| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Eropak CXLIX - A mogło być tak pięknie...
Według najnowszych badań naukowców, w kinie jest obecnie coraz więcej seksu. Ja tam nie wiem... w kinie patrzę na ekran a nie rozgladam się po sali.* W końcu, od świntuszenia jest nasz cotygodniowy eropak!
Tylko od ![]()
Młode małżeństwo u lekarza.
- Doktorze, moja żona wcale nie chce się ze mną kochać!
- To nieprawda, doktorze! - protestuje żona. - Oczywiście, że chcę! No ale przecież nie każdego miesiąca!!!
by oldbojek
* * * * *
- Mała, ile masz lat?
- No wie pan, kobiet się o wiek nie pyta!
- A za uwiedzenie nieletniej to mam w razie czego dla przyjemności siedzieć?!
by Peppone
* * * * *
Bona do księżniczki:- Ja to bym się jednak na tę noc poślubną, na miejscu jaśnie panienki, specjalnie przygotowała!
- A czegóż, czegóż?
- Małe państewko, mały władca. A bo to wiadomo czy tylko dlatego mówią o nim - królik?
by Bazyl3
* * * * *
Wowoczka stoi przed blokiem i krzyczy:
- Natasza! Natasza!!!
Z okna wychyla się ojciec Nataszy:
- Natasza już śpi! Może ja mogę pomóc?
- Nie, potrzebuję Nataszę jako kobietę...
- Taaa... Kobieta śpi, przyjdź jutro - kończy rozmowę ojciec nataszy i zamyka okno.
Ale po pięciu minutach z bloku wybiega Natasza. W mini-spódniczce, półprzeźroczystej bluzce, z wielkim dekoltem:
- Coś chciałeś ode mnie? - pyta zalotnie.
- Wiesz, Natasza... piłka wpadła mi do damskiej ubikacji...
by oldbojek
* * * * *
Porucznik Rżewski widząc pierwszy raz Nataszę Rostową w pięknej sukni, dopasowanej na biodrach, zachwycony mówi:
- Nataszo! Pani jest wprost stworzona dla wielkich rzeczy!
by Samorodek
* * * * *
Rozkraczył się się facetowi samochód w trasie. Padł na amen.
Co było robić - facet stanął przy drodze i macha.
Po chwili zatrzymuje się limuzyna, odlotowa blondynka opuszcza szybę.
- Zabierze mnie pani do Warszawy?
- Jest pan finansistą?
- Nie...
Ziuuuu! Po limuzynie i blondynce zostało wspomnienie i zapach ekskluzywnych spalin.
Po chwili znowu udaje mu się zatrzymać kolejną super brykę, tym razem w środku brunetka i znowu dialog:
- Do Warszawy?
- Finansista?
- Nie...
By rzecz krótko ująć: Ziuuu!
Za chwilkę znowu mu się poszczęściło. Zatrzymuje się Jaguar z przyciemnionymi szybami, szyba opada, w środku ognista ruda i znowu dialog:
- Do Warszawy?
- A jest pan finansistą?
- Tak! - (A, raz kozie śmierć!)
Wsiadł, jadą, facet dostał drinka z podręcznego barku, cygaro, loda, te rzeczy...
Wreszcie rudzielec pyta:
- Od dawna robi pan w finansach?
- Od pół godziny, ale już mi się to strasznie podoba!
by nicku
* * * * *
Bezksiężycowa noc.
Ciemno, że oko wykol.
Głucha cisza.
W najciemniejszym zaułku stoi cierpliwie mężczyzna w długim, czarnym płaszczu.
Czeka.
W końcu się ożywia widząc młodą kobietę śpieszącą w jego kierunku. Pięć metrów przed nią wyskakuje z zaułka i zagaja:
- Madame! Za 5 euro pokażę Pani ósmy cud tego świata! To jak?
- Pokazuj Pan, byle szybko, bo się śpieszę - pada odpowiedź kobiety.
Mężczyzna rozpina płaszcz i pokazuje swój imponujących rozmiarów organ dotykający prawie chodnika.
- Hohoho... - zdziwiła się kobieta. - Dam Panu 100 euro jak Pan go pokażesz w robocie - uśmiecha się zalotnie.
- Madame! Gdyby on potrafił pracować, to bym tu nie stał...
by oldbojek
* * * * *
Siedzi w swym tipi wódz Trzy Nogi i szykuje kawał rzemyka. Wchodzi jego squaw Która Pyta, która pyta:
- Na co szykuje ten rzemyk mój mężczyzna?
Wódz Trzy Nogi - który jest człowiekiem światowym i w wielu miejscach bywał a ostatnio sporo przebywał wśród bladych twarzy - odpowiada:
- Będąc człowiekiem światowym i w wielu miejscach bywając a ostatnio sporo przebywając wśród bladych twarzy słyszałem wciąż to samo: bóbr to, bóbr tamto, bóbr taki, śmaki i owaki... Postanowiłem więc sam się o tym przekonać, ale przy moim ch*ju nie obejdzie się bez obwiązania rzemykiem...
by Rupertt
* * * * *
Dwie blondynki:
- Jadźka, gdzie tu w mieście można zjeść kolację pod kopułą?
- Kolację!? Pod kopułą!?
- No bo mój gach cały tydzień bredzi coś o kopulacji. To se pomyślałam - skrót taki.
by Bazyl3
* * * * *
"A mogło być tak pięknie, gdyby na początku rzeźbienia papa Dżepetto odwrócił ten kawałek drewna do góry nogami" - pomyślała Malwina patrząc na długi nos Pinokia...
by oldbojek
* * * * *
A sto eropaków temu świntuszyliśmy m.in. tak:
- Pokrycia?! Ooo, człowieku, takiego byka pan jeszcze nie widziałeś. Jak mu setę poleję i bramę otworzę, to on zaraz wychodzi, pół okolicy wyr**cha, innym bykom wpier**li, wyr**cha drugie pół okolicy, a jak wróci to jeszcze i dla mnie coś przyprowadzi...
by Rupertt
* * * * *
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca- generała:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrachim!!! - zawołał
Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
Ibrachim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz.
Sierżant zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do dżipa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta.
Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrachim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co.
Dalej nic.
Ibrachim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić.
Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrachim, natychmiast wracaj.
Ibrachim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrachim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz.
Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrachim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać.
by w_irek
* * * * *
- Widzisz brachu, ile żeśmy razem przeszli? Tyle różnych przygód, tyle zabawnych sytuacji... I pierdnęło mu się cichutko. Obrócił się i zerkając na d*pę:
- A ty zamknij się, sprzedajna dziwko!
by skaut
* * * * *
Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki"
dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką
. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!
Foto: Internet
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· Wielopak Weekendowy CCCXLI
20.11
· Jak rozpoznać dobry serial? (23)
· Chińska szkoła życia (51)
· Trzy etapy życia każdego mężczyzny (24)
· Pierwszy afgański girlsband (59)
· Kobieta mnie bije, czyli wrestling po boliwijsku (8)
· Wielka księga zabaw traumatycznych CLXXVIII (8)
· Legenda Grobli Olbrzyma (18)
· Największy basen na świecie (28)
· Miss krajów arabskich (31)
19.11
· Wyskocz ze zdjęcia! - rozwiązanie konkursu (57)
· 10 oryginalnych luster (22)
· Rodzynki (z) wykładowców - Akademia Medyczna w Katowicach (6)
· Żabie zabawy na świeżym liściu (31)
· Moje życie jest do d... XIII (16)
· Skrzynka pocztowa vs Jeep (33)
· Bojownicze dzienniczki LVII (4)
· Dziwne buty z ubiegłych stuleci (13)
· Krab gigant (31)
18.11
· Klienci sieci Wal-Mart, czyli kosmici na zakupach (90)

