| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Eropak CLXI - Żeby było ciekawie...
Dwie opowieści o Rychu z Kaczych Dołów, coś z prehistorii, dlaczego czasem warto nakarmić faceta, czyli jednym słowem jazda figurowa na lodzie bez trzymanki. Zapraszamy do kolejnego Eropaka!
Tylko od
Spotykają się dwaj studenci.
- Wiesz, że wczoraj Sierioża przyszedł do akademika w towarzystwie takiej wporzo dziewczyny? Piersi jak arbuzy, nogi do samej ziemi... Widziałeś?
- Nie, nie widziałem. Ale wiem, że mu nic z tego nie wyszło!
- Jak nie wyszło? Skąd wiesz?
- No, bo Sierioża mieszka w pokoju obok. I przez ścianę wszystko słyszałem. Na łóżku usiedli, bo sprężyny skrzypnęły. Potem on jej "Aaaa", a ona jemu "Oooo"... I tak przez całą noc: "A-a-a!!!", "O-o-o!!!". "A-a-a!!!", "O-o-o!!!". No... znaczy się... rozmowa im się nie kleiła...
by oldbojek
* * * * *
Wczoraj w Amsterdamie zakończyła się holenderska edycja znanego i u nas telewizyjnego programu „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Pięćset tysięcy euro zdobyła reprezentacja Hagi. Trener i menadżer stołecznego teamu wystawił dwóch znanych, czarnoskórych aktorów pornograficznych filmów dla gejów. Przez prawie półtorej godziny artyści przedstawili na lodzie układ miłosny zakończony ostrym aktem płciowym. Jak w wieczornym dzienniku powiedział przewodniczący jury:- Otrzymali za swój występ bardzo wysokie noty, które byłyby jeszcze wyższe, gdyby panowie mieli łyżwy.
by w_irek
* * * * *
Spotkało się dwóch kolegów, którzy skończyli razem gimnazjum, a później uczyli się w innych liceach.
- Hejka, stary! Co u ciebie słychać?
- Wporzo!
- Ilu masz w klasie kolegów?
- Ani jednego! Tylko laski, a ja sam.
- Wow! To masz przerąbane!
- Spoko! Podzieliłem je na trzy grupy: zwyczajne, ładniejsze i piękne.
- I co?
- Jak co? Ze zwyczajnymi chodzę czasem do kina, a ładniejsze zabieram na kawę lub browarka.
- A piękne?
- Piękne to zostawiłem sobie na "koniec".
by Samorodek
* * * * *
Przychodzi starszy pan do lekarza:
- Budzę się rano, pukam babcię, wychodzę z domu, spotykam sąsiadkę i ją też pukam. Później widzę drugą sąsiadkę i znów pukanko. Następnie wychodzę na ulicę a tam sąsiadki, sklepowe... naprawdę synku nie wiem co zrobić...
- I od kiedy tak macie?
- Od jutra, jeśli by się dało, to od jutra...
by Cieciu
* * * * *
Holandia rok 2060. Piętnastoletni gej pyta starego, siedemdziesięcioletniego geja:
- Czy to prawda, co mówią, że jak byłeś młody, to widziałeś kobiety?
- Prawda – odpowiada stary.
- Jak one wyglądały?
- No cóż? W sumie, to tak jak my, tylko w miejscu penisa miały jakby drugą dupę i takie ogromne jajca nosiły na klatce piersiowej.
by w_irek
* * * * *
Sąd. Sprawa rozwodowa. Kobieta wysoka i solidnie zbudowana, mężczyzna szczuplutki...
- Dlaczego rozwodzi się pani ze swoim mężem?
- Bo nie zaspokaja mnie jako mężczyzna.
Na co zrywa się mężczyzna:
- Kłamstwo! Ona mnie nie karmi! Dajcie mi talerz zupy, a ja was tu wszystkich wyr*cham!!!
by eM-Ski
* * * * *
Chciałem poinformować wszystkich, że mieszkam na wsi i podłączono mi internet całkiem niedawno. Jak tylko wszedłem do internetu, to od razu zaczęły przychodzić do mnie wiadomości z propozycjami powiększenia penisa. Oczywiście wiedziałem, że takie wiadomości - z identyczną treścią - wysyłane są do milionów internautów, ale mimo wszystko postanowiłem odpowiedzieć:
"Jestem Rychu - prosty wieśniak - mieszkam na całkowitym zadupiu we wsi Kacze Doły pod Lublinem i mój penis ma długość 30 cm. Nie wierzycie? Zapytajcie kogokolwiek w Kaczych Dołach o Rycha. Dlatego, proszę, nie przysyłajcie mi już więcej tych informacji o wydłużaniu penisa. Rychu."
Niestety. Wiadomości o możliwości wydłużenia penisa nadal przychodziły. Jedyne co się zmieniło to fakt, że dodano na zakończenie jedno zdanie:
"Otrzymaliśmy informację od prostego wieśniaka, Rycha ze wsi Kacze Doły, że teraz jego penis ma długość 30 cm. Nie wierzycie? Zapytajcie kogokolwiek w Kaczych Dołach o Rycha..."
by oldbojek
* * * * *
W toalecie gospody w Kaczych Dołach koło Lublina przy pisuarach, całkiem przypadkowo, spotkali się dwaj Ryszardzi. Jeden miejscowy Rychu znany z tego, że miał kutasa długiego na 30 cm i drugi Rysio, z dużego miasta w Wielkopolsce, posiadający członka w całkiem „ludzkich” rozmiarach, tzn. 18 cm. Zerkając kątem oka w stronę tubylca Rysio z Poznania (tak, nie wstydźmy się tej nazwy) nieśmiało zagaił:
- Jak pan doszedł do takich rozmiarów? Wie pan, jadę w delegację do Lublina na miesiąc i może udałoby mi się zrobić niespodziankę żonie i po powrocie pochwalić się większą długością.
Rychu z Kaczych Dołów popatrzył z góry na "współszczacza" i dobrotliwie pokiwał głową:
- Pewnego razu zawiesiłem na nim kilogramowy odważnik, a potem przez miesiąc każdego dnia dodawałem po 10 deko więcej i tak chodziłem przez trzy godziny dziennie.
Klepnął poufale mieszczucha po plecach i wrócił do kumpli pić mózgojeba.
Pan Ryszard z Poznania, po przyjeździe do Lublina, najpierw na bazarze zaopatrzył się w odpowiednią ilość ciężarków i zakwaterował się w „Victorii” gdzie zaraz po zamknięciu drzwi od pokoju przystąpił do pierwszego seansu...
Minął miesiąc.
W knajpie w Kaczych Dołach przy pisuarze Rysio Wielkopolanin zagadnął do lekko nawalonego Rycha Tubylca:
- Słuchaj, doszedłem do dwóch kilogramów, a potem coś mi chrupnęło i teraz mi nie staje. Co z nim mam zrobić?
Rychu spojrzał na niego mętnym wzrokiem i wymamrotał:
- A rób co chcesz. Chcesz, to możesz sobie nim na przykład dupę wycierać. Ja swoim, ku*wa, sobie w nosie dłubię.
by w_irek
* * * * *
Gość wraca z delegacji i, jak to bywa, zastaje swoją żonę z najlepszym kumplem w czasie miłosnych zapasów. Kumpel nie tracąc pewności siebie:
- Słuchaj, obydwaj ją kochamy, problem jest dość skomplikowany, ale jesteśmy dżentelmenami. Może zagramy o nią w karty?
- Spoko, zgadzam się, ale dołóżmy do stawki trochę kasy, tak, żeby zrobiło się ciekawie...
by Cieciu
* * * * *
Pora na seksmisję eropakową, czyli co nas bawiło sto eropaków temu:
Nieśmiały, niepozorny człowieczek podchodzi do płotu swego ogródka i po cichutku woła sąsiada:
- Panie Wieśkuu! Ekhm.. panie Wieśkuu!
Pan Wiesiek podchodzi
- No, co tam, panie Zbyszku?
- Bo ja mam takie pytanie... bo z pana to gość, taki oblatany... taki towarzysko obyty, rozchwytywany... taki ekhm, przepraszam... jebaka... jeszcze raz przepraszam...
- No, już dobrze, dobrze, dosyć tego słodzenia, o co chodzi?
- Niech mi pan powie, panie Wieśku, boo... ja sobie tam trochę poczytałem i... czy... eee... ekhm... wstydzę się... ten seks oralny to on przyjemny jest?
- Oczywiście! Super jest..
- A... a.. ten... no... seks w... e... drugą dziurkę... to, co, fajny?
- Noo, to już zależy, jedni lubią inni nie...
- Aha, i to wszystko można bez skrępowania, tak? I mówi pan, że kobitki w ogóle oporów do tego nie mają?
- Kobiety? A tego to nie wiem, panie Zbyszku...
by Rupertt
* * * * *
- Sułtanie, mam problem lingwistyczny.
- Mój wierny tłumaczu, znasz tyle języków. Jak możesz mieć problem w tym temacie?
- O wielki sułtanie, ten nowy afrykański kucharz mówi dziwnym dialektem, którego nie rozumiem.
- A cóż ci powiedział, że nie zrozumiałeś?
- Zaiste, Sułtanie, dziwne to było słowo.
- Więc cóż rzekł?
- Nadstawmituodbytu.
by pegassus
* * * * *
Chiny. Lata 70-siąte. Nadszedł wyż demograficzny. Panika - miliard nowych Chińczyków lada chwila wejdzie w wiek prokreacyjny. Poproszono o pomoc cały cywilizowany świat. ONZ postanowił: wszystkie państwa podadzą ilu Chińczyków są w stanie przyjąć do swoich klinik w celu dokonania operacji kastracji. Pierwsi zgłosili się Japończycy. Zadeklarowali wykonanie 1000 operacji na dobę. Sekretarz Generalny zachwycony. Druga deklaracja wpłynęła od Amerykanów: 3000 operacji na dobę. Standing owejszyn na Zgromadzeniu Ogólnym. I wtedy przychodzi zgłoszenie od lekarzy rosyjskich: 6000 operacji w przeciągu pięciu minut! Niedowierzanie, nikt nie jest w stanie tylu operacji zrobić! Powołano międzynarodową komisję śledczą, wysłano ją do Rosji w celu dokonania wizji lokalnej. Zawieziono ją na olbrzymie pole ogrodzone drutem kolczastym. Na środku oficer z kijem bejsbolowym:
- W jednym szeregu stanąć!!!.. Na prawo zwrot!!!... Skłon!!!... Jajca sąsiada w zęby wziąć!!!...
Następnie cichym krokiem zbliża się do ostatniego w szeregu i z całej siły wali go bejsbolem po jajcach.
I słyszy oddalający się dźwięk:
- Chrum...chrum...chrum... chrum...
Chcesz więcej świntuszenia? Tutaj znajdziesz wszystkie poprzednie Eropaki! 
Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką |
Foto: Internet
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
· 8 irytujących cech hollywoodzkich produkcji (41)
· Właściciel Lamborghini robi lans (13)
· Problemy: kobiety vs. mężczyźni (37)
· Nowa siedziba główna firmy Apple (36)
· Lingwistyczna wpadka premiera Japonii (20)
· Modowe inspiracje rosyjskiego blogera (45)
· Jag Nagra i jej portrety (24)
· Jak zmieścić całą gruszkę w butelce (16)
· Wypadki samochodowe retro (13)
· Największy basen na świecie (28)
· Niezwykłe dzieło maniaka anime (25)
23.05
· Zdradzane żony potrafią być złośliwe (38)
· Piękno kosmosu II (45)
· Pokaż, jaki jest długi? (17)
· Najdroższe substancje i materiały na świecie (95)
· Niesamowite miejsca, które warto odwiedzić przed śmiercią (30)
· 20 gifów pokazujących, jak reagujesz na codzienne sytuacje XXVI (31)
· Niesamowite drugie życie płyt winylowych (9)
· Baobab - drzewo niedoceniane (28)
· "Tuning show" w Moskwie (9)

