| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Czym grozi użycie wykwintnego sosu francuskiego?
Joe Monster | Śr 14-05-2008 04:05

Miał być nie tylko exclusive i wypas, ale i szybki. Mój wzrok przykuł w supermarkecie taki oto sos francuski z białym winem od Knorra. Myślę sobie - dorzucę do makaronu i w pięć minut będzie uczta bogów, która połechce podniebienie i wypełni żołądek poczuciem sytości na poziomie klasy wyższej.
Nabyłem go i szybko udałem się do domu, gdzie ona czekała już z makaronem.
Nastrój romantyzmu sięgał szczytu kiedy podałem jedzenie i wtedy błąd. Postanowiłem sprawdzić etykietkę z tyłu... i przeczytać ją na głos.
A oto co ujrzałem

...i jakoś romantyzm siadł po tych siarczynach czar prysł. Knorrowi gratulujemy super jabolków, teraz wiemy czemu w sklepach ich jakby mniej.
A nasz makaron poszedł po studencku z krakowską suchą i keczupem...
AKTUALIZACJA
Mateusz Budziakowski napisał:A propos artykułu o siarczynach w winie - nie jest prawdą, jakoby wspomniane związki zawarte były wyłącznie w popularnych "jabcokach". Tlenek siarki (IV), zwany popularnie dwutlenkiem siarki jest stosowany jako "uspokajacz" dla rozhasanych drożdży, w dodatku posiada działanie bakteriobójcze. Nakaz Komisji Europejskiej zaleca umieszczać na etykietach takową informację ze względu na pewną grupę osób, która na SO2 jest najzwyczajniej w świecie - uczulona.
W ciągu ostatnich 30 lat, dzięki innowacyjnym technologiom (np. izolowanie azotem), zmniejszono ilość stosowanego SO2 o połowę. No i pamiętajmy, że również wina z "górnej półki" posiadają siarczyny, tak więc śmiało można sięgać po butelki z taką informacją - na pewno nie będzie czuć zapachu siarki.
No dobra, po przeczytaniu waszych komentarzy widzę zrobiłem się z ignoranta w dziedzinie win wywintnych przed tysiącmi ludzi - biję się w piersi - cóż zdarza się, ale odkąd w piątej klasie technikum wyrzygałem dwa jabole w PKS do Kartuz to jakoś mam awersję do siarczyn, siarczan i siary ogólnie.
| « starszy artykuł | nowszy artykuł » |
Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
09.02
· Gdzie stał ten komputer? (75)
· Z wizytą u psychoanalityka (12)
· Kierowca ciężarówki - urodzony szczęściarz (16)
· Psy vs samochód (z kotem pod spodem) (20)
· O czym myślą ludzie na siłowni (27)
· Co różni tych trzech polityków? (18)
· Zanim kupisz dom... (19)
· Komiksy - pamiętniki z psiej budki XIII (3)
· Pływający dom (17)
08.02
· Klasyka głupich pytań (52)
· Niemiecka bajeczka na dobranoc (62)
· Teraz już wszyscy wiedzą (39)
· Gdyby plakaty filmów nominowanych do Oscarów mówiły wprost (11)
· Jak zaparkować Audi w ciasnym miejscu? (14)
· Tańcz jak Fred Astaire (11)
· Co zamknięto w tej klatce? (19)
· Chiński pendrive (54)
· Keanu w poszukiwaniu spisku - internetowy mem II (13)
07.02
· Uważaj komu dajesz klucze do mieszkania! (36)
· Dlaczego warto poznać potęgę programów graficznych XXVIII (17)
· Gdzie stał ten komputer? (75)
· Z wizytą u psychoanalityka (12)
· Kierowca ciężarówki - urodzony szczęściarz (16)
· Psy vs samochód (z kotem pod spodem) (20)
· O czym myślą ludzie na siłowni (27)
· Co różni tych trzech polityków? (18)
· Zanim kupisz dom... (19)
· Komiksy - pamiętniki z psiej budki XIII (3)
· Pływający dom (17)
08.02
· Klasyka głupich pytań (52)
· Niemiecka bajeczka na dobranoc (62)
· Teraz już wszyscy wiedzą (39)
· Gdyby plakaty filmów nominowanych do Oscarów mówiły wprost (11)
· Jak zaparkować Audi w ciasnym miejscu? (14)
· Tańcz jak Fred Astaire (11)
· Co zamknięto w tej klatce? (19)
· Chiński pendrive (54)
· Keanu w poszukiwaniu spisku - internetowy mem II (13)
07.02
· Uważaj komu dajesz klucze do mieszkania! (36)
· Dlaczego warto poznać potęgę programów graficznych XXVIII (17)
:: Jak to drzewiej bywało
:: Linki sponsorowane
:: Polecamy te strony
:: Patronujemy i polecamy

