| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Stach - drwal nad drwale
Wcale nie tak daleko, w maleńkiej wiosce na skraju lasu żył drwal, o imieniu Stach. Miejscowość, której próżno by szukać nawet na najdokładniejszych mapach, słynęła na cały kraj z kunsztu jej mieszkańców, krzepkich drwali tak biegłych w swoim fachu, że nikt na świecie nie mógł im dorównać. Dziadek Stacha był drwalem, ojciec Stacha był drwalem, nic więc dziwnego, że Stach nauczył się trzymać w ręku siekierę, zanim jeszcze wypowiedział pierwsze słowo. Wyrósł na mężczyznę wielkiego i silnego jak tur, który jedną ręką podnosił nawet największe kłody. Od wczesnej młodości Stach bez większego wysiłku wygrywał doroczne mistrzostwa drwali, na które zjeżdżali do wioski śmiałkowie z najdalszych zakątków Skandynawii.
Pewnego roku na zawody przyjechał drwal, którego imię powtarzano w miejscowej karczmie z coraz większym szacunkiem. Stach początkowo był trochę zaniepokojony, ale kiedy przyjrzał się przeciwnikowi, żylastej chudzinie, która nawet w kapeluszu ledwie sięgała mu do brody, poczuł się znacznie pewniej. Od świtu do zmierzchu rąbał z łoskotem drzewa, ani na moment się nie zatrzymując, zostawiając za sobą przesiekę, szeroką jak świeżo zaorane pole.
Tymczasem jego rywal pracował spokojnie, od czasu do czasu posilając się i odpoczywając. Im bardziej słońce, wyglądające znad wierzchołków stuletnich sosen, przesuwało się ku zachodowi, tym bardziej Stach był pewien swej wygranej.
Kiedy jednak pod wieczór przyszło do podliczenia wyników, okazało się, że to przybysz wyraźnie wygrał zawody. Stach długo chodził wzdłuż sągów, kręcąc głową z niedowierzaniem i przeżuwając nieoczekiwaną porażkę. Wreszcie podszedł do uśmiechniętego zwycięzcy, otoczonego wianuszkiem najpiękniejszych miejscowych kobiet i zapytał natarczywie:
- Powiedz mi, jak to możliwe? Jesteś dwa razy mniejszy ode mnie! W dodatku wciąż robiłeś sobie przerwy, podczas gdy ja pracowałem bez ustanku!
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
- OSTRZYŁEM SIEKIERĘ
Foto: Internet
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
09.02
· Gdzie stał ten komputer? (47)
· Z wizytą u psychoanalityka (10)
· Kierowca ciężarówki - urodzony szczęściarz (9)
· Psy vs samochód (z kotem pod spodem) (14)
· O czym myślą ludzie na siłowni (24)
· Co różni tych trzech polityków? (13)
· Zanim kupisz dom... (17)
· Komiksy - pamiętniki z psiej budki XIII (3)
· Pływający dom (15)
08.02
· Klasyka głupich pytań (52)
· Niemiecka bajeczka na dobranoc (58)
· Teraz już wszyscy wiedzą (39)
· Gdyby plakaty filmów nominowanych do Oscarów mówiły wprost (10)
· Jak zaparkować Audi w ciasnym miejscu? (13)
· Tańcz jak Fred Astaire (11)
· Co zamknięto w tej klatce? (19)
· Chiński pendrive (52)
· Keanu w poszukiwaniu spisku - internetowy mem II (13)
07.02
· Uważaj komu dajesz klucze do mieszkania! (36)
· Dlaczego warto poznać potęgę programów graficznych XXVIII (16)
· Gdzie stał ten komputer? (47)
· Z wizytą u psychoanalityka (10)
· Kierowca ciężarówki - urodzony szczęściarz (9)
· Psy vs samochód (z kotem pod spodem) (14)
· O czym myślą ludzie na siłowni (24)
· Co różni tych trzech polityków? (13)
· Zanim kupisz dom... (17)
· Komiksy - pamiętniki z psiej budki XIII (3)
· Pływający dom (15)
08.02
· Klasyka głupich pytań (52)
· Niemiecka bajeczka na dobranoc (58)
· Teraz już wszyscy wiedzą (39)
· Gdyby plakaty filmów nominowanych do Oscarów mówiły wprost (10)
· Jak zaparkować Audi w ciasnym miejscu? (13)
· Tańcz jak Fred Astaire (11)
· Co zamknięto w tej klatce? (19)
· Chiński pendrive (52)
· Keanu w poszukiwaniu spisku - internetowy mem II (13)
07.02
· Uważaj komu dajesz klucze do mieszkania! (36)
· Dlaczego warto poznać potęgę programów graficznych XXVIII (16)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy

