Witaj nieznajomy(a) zaloguj siê lub do³±cz do nas   Wersja polska 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artyku³nowszy artyku³ »
Wy¶lij znajomej Zaspamuj znajomego | Strona do druku Drukuj

Autentyki CCXLI - Diagnoza

Kish | Nie 06-04-2008 05:05
Czego boj± siê bojownicy? W dzisiejszych Autentykach poka¿emy Wam, ¿e baæ siê powinno egzaminów, niewyspanych kontrolerów biletów, totalnej inwigilacji no i przede wszystkim bli¼niaków

BLI¬NIAKI

Bêd±c w Austrii na ¶wiêta, zas³ysza³am tam autentyk, który ponoæ mia³ miejsce gdzie¶ na pó³nocy kraju. Otó¿ jaki¶ pan popi³ sobie, a potem wsiad³ za kó³ko i oczywi¶cie zatrzyma³a go policja, a konkretniej dwóch policjantów. Dokumenciki, itd, standardzik... W pewnym momencie [K]ierowca pyta siê jednego z [P]olicjantów:
[K] - A wy to bli¼niaki jeste¶cie?
Policjanci lekko zdziwieni, bo ani trochê podobni:
[P] - Nie, a czemu pan tak my¶li?
[K] - A bo mama was tak samo ubra³a...

by nedia

* * * * *


WO£ANIE


Wczoraj moje bejbe ogl±da stronê agnieszka.com.pl, czy jako¶ tak, a konkretnie wlaz³ na czê¶æ, ekhem, randkow± (czego on tam kuffa szuka³?). Jedna z ofert zawiera zdjêcie nastoletniej dziewoi w stroju góralskim, we wnêtrzu w stylu tradycyjnym, pod nim dane kontaktowe i prosty, wzruszaj±cy opis:
"Kto mnie pokocha?"
Jeden z komentarzy do profilu:
"Na pewno Skaldowie"

by margot

* * * * *

MELOMANIA

Ogl±damy sobie dzisiaj z Przytulank± "Batman: pocz±tek". Kto widzia³, ten wie, ¿e nudne to i chwilami totalnie naci±gane, wiêc mo¿na siê ¶wietnie na takim filmie bawiæ... komentuj±c!
Bruce Wayne uruchamia tajne przej¶cie wystukuj±c trzy d¼wiêki na fortepianie w salonie. Strasznie to podzia³a³o na moj± wyobra¼niê i musia³am to dzia³anie zaraz uzewnêtrzniæ:
- Bejbe, pomy¶l tylko: grasz Chopina, a tu otwiera siê tajne przej¶cie...
Na co moja Przytulanka ze stoickim spokojem:
- Grasz Rubika, a tu uruchamia siê zapadnia...

by margot

* * * * *

GEOGRAFKA


Pracujê w firmie, w której oprócz mnie jest zatrudnionych jeszcze kilku innych obcokrajowców. Moja szefowa(tzn. laska, która siê uwa¿a za szefow±) ostatnio na papierosie w rozmowie z jakim¶ kolesiem zab³ysnê³a:
-No, mamy tu Norwega, Szwedkê, jednego kolesia z Finlandii, no i Polkê. Jeszcze tylko brakuje nam Rosjanina i bêdziemy miêli tu ca³± Skandynawiê!

by annike

* * * * *

INWIGILACJA

Mój kumpel jest adminem w bibliotece uniwersyteckiej i wali mi teksta przed chwil±:
- Kufa Misiek... Nie jest dobrze!
- Co jest maaan?
- Kaczyñski mnie widzia³... Wtedy... Wieczorem...

by Misiek666

* * * * *

BILET PROSZÊ!


1. Dramat by KvCh.
Miejsce: poci±g Szczecin G³ówny - Chojna, 4 przedzia³, 2 cz³on, EZT EN57.
Czas: 27.03.2008, ok. 23:10.
Wystêpuj±: (J)a, (P)asa¿er - ubranie ubabrane tynkiem, gipsem, farb±, etc., (W)iaderko farby 10l, Aromat "E jaki¶tam" (pewnie zgodny z naturalnym) - dla mnie co¶ w okolicach 40 %
AKCJA!

J - Dobry wieczór Panu, bilet do kontroli proszê.
P - Hrr... Hrrr... Bylyfyzystsyf, hrrr...
J - (Tr±caj±c lekkko kasownikiem w kolano) - Halo! Proszê Pana! Bilet Pana proszê - do kontroli...
P - (Otworzy³ oko) - No... (Zamkn±³ oko) - Hrrr... Hrrr...
J - (Nosz ku¼wa! Dok±d facet jedzie?) - Halo! Dobry wieczór! S³yszy mnie Pan? Pañski bilet poproszê!
P - (Otworzy³ oboje oczu, omiót³ wzrokiem okolicê, popatrzy³ mi chwilê prosto w oczy...): - Aaa... Po³o¿y³em ci na rusztowaniu. (Zamkn±³ oczy.) Hrrr... hrrr... hrrr...
J - (Pochylaj±c siê nad "zw³okami" - tutaj wkracza aromat o sile jakich¶ 40 %)  - Proszê Pana, dok±d Pan jedzie? Chcia³em bilet sprawdziæ.
P - Co..? Bilet? Aaaa... - Schyla siê nad wiaderkiem z farb±, które stoi miêdzy jego nogami... Otwiera wprawnym ruchem wiaderko, patrzy przez chwilê. Farba ca³kiem normalna - bia³a, nic nie mówi.Pan zamkn±³ pokrywkê, popatrzy³ na mnie krzywo, zamkn±³ cudnej barwy (czerwona?) oczêta i j±³ znów rzêziæ...
J  (zmuszony sytuacj± potrz±sam - chwytaj±c za ramiona - Panem Pasa¿erem) - Dok±d Pan jedzie?! Halo!
P - (Jakby otrze¼wia³) - Co siê...? Aaa... - wyci±ga z kieszeni - "miesiêczny". Ja dziêkuje, on równie¿. (...) W Chojnie znów go budzê mówi±c, ¿e poci±g skoñczy³ bieg.

Noc minê³a szybko (Chojna przyjazd: 0:28/odjazd do stacji Szczecin Gumieñce 5:17 - jako¶ siê nie wyspa³em zw³aszcza ¿e 2. nocka z rzêdu.) Podró¿ bez zak³óceñ, tyle ¿e ja coraz bardziej ¶pi±cy. Na Gumieñcach próba hamulca przy zmianie kierunku jazdy - jestem wolny: wracam na G³ówny autobusem komunikacji miejskiej. Usadawiam siê wygodnie przyciskaj±c torbê - "konduktorkê" do piersi. Oooooodjazd! - sen. (Trasa jakie¶ 0,5 h).

1a.
Kto¶ tr±ca mnie w bark:
- Bilet proszszszsz....
J - (nieprzytomny) otwieram torbê, wyci±gam "bloczek"  - Dok±d? - pytam. (...)
Ca³y autobus kwiczy ze ¶miechu... (Ale... mia³em miesiêczny - s³u¿bowy).

by KvCh

* * * * *

NA EGAZMINIE


Egzaminujê ostatnio s³uchacza (egzamin poprawkowy!!! dodam) Co¶ nie za bardzo mu idzie, ale stwierdzam ze wpiszê mu t± pozytywn± ocenê do indeksu. Kole¶ podaje mi indeks, a tam nie ma mojego przedmiotu. Proszê ¿eby wpisa³ (studenci wiedz± co - przedmiot i wyk³adowcê). Podajê mu d³ugopis, bo biedak nie posiada³ przy sobie, a ten pisze i w pewnej chwili wypali³:
- A przepraszam, godno¶æ Pani?
Pad³am.

by sphinceter

* * * * *


DEFEKT


Lekcja fizyki, ostatnio dyrektorka szko³y jest na wszystkich ciêta i zdarza siê jej "wizytowaæ" ró¿ne lekcje, ró¿nych nauczycieli, w celu znalezienia "haków" na swoich pracowników, lecz jestem pewien, ¿e takiej sytuacji nie przewidzia³a.
Jest lekcja, nauczyciel przeprowadza do¶wiadczenie, w pewnym momencie silniczek (element do¶wiadczenia) przestaje dzia³aæ. Reakcja na zaistnia³± sytuacjê nauczyciela:
- Có¿, jest tu pewien defekt, ale nie bêdziemy siê tym przejmowaæ, a na pewno nie za takie pieni±dze, jakie mi tu p³ac±...

by TieVoone

* * * * *

ROCZNICE


Korzystaj±c z tego ¿e :lukashero siê zagapi³ i przeoczy³ swoje 5 lat na JM  - mówiê do ¿ony:
- Zobacz Myszko, jak ten czas leci... W listopadzie te¿ bêdê mia³ piêciolatkê na JM...
A ¿ona zamy¶lona:
- A w grudniu nasze dziesiêciolecie...
Ja:
- Ale ja mówiê o rzeczach przyjemnych!

BUM !

by Misiek666

* * * * *

U GINEKOLOGA


Mój lekarz ginekolog, to taki ca³kiem, ca³kiem jest. To znaczy, kole¿anka stwierdzi³a, ¿e straszny z niego ponurak i chyba nic nie jest w stanie go rozbawiæ. Taaa, powied¼ Iwonce, ¿e czego¶ nie zrobi...
Jako¶ nie mogê ¶cierpieæ, gdy kto¶ wygl±da na smutasa i jakie¶ CO¦ we mnie, rusza do walki z powag±. Z chêci± bym czasem zamordowa³a w sobie, to CO¦, bo nie raz mi obciachu strasznego narobi³o...
Mo¿e bym i odpu¶ci³a i nie robi³a z siebie pajaca, ale na moje dzieñ dobry, nawet nie podniós³ oczu znad papierów. A fe, nie³adnie panie doktorze.
Wlaz³am na fotel, a ten dalej co¶ tam pisze. G³upio tak z go³ym dupskiem siedzieæ, bo i przeziêbiæ siê cz³owiek mo¿e wiêc s³odko zawie¶niaczy³am:
- Ajm redi panie doktorze!
Jeszcze siê nie u¶miechna³, ale ju¿ wykaza³ czujno¶æ.
Po moim prosz±cym:
- No i niech mi pan tylko nie mówi, ¿e podwozie do remontu... - chyba siê lekko u¶miechn±³. No i woda na m³yn i dalej s³odko paplam:
- Bo jak ostatnio co¶ z podwoziem by³o nie tak, to przysz³am do domu i mówiê do mê¿a: „Kochanie, bêdziesz musia³ jaki¶ czas obej¶æ siê bez seksu.” A on mi na to: „Chyba ty kochanie...”
No i uda³o mi siê wydobyæ z pana doktora jakie¶ lekutkie hyhyhyhy.
Przy nastêpnych wizytach siê rozkrêci³.
- Pani Iwono, a zna pani ten stary numer z zegarkiem? Po badaniu w panice pyta siê pacjentki: „A czy ja mia³em zegarek?!!!”
Kiedy¶ tam:
- Uffff, jeszcze tylko parê pacjentek i koniec, ale martwiê siê czy z t± w tej falbaniastej spódnicy nie bêdzie k³opotów...
- ???
- Bo wie pani, niektóre kobity, to siê wstydz± rozdziewaæ i siadaj± na fotel w spódnicach. Jak ta sobie te falbany na g³owê zarzuci, to gotowa mi siê tu udusiæ...
Generalnie okaza³o siê, ¿e doktor nie jest ponurakiem, tylko zmêczony ogl±daniem babskich ty³ków.
- Znaczy jak pan przychodzi do domu, to raczej ¿ona nie ma co liczyæ na zabawê w doktora?
- No ostatecznie, to w laryngologa mo¿emy siê pobawiæ...


A i jeszcze to.
Idê z mê¿czyzna mojego ¿ycia, pan doktor z szerokim u¶miechem:
- Dzieñ dobry, nie ¿ebym zdrówka nie ¿yczy³, ale kiedy siê widzimy?
Mm¿ z zaciekawieniem:
- A ten przystojniak to kto?
- Mój ginekolog. Nie powiem, nie powiem delikatne i zrêczne paluszki...
- Nie znam go¶cia, ale go ku*wa nie wiedzieæ czemu nie lubiê...

by Jaiwo

* * * * *

POLSKA GO¦CINNO¦Æ


Kila lat temu moja Mama (ELEGANCKA polonistka) wraca³a z jakiego¶ bardzo wa¿nego spotkania grona pedagogicznego. Wst±pi³a do "baru mlecznego" gdzie mo¿na by³o zje¶æ dobrze i szybko, ale gdzie obowi±zywa³a "samoobs³uga". Zamówi³a roso³ek i kotleta schabowego (do¶æ POPULARNE dania) po czym zanios³a posi³ek do stolika i posz³a po kompocik. Wracaj±c zobaczy³a, ¿e jaki¶ Murzyn zajada siê jej roso³em. Nie zastanawiaj±c siê d³ugo siad³a i zabra³a siê za drugie danie my¶l±c, ¿e "kotleta to ona mu nie odda". W milczeniu wymieniaj± spojrzenia, jedz±. Murzyn skoñczy³ - wyszed³. Mamusia skoñczy³a. idzie do wyj¶cia, a na stoliku obok stoi jej nieruszony roso³ek i kotlecik schabowy. Mina Mamusi bezcenna. A mo¿ecie sobie wyobraziæ co Pan Murzyn my¶li o naszych zwyczajach?

by stroke_ny@

* * * * *

KARTA ZGONU


Do kole¿anki z Pogotowia Ratunkowego zadzwoni³ dyspozytor Policji:
- Wie pani, na [...] ulicy przy kopaniu rowu robotnicy wydobyli ludzkie szcz±tki. Czy mo¿e pani przys³aæ lekarza, ¿eby potwierdzi³ zgon?.
Lekarz na karcie zg³oszenia napisa³:
"Potwierdzam, ¿e znalezione ko¶ci s± martwe".

by ziggrin


Chcesz poczytaæ wiêcej autentyków, wejd¼ na nasze forum "Kawa³ki miêsne". Je¿eli chcia³by¶ opowiedzieæ jak±¶ zabawn± historiê ze swojego ¿ycia, mo¿esz zrobiæ to na forum (koniecznie zaznaczaj±c przy w±tku taki znaczek: ), lub wys³aæ j± TYM TAJNYM KANA£EM
Opracowanie: Kish / Joe Monster.org
« starszy artyku³nowszy artyku³ »

Masz uwagi do artyku³u - znalaz³e¶ b³±d, literówki, ¼ród³o? Napisz do redakcji
Wy¶lij znajomej Zaspamuj znajomego  |  Strona do druku Drukuj  
Ogl±dany: 41732x  |  Komentarzy: 14  |  Okejek: 215 osób
Zobacz te¿

Skomentuj artyku³

:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywa³o
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy


Joe Monster.org na Facebooku