| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Autentyki CCXXVIII - Parkingowy chwalipięta
Kish | Nie 06-01-2008 05:00
W dzisiejszych Autentykach wyraźnie wyczujecie poświąteczno – posylwestrowo – ponoworoczne samopoczucie ciała i duszy ich autorów...
WSZECHSTRONNE CHUSTECZKI
Na okoliczność świątecznych porządków postanowiłam wyczyścić komputer. Odkurzyłam mu wnętrze, wygoniłam obce formy życia z klawiatury i niestety, skończyły mi się ściereczki. Postanowiłam zatem przetestować inne środki i wyczyściłam mysz i podkładkę chusteczkami do higieny intymnej. Zadowolona z efektu, wpadam do siostry i oznajmiam radosnym tonem:
- Chusteczki do higieny intymnej fantastycznie czyszczą myszkę!
Jej dziwny wzrok uświadomił mi, co powiedziałam. A siostra długo nie mogła zrozumieć, co mnie tak rozbawiło. Kiedy już jej wyjaśniłam, o co chodziło, zaczęłyśmy się wspólnie zastanawiać nad składem środków, którymi są nasączone takie chusteczki. W sumie niewiele się różni od takich turystycznych do rąk. I tym razem to siostrzyczka się popisała elokwencją:
- W końcu coś, co jest dobre dla mojej d*py, nie może być złe dla moich rąk czy twarzy...
Konsternacja. Chwila zastanowienia.
- Ale do buzi nie biorę!
Spadłam z krzesła.
by Kichawa
* * * * *
PROPOZYCJA BYŁA
Północ wybiła, strzeliły korki, petardy, życzenia, buziaki i uściski. Po tysiącu toastów umysł już trochę przytępiony, ale poczucie bratersko-siostrzanej więzi stale mocne. Przekrzykując setkę czyniących to samo współbiesiadników, dzwonię do Młodego (lat17) z życzeniami:
- Braciszku wszystkiego w nowym roku!
- Siostra, kocham cię!
- Ja ciebie też.
- Dostałem krzesłem!
- Jezus Maria i co?
- Nic, zajebiście się cieszę.
Ja bliska zawału, pewnie w łeb dostał i ma wstrząs mózgu, gada od rzeczy.
- Ale jak to się stało?
- No normalnie mi zaproponowali!
Ja już w panice, wybiegam przed tawernę, coby lepiej słyszeć, z nerwów mi ząb na ząb nie trafia.
- Jak to normalnie? Oni ci zaproponowali, a ty się zgodziłeś dostać?
- Co dostać?
- No krzesłem!
- Jakim, ku**a krzesłem?
- No przecież powiedziałeś, że dostałeś krzesłem!
- Siostra... chrzestnym, zostałem chrzestnym!
by krolowa_sniegu
* * * * *
POZDROWIENIE
Z kumplem gadam przez GTalka. 40-letni kawaler z wyboru:
- Sąsiadka się na mnie obraziła... Misiek... kufa mać...
- Czemu?
- Bo jej pomachałem o północy z balkonu!
- Ta z naprzeciwka co Cię tak kręci? Czemu Ty się z nią w końcu nie umówisz? Gadasz o niej w kółko. Skoro sama mieszka, to może się w końcu z nią umów... Dziwny jesteś!
- Eee... No właśnie to chyba odpada...
- No, ale czemu? Pomachałeś jej o północy i ona się obraziła?
- Pomachałem... eee... gołym penisem ...
by Misiek666
* * * * *
IMPERIALISTYCZNY NAPÓJ
Zakupy przedświąteczne w supermarkecie. Siostra pcha wózek, ja siedzę na szczycie wózka i wesoło majtam nogami. ojciec wrzuca soki do wózka i idzie w stronę coca-coli.
siostra: - Nie kupuj coca-coli!
ja(podłapuję za nią): - Nie będziemy pić coca-coli!
siostra: - Coca-cola truje wodę w Peru!
ja: - Nie będziemy pić tego imperialistycznego napoju!
Ojciec ostatecznie nie wziął coca-coli. ludzie dookoła (cały ten przedświąteczny tłum) mieli miny bardzo różne.
by aechema
* * * * *
TATA EROTOMAN?
Właśnie pakuje się na jutrzejszy wyjazd sylwestrowy. Sprawdzam sobie zawartość kosmetyczki i zorientowałam się, że nie wzięłam sobie gumy do włosów. Wołam do mamy, która jest w łazience:
- Mamo przynieś mi gumę!
Na co z pokoju odzywa się zbulwersowany Tata:
- Tylko jedną?
by Mroczna_Elfka
* * * * *
DZIEWICA
Siedzimy w Kouchozie. Jak zwykle nastroje gdzieś w okolicach obłędu. Tym razem temat: techniki negocjacyjne podwyżek. Z mojej strony padła propozycja złożenia ofiary Panu Ciemności. Jakiegoś kotka czy innej dziewicy. No i kumpela się oburzyła:
K - Koteczka?
J - A gdzie ja Ci dziewicę znajdę?
K - To ja się poświęcę...
(na sali konsternacja)
J - Niee.. ty się jeszcze przydasz...
by chaos
* * * * *
WIGILIJNA OPOWIEŚĆ
Garść będzie. Garść tekstów, tekścików i stuporów wynikających z tychże.
Świąteczny obrus. Opłatka śnieżna biel. Przy stole emigracja, która nie dostała biletów do Polski. Gdzieś w tle sączy się Cicha noc. Sianko i karp.
- Tato - zwraca się mój chłop do swego ojca, a mojego teścia - Może rozpoczniesz? Weź opłatek.
- A dlaczego ja? - Oburzył się teść - Przecież to nie ja jestem najstarszy, tylko mama.
- O, ale na pewno jesteś gentlemanem.
Chwilowe faux pas odeszło w niepamięć, bo znowu Cicha noc się zasączyła wzruszająco.
- Słuchaj - zaczyna nieoceniony teść, zwracając się do mojego męża - A ty wiesz, czy tu funkcjonuje cos takiego jak sugar daddy? (nie wiem, jak się pisze, przyp. K). Nooo, to znaczy sponsor...
Łyżki z wigilijna zupą zawisły w powietrzu mnie, mojemu, tudzież emigracji, która nie dostała biletów na święta. Ktoś się zakrztusił.
- No, bo ja widziałem w kampusie takie studentki w koszulkach z napisem "Szukam sponsora". Wiesz cos o tym?
- Tato, a mogę się dowiedzieć, dlaczego pytasz o to mojego męża? - lekko nie zdzierżyłam.
- O Jezu, juz się mnie nie czepiajcie.
W tle po raz kolejny pojawiła się kolęda, ale jakby słabiej już grała.
Atmosferę rozładowała niezawodny Mikołaj święty i jego prezenty. A wśród prezentów niedźwiedź wielkości mojego starszego dziecka. Starsze dziecko rzuciło się na misia wrestlingowo i wykonało na nim pedigree. I jeszcze jakiś cios.
- Heh - zagaił mój teść, a wszyscy przy stole zamarli - Jeszcze ze dwa lata i dmuchaną lalę mu będzie trzeba zapakować, a nie takiego misia, co?
Zrozumieliśmy, że wigilia właśnie dobiegła końca.
by konwalia
* * * * *
DOŚWIADCZONY
Gawędzę sobie wczoraj na gadu z [M]łodym, bratem dziewczyny, z którą spotykałem się jakiś czas. Młody ma 12 lat, co ważne.
[J]a - A widziałem Monię z tym jej byłym, wróciła do niego?
[M] - Tak.
[J] - Dziwne, zarzekała się, ze nie chce go znać, że taki, owaki...
[M] - Widzisz, tak już te baby mają nie po kolei...
by fun_boy
* * * * *
ZWIERZĘ FUTERKOWE
Sylwestrowy wieczór. Mój syn (4) rozmawia z moją mamą:
- A powiedz mi skarbie, jak się nazywa zwierzątko, które daje mleczko? Na literę „k”.
- Krowa!
- Pięknie. A powiedz, jak się nazywa zwierzątko, które pilnuje domku? Na literę „p”.
- Piesek!
- Ślicznie! A powiedz, jak się nazywa zwierzątko, z którego robi się kożuchy? Na literę „b”?
- Babcia!
by Kollek
* * * * *
(TAK JAK I INNYM)
Byliśmy dzisiaj z narzeczoną u moich rodziców na obiedzie noworocznym. Po obiadku i deserze poszliśmy na kanapy pogadać. W pewnym momencie mama wyszła z pokoju i wróciła z kalendarzem ściennym. Rzecze do mojej:
- Madziu, a może chcesz taki kalendarz na ścianę, bo za dużo kupiłam?
Na co Magda:
- O, bardzo się cieszę, tym bardziej, że tamten akurat mi się skończył.
by guru80
* * * * *
CUDA PKP
Ostatnio dużo podróżuję pociągami i usłyszałem taki tekst ([D]ziewczyna zwróciła się do [K]onduktora):
[D] - Proszę pana, a czy w tych gniazdkach jest prąd?
[K] - Proszę pani, jeśli chodzi o cuda, to proszę się zwrócić do proboszcza najbliższej parafii.
by ssaper
* * * * *
OKAZJA ŻEBY SIĘ POCHWALIĆ
Pojechałem wczoraj do marketu. Nie lubię, ale jak trzeba to trudno, co robić...
Jak zwykle problem ze znalezieniem miejsca na parkingu - czyli standard. Wtem - jest! Widzę gościa przy samochodzie - stop, lewy kierunkowskaz, wychylam się przez okienko i grzecznie pytam:
- Wyjeżdża pan?
Facet odpowiedział błyskawicznie, z nieskrywaną dumą i radością:
- Tak! Na dwa dni do Zakopanego...
by Bladerunner
WSZECHSTRONNE CHUSTECZKI
Na okoliczność świątecznych porządków postanowiłam wyczyścić komputer. Odkurzyłam mu wnętrze, wygoniłam obce formy życia z klawiatury i niestety, skończyły mi się ściereczki. Postanowiłam zatem przetestować inne środki i wyczyściłam mysz i podkładkę chusteczkami do higieny intymnej. Zadowolona z efektu, wpadam do siostry i oznajmiam radosnym tonem:
- Chusteczki do higieny intymnej fantastycznie czyszczą myszkę!
Jej dziwny wzrok uświadomił mi, co powiedziałam. A siostra długo nie mogła zrozumieć, co mnie tak rozbawiło. Kiedy już jej wyjaśniłam, o co chodziło, zaczęłyśmy się wspólnie zastanawiać nad składem środków, którymi są nasączone takie chusteczki. W sumie niewiele się różni od takich turystycznych do rąk. I tym razem to siostrzyczka się popisała elokwencją:
- W końcu coś, co jest dobre dla mojej d*py, nie może być złe dla moich rąk czy twarzy...
Konsternacja. Chwila zastanowienia.
- Ale do buzi nie biorę!
Spadłam z krzesła.
by Kichawa
* * * * *
PROPOZYCJA BYŁA
Północ wybiła, strzeliły korki, petardy, życzenia, buziaki i uściski. Po tysiącu toastów umysł już trochę przytępiony, ale poczucie bratersko-siostrzanej więzi stale mocne. Przekrzykując setkę czyniących to samo współbiesiadników, dzwonię do Młodego (lat17) z życzeniami:
- Braciszku wszystkiego w nowym roku!
- Siostra, kocham cię!
- Ja ciebie też.
- Dostałem krzesłem!
- Jezus Maria i co?
- Nic, zajebiście się cieszę.
Ja bliska zawału, pewnie w łeb dostał i ma wstrząs mózgu, gada od rzeczy.
- Ale jak to się stało?
- No normalnie mi zaproponowali!
Ja już w panice, wybiegam przed tawernę, coby lepiej słyszeć, z nerwów mi ząb na ząb nie trafia.
- Jak to normalnie? Oni ci zaproponowali, a ty się zgodziłeś dostać?
- Co dostać?
- No krzesłem!
- Jakim, ku**a krzesłem?
- No przecież powiedziałeś, że dostałeś krzesłem!
- Siostra... chrzestnym, zostałem chrzestnym!
by krolowa_sniegu
* * * * *
POZDROWIENIE
Z kumplem gadam przez GTalka. 40-letni kawaler z wyboru:
- Sąsiadka się na mnie obraziła... Misiek... kufa mać...
- Czemu?
- Bo jej pomachałem o północy z balkonu!
- Ta z naprzeciwka co Cię tak kręci? Czemu Ty się z nią w końcu nie umówisz? Gadasz o niej w kółko. Skoro sama mieszka, to może się w końcu z nią umów... Dziwny jesteś!
- Eee... No właśnie to chyba odpada...
- No, ale czemu? Pomachałeś jej o północy i ona się obraziła?
- Pomachałem... eee... gołym penisem ...
by Misiek666
* * * * *
IMPERIALISTYCZNY NAPÓJ
Zakupy przedświąteczne w supermarkecie. Siostra pcha wózek, ja siedzę na szczycie wózka i wesoło majtam nogami. ojciec wrzuca soki do wózka i idzie w stronę coca-coli.
siostra: - Nie kupuj coca-coli!
ja(podłapuję za nią): - Nie będziemy pić coca-coli!
siostra: - Coca-cola truje wodę w Peru!
ja: - Nie będziemy pić tego imperialistycznego napoju!
Ojciec ostatecznie nie wziął coca-coli. ludzie dookoła (cały ten przedświąteczny tłum) mieli miny bardzo różne.
by aechema
* * * * *
TATA EROTOMAN?
Właśnie pakuje się na jutrzejszy wyjazd sylwestrowy. Sprawdzam sobie zawartość kosmetyczki i zorientowałam się, że nie wzięłam sobie gumy do włosów. Wołam do mamy, która jest w łazience:
- Mamo przynieś mi gumę!
Na co z pokoju odzywa się zbulwersowany Tata:
- Tylko jedną?
by Mroczna_Elfka
* * * * *
DZIEWICA
Siedzimy w Kouchozie. Jak zwykle nastroje gdzieś w okolicach obłędu. Tym razem temat: techniki negocjacyjne podwyżek. Z mojej strony padła propozycja złożenia ofiary Panu Ciemności. Jakiegoś kotka czy innej dziewicy. No i kumpela się oburzyła:
K - Koteczka?
J - A gdzie ja Ci dziewicę znajdę?
K - To ja się poświęcę...
(na sali konsternacja)
J - Niee.. ty się jeszcze przydasz...
by chaos
* * * * *
WIGILIJNA OPOWIEŚĆ
Garść będzie. Garść tekstów, tekścików i stuporów wynikających z tychże.
Świąteczny obrus. Opłatka śnieżna biel. Przy stole emigracja, która nie dostała biletów do Polski. Gdzieś w tle sączy się Cicha noc. Sianko i karp.
- Tato - zwraca się mój chłop do swego ojca, a mojego teścia - Może rozpoczniesz? Weź opłatek.
- A dlaczego ja? - Oburzył się teść - Przecież to nie ja jestem najstarszy, tylko mama.
- O, ale na pewno jesteś gentlemanem.
Chwilowe faux pas odeszło w niepamięć, bo znowu Cicha noc się zasączyła wzruszająco.
- Słuchaj - zaczyna nieoceniony teść, zwracając się do mojego męża - A ty wiesz, czy tu funkcjonuje cos takiego jak sugar daddy? (nie wiem, jak się pisze, przyp. K). Nooo, to znaczy sponsor...
Łyżki z wigilijna zupą zawisły w powietrzu mnie, mojemu, tudzież emigracji, która nie dostała biletów na święta. Ktoś się zakrztusił.
- No, bo ja widziałem w kampusie takie studentki w koszulkach z napisem "Szukam sponsora". Wiesz cos o tym?
- Tato, a mogę się dowiedzieć, dlaczego pytasz o to mojego męża? - lekko nie zdzierżyłam.
- O Jezu, juz się mnie nie czepiajcie.
W tle po raz kolejny pojawiła się kolęda, ale jakby słabiej już grała.
Atmosferę rozładowała niezawodny Mikołaj święty i jego prezenty. A wśród prezentów niedźwiedź wielkości mojego starszego dziecka. Starsze dziecko rzuciło się na misia wrestlingowo i wykonało na nim pedigree. I jeszcze jakiś cios.
- Heh - zagaił mój teść, a wszyscy przy stole zamarli - Jeszcze ze dwa lata i dmuchaną lalę mu będzie trzeba zapakować, a nie takiego misia, co?
Zrozumieliśmy, że wigilia właśnie dobiegła końca.
by konwalia
* * * * *
DOŚWIADCZONY
Gawędzę sobie wczoraj na gadu z [M]łodym, bratem dziewczyny, z którą spotykałem się jakiś czas. Młody ma 12 lat, co ważne.
[J]a - A widziałem Monię z tym jej byłym, wróciła do niego?
[M] - Tak.
[J] - Dziwne, zarzekała się, ze nie chce go znać, że taki, owaki...
[M] - Widzisz, tak już te baby mają nie po kolei...
by fun_boy
* * * * *
ZWIERZĘ FUTERKOWE
Sylwestrowy wieczór. Mój syn (4) rozmawia z moją mamą:
- A powiedz mi skarbie, jak się nazywa zwierzątko, które daje mleczko? Na literę „k”.
- Krowa!
- Pięknie. A powiedz, jak się nazywa zwierzątko, które pilnuje domku? Na literę „p”.
- Piesek!
- Ślicznie! A powiedz, jak się nazywa zwierzątko, z którego robi się kożuchy? Na literę „b”?
- Babcia!
by Kollek
* * * * *
(TAK JAK I INNYM)
Byliśmy dzisiaj z narzeczoną u moich rodziców na obiedzie noworocznym. Po obiadku i deserze poszliśmy na kanapy pogadać. W pewnym momencie mama wyszła z pokoju i wróciła z kalendarzem ściennym. Rzecze do mojej:
- Madziu, a może chcesz taki kalendarz na ścianę, bo za dużo kupiłam?
Na co Magda:
- O, bardzo się cieszę, tym bardziej, że tamten akurat mi się skończył.
by guru80
* * * * *
CUDA PKP
Ostatnio dużo podróżuję pociągami i usłyszałem taki tekst ([D]ziewczyna zwróciła się do [K]onduktora):
[D] - Proszę pana, a czy w tych gniazdkach jest prąd?
[K] - Proszę pani, jeśli chodzi o cuda, to proszę się zwrócić do proboszcza najbliższej parafii.
by ssaper
* * * * *
OKAZJA ŻEBY SIĘ POCHWALIĆ
Pojechałem wczoraj do marketu. Nie lubię, ale jak trzeba to trudno, co robić...
Jak zwykle problem ze znalezieniem miejsca na parkingu - czyli standard. Wtem - jest! Widzę gościa przy samochodzie - stop, lewy kierunkowskaz, wychylam się przez okienko i grzecznie pytam:
- Wyjeżdża pan?
Facet odpowiedział błyskawicznie, z nieskrywaną dumą i radością:
- Tak! Na dwa dni do Zakopanego...
by Bladerunner
| Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: |
Opracowanie: Kish / Joe Monster.org
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
24.05
· 8 irytujących cech hollywoodzkich produkcji (43)
· Właściciel Lamborghini robi lans (13)
· Problemy: kobiety vs. mężczyźni (37)
· Nowa siedziba główna firmy Apple (37)
· Lingwistyczna wpadka premiera Japonii (21)
· Modowe inspiracje rosyjskiego blogera (47)
· Jag Nagra i jej portrety (24)
· Jak zmieścić całą gruszkę w butelce (16)
· Wypadki samochodowe retro (13)
· Największy basen na świecie (28)
· Niezwykłe dzieło maniaka anime (26)
23.05
· Zdradzane żony potrafią być złośliwe (38)
· Piękno kosmosu II (46)
· Pokaż, jaki jest długi? (17)
· Najdroższe substancje i materiały na świecie (95)
· Niesamowite miejsca, które warto odwiedzić przed śmiercią (30)
· 20 gifów pokazujących, jak reagujesz na codzienne sytuacje XXVI (31)
· Niesamowite drugie życie płyt winylowych (9)
· Baobab - drzewo niedoceniane (28)
· "Tuning show" w Moskwie (9)
· 8 irytujących cech hollywoodzkich produkcji (43)
· Właściciel Lamborghini robi lans (13)
· Problemy: kobiety vs. mężczyźni (37)
· Nowa siedziba główna firmy Apple (37)
· Lingwistyczna wpadka premiera Japonii (21)
· Modowe inspiracje rosyjskiego blogera (47)
· Jag Nagra i jej portrety (24)
· Jak zmieścić całą gruszkę w butelce (16)
· Wypadki samochodowe retro (13)
· Największy basen na świecie (28)
· Niezwykłe dzieło maniaka anime (26)
23.05
· Zdradzane żony potrafią być złośliwe (38)
· Piękno kosmosu II (46)
· Pokaż, jaki jest długi? (17)
· Najdroższe substancje i materiały na świecie (95)
· Niesamowite miejsca, które warto odwiedzić przed śmiercią (30)
· 20 gifów pokazujących, jak reagujesz na codzienne sytuacje XXVI (31)
· Niesamowite drugie życie płyt winylowych (9)
· Baobab - drzewo niedoceniane (28)
· "Tuning show" w Moskwie (9)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy

