| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Eropak CLI - Gdzie Twoje plemniki???
Życie seksualne w małżeństwie jest jak stypendium, bywa regularnie, ale nie poszalejesz.* Eropak niestety nie zawsze jest regularnie, ale zawsze w nim szalejemy :)
Tylko od ![]()
- Tato! A dlaczego tak często mówisz że jestem wyjątkowym dzieckiem?
- Bo wiesz, środki antykoncepcyjne z reguły zapobiegają ciąży...
- Aha.
- Ty jesteś wyjątkiem, który potwierdza tą regułę...
by kondish
* * * * *
Daleka Północ, w dzikiej głuszy swą praktykę rozpoczyna młoda lekarka. Już pierwszego dnia pojawia się pacjent. Okutany w futra drągal wchodzi do gabinetu, bez zbędnych ceregieli wyciąga swego nabrzmiałego gnata i kładzie go na stół.Młoda pani doktor zarumieniona i lekko zdezorientowana bierze organ w swe drobne paluszki i dokładnie bada. Ogląda z każdej strony, maca twarde jak sosnowe szyszki jądra po czym mówi uspokajająco:
- Spokojnie, wszystko jest w porządku, niepotrzebnie pan z tym przychodził...
- To ja doskonale wiem, sęk w tym... - gościu powoli ściąga szmaty, na twarzy pojawia się sardoniczny uśmiech - ... że to on mnie przyprowadził.
by Rupertt
* * * * *
Żona wykonuje jakieś dziwne ruchy przed lustrem
- Co ty tam robisz?!
- Ćwiczę chwyty samoobrony, nigdy nic nie wiadomo czy w ciemności nie napadnie mnie jakiś maniak seksualny
- Daj sobie spokój, aż tak ciemno to nie bywa!
by lary
* * * * *
Moja żona tak lubi seks, że baterie starczają jej ledwie na tydzień.
by rafX
* * * * *
- Zostaw!
- Nie! Ty zostaw!
- Teraz moja kolej!
- Nie! Właśnie, że moja!
- Zabieraj łapy!
- Nie! Teraz jest mój!
- Zabieraj łapy mówię!
- Odwal się gnojku!
- Puszczaj go bo boli!
Byliście świadkami... Masturbacji syjamskich braci.
by Samorodek
* * * * *
Mąż i żona wracają do domu. Mąż mówi:
- Tą swoją minispódniczką schrzaniłaś mi cały wieczór.
- A ty tym swoim minichujkiem - całe życie.
by Peppone
* * * * *
Żona do męża wracającego z pracy:
- To nawet mi buzi nie dasz?!
- Kobieto, po dwóch latach małżeństwa, jeszcze ci orgie w głowie...
by lary
* * * * *
- W agencji towarzyskiej widzisz kilka kobiet w pończochach. Po czym poznać posłankę Samoobrony?
- Pończochy jej się trzymają na szelkach.
by pietshaq
* * * * *
Wywiad rzeka z człowiekiem, który zasłynął z uprawiania seksu oralnego z najbardziej zaniedbaną kobietą w mieście, rozpoczynał sie od słów: "Nie wiem co mnie skłoniło do tego kroku (...)".
by Bazyl3
* * * * *
- Wczoraj uratowałem jedną dziewczynę przed zgwałceniem!
- Poważnie?
- No! Musiałem się mocno powstrzymywać!
by Samorodek
* * * * *
- Twój mężulo to jednak porządny człowiek. Nie to co mój łachmyta, cham, gbur nieużyty!!!
- No co ty?
- A tak, tak. Wczoraj podsłuchałam jak obaj rozmawiali. I mój się pyta twojego, czego by trzeba było, żeby o żonie, znaczy tobie, zapomniał. Na to Jurek, że co prawda bardzo Cię kocha, ale czasem to pół godzinki bilarda wystarczy, żeby o bożym świecie nie pamiętał. A wiesz co ten mój s...n na to...? ... że jemu to by trzeba z pięć dup.
by Bazyl3
* * * * *
Rozmawiają dwa jądra po imprezie w akademiku.
- Ty, gdzie twoje plemniki?
- Nie wiem, ku*wa, znowu gdzieś posiałem...
by Rupertt
* * * * *
A sto eropaków temu świntuszyliśmy m.in. tak:
Facet wchodzi do taniej restauracji i zamawia rosół z makaronem. Kelner przynosi zupę i z grzecznym uśmiechem stawia talerz przed klientem. Nie minęła nawet minuta jak słychać wrzask klienta:
- A co to k*rwa ma znaczyć?! Piździkłaczek w moim rosołku?!!! Nie jem! I NIE płacę! Po czym trzaska drzwiami i wychodzi.
Kelner też się mocno wnerwił, gdyż nic się takiego złego w rosołku nie dopatrzył choć szukał cierpliwie, włos po włosie. Wychodzi tedy za klientem na ulicę i widzi, że tamten zmierza prosto do burdelu naprzeciwko. Potem widzi jak klient płaci burdel-mamie i idzie na górę z jakąś zaj*bistą blondyną.
- Narzekałeś bucu na jeden piździkłaczek, woła kelner z dołu, z satysfakcją, a teraz będziesz miał tego pełen pysk!
- Może tak - odpowiada klient - ale zobaczysz, jak znajdę w pysku choćby jeden makaronik, to też nie zapłacę!
* * * * *
Chodź do mnie, robię cuda w łożku. Poza tym mam pieniądze i zapłacę ci.
- Ja nie chcę pieniądzy, wolę w naturze. Kiedyś chodziłam z piekarzem, a on dał mi świeżutkie bułeczki. Potem chodziłam z ogrodnikiem, który dał mi piękne kwiaty.
- Dobrze niech będzie w naturze, ja pracuje w banku spermy.
by otwock2
* * * * *
- Trudno, panowie. Jest sposób. Każdy wbije swego ch*ja w d*pę kolegi i tym samym stworzymy krąg.
Jak doradził weteran, tak zrobili. Każdy wilk zapakował koledze i zrobiło się kółko. Stoją se tak, ale nie marzną. Wtem z lasu wypada zajączek.
- O kurfaaaaaa... cioty!!! – krzyknął i zaczął spierdzielać.
Stado za nim. Nie minęły dwie minuty, a basior krzyczy:
- Stop, panowie! STOP! Ten zwykły pościg nieuchronnie zamienia się w orgię.
by skaut

__________________________
*by lary
Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką |
Foto: Internet
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· Wielopak Weekendowy CCCXLI
20.11
· Jak rozpoznać dobry serial? (20)
· Chińska szkoła życia (43)
· Trzy etapy życia każdego mężczyzny (21)
· Pierwszy afgański girlsband (55)
· Kobieta mnie bije, czyli wrestling po boliwijsku (8)
· Wielka księga zabaw traumatycznych CLXXVIII (8)
· Legenda Grobli Olbrzyma (14)
· Największy basen na świecie (26)
· Miss krajów arabskich (30)
19.11
· Wyskocz ze zdjęcia! - rozwiązanie konkursu (57)
· 10 oryginalnych luster (21)
· Rodzynki (z) wykładowców - Akademia Medyczna w Katowicach (5)
· Żabie zabawy na świeżym liściu (30)
· Moje życie jest do d... XIII (16)
· Skrzynka pocztowa vs Jeep (32)
· Bojownicze dzienniczki LVII (4)
· Dziwne buty z ubiegłych stuleci (13)
· Krab gigant (31)
18.11
· Klienci sieci Wal-Mart, czyli kosmici na zakupach (89)

