Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Anegdoty o malarzach IX

Pablo_Key (nadesł. jaiwo) | Czw 27-09-2007 04:30
Kliknij i zobacz więcej!Kolejni artyści nie tylko w dziedzinie malarstwa...

Marcello Bacciarelli ( 1731 – 1818)
Nadworny malarz króla Stanisława Augusta.

Bacciarelli zażywając raz wieczornej przechadzki, ujrzał na ulicy Podwale młoda dziewczynę, której widok wywołał u artysty szereg nieskromnych myśli. Ognisty, acz podstarzały Włoch zaczął iść szybciej, aby dogonić niewiastę. Ta jednak, przeczuwając złe zamiary swego prześladowcy, przyspieszyła kroku i skryła się w mroku panującym wówczas na Starym mieście.
Rozgniewany malarz wróciwszy na zamek poskarżył się królowi. Dobry monarcha polecił natychmiast na ulicy Podwale postawić latarnie, ale Bacciarelli nie spotkał już więcej uroczej młódki.


Antoni Dygat (1886 – 1965)
Architekt – twórca gmachów publicznych


Dygat przebywając w Londynie poprosił Tadeusza Brezę, jadącego akurat do Warszawy, aby zawiózł jego wnukowi pudełko daktyli oraz list. Po przyjeździe do Warszawy Breza udał się do małego Marcinka i wręczając mu list, przyznał się do zjedzenia w czasie drogi daktyli od dziadka.
- Dobrze, ze nie zjadł pan i listu – odpowiedział łakomemu pisarzowi mały Marcinek.


Eugeniusz Eibisch (1896 – 1987)
Profesor ASP w Warszawie. Malarz – pejzaże, martwe natury, portrety.

Żona Eibischa wezwałą w nocy lekarza do chorego męża. Po zbadaniu pacjenta lekarz powiedział:
- Za późno mnie pani zawezwała. Mąż jest zgubiony. Już ma sine plamy na rękach.
- Ależ panie doktorze! Mąż ma sine plamy, bo właśnie malował...!
- No w takim razie ma szczęście, bo gdyby nie był malarzem, już by nie żył...


Julian Fałat (1853 – 1929)
Dyrektor ASP w Krakowie. Malarz – sceny myśliwskie.

Julian Fałat idąc w gronie myśliwych przez las nagle zdjął z ramienia strzelbę, wycelował i zastrzelił młodą kuropatwę.
- To druga! – zawołał
- A gdzie pierwsza? – zapytał jeden z towarzyszy?
- Pierwsza na razie jeszcze żyje...

* * *

Fałat - zamiłowany myśliwy, po jednym z polowań zwrócił się do chłopca z nagonki, pytając, czy wszyscy myśliwi wrócili na punkt zbiorowy.
Kiedy okazało się, ze nikogo nie brakuje i nikomu nic się nie stało, uradowany artysta zawołał:
- Ach, więc naprawdę zabiłem jelenia...!


W poprzednich odcinkach...

Autor: Eryk Lipiński - Wesoło o malarzach
Foto: Internet
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
Wyślij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 16044x  |  Komentarzy: 4  |  Okejek: 7 osób


Zobacz też

Skomentuj artykuł

:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy