujemy. Mamy ma³± zagwozdkê bo pewna dokumentacja która do nas dosz³a jest tylko w jêzyku francuskim. Nagle ol¶nienie! Jedna ze sprz±taczek by³a kiedy¶, przez jaki¶ czas w Pary¿u. Wiêc szybko:
- Pani Ewo! Umie pani po francusku?
- Nie umiem, ale siê nie brzydzê...
by Beast_Slayer
_________
*by Centi
| Chcesz poczytaæ wiêcej autentyków, wejd¼ na nasze forum "Kawa³ki miêsne". Je¿eli chcia³by¶ opowiedzieæ jak±¶ zabawn± historiê ze swojego ¿ycia, mo¿esz zrobiæ to na forum (koniecznie zaznaczaj±c przy w±tku taki znaczek: |
POLECAMY:![]() D¿izas - nie wie kim jest i gdzie jest. Generalnie wie, ¿e nic nie wie. Ma wra¿enia... ¯yje ideami, bo gdyby nie one, to by spa³ i nic nie robi³. Lubi twaro¿ek z chipsami. Chcesz go poznaæ? To wejd¼ na: |
Autor: oprac. Kish / Joe Monster.org
| « starszy artyku³ | nowszy artyku³ » |
Masz uwagi do artyku³u - znalaz³e¶ b³±d, literówki, ¼ród³o? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
01.08
· Autentyki CCCLXII - Wspomnienia elektryka (2)
31.07
· Wielopak Weekendowy CCCLXXVI
30.07
· Jak zostaæ gwiazd± TV? (69)
· Zarobki ¿ywej legendy (30)
· Katastrofa BP kontra Photoshop (14)
· Najg³upsza zabawa z dzieciñstwa VIII (1)
· Jak on to zrobi³? (18)
· Pierwsza wizyta u fryzjera (57)
· Zrób sobie ¶niadanie mistrzów (38)
· Prawdziwe fanki baseballa (21)
· Stare japoñskie monstra II (31)
· Super Mario jako Zombie (6)
· Wodospad Horsetail (9)
29.07
· Brutalny rozwód z nowym piêknym rowerem (34)
· Spotkanie po latach (7)
· Okiem marudy: Poci±giem jedziemy (76)
· Dwuznaczny skrót pewnej powa¿nej organizacji (21)
· Gdyby fikcyjne postacie pisa³y ksi±¿ki i poradniki V (12)
· Krótka historia Jimmy'ego Jumpa (28)
· A ty co potrafisz swoim jêzykiem? (14)
· Autentyki CCCLXII - Wspomnienia elektryka (2)
31.07
· Wielopak Weekendowy CCCLXXVI
30.07
· Jak zostaæ gwiazd± TV? (69)
· Zarobki ¿ywej legendy (30)
· Katastrofa BP kontra Photoshop (14)
· Najg³upsza zabawa z dzieciñstwa VIII (1)
· Jak on to zrobi³? (18)
· Pierwsza wizyta u fryzjera (57)
· Zrób sobie ¶niadanie mistrzów (38)
· Prawdziwe fanki baseballa (21)
· Stare japoñskie monstra II (31)
· Super Mario jako Zombie (6)
· Wodospad Horsetail (9)
29.07
· Brutalny rozwód z nowym piêknym rowerem (34)
· Spotkanie po latach (7)
· Okiem marudy: Poci±giem jedziemy (76)
· Dwuznaczny skrót pewnej powa¿nej organizacji (21)
· Gdyby fikcyjne postacie pisa³y ksi±¿ki i poradniki V (12)
· Krótka historia Jimmy'ego Jumpa (28)
· A ty co potrafisz swoim jêzykiem? (14)
:: Jak to drzewiej bywa³o
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy


