| « starszy artyku³ | nowszy artyku³ » |
Autentyki CLXXXIX - Ale jaja!
SZACUNEK
Jako maniak dobrej herbatki wo¿ê sobie do pracy Wi¶lankê w piêciolitrowych butlach. Dzisiaj wypad³ w³a¶nie dzieñ takiej dostawy. ¯eby sobie u³atwiæ ¿yciepodjecha³em pod same drzwi biura, do których z powodu wykopków budowlanych prowadzi teraz tylko jedna, szeroka na pó³tora samochodu, trzydziestometrowa mo¿e alejka, z której mo¿na wyjechaæ tylko ty³em.
Wy³adowujê sobie moje zapasy, a tu nadchodzi kole¿anka, milutkie stworzonko brawurowo uje¿d¿aj±ce na co dzieñ zieloniutkiego malucha.
- Krzysiu (bo mnie jest Krzysiu), jak ty st±d wyjedziesz? - zdumia³o siê dziewcz±tko.
- No, ty³em...
- £A£, RISPEKT!
by nicku
* * * * *
CYGAÑSKI SENNIK
To jest w pewnym sensie autentyk z mojego kalendarza, a kalendarz mam bajerancki, bo codziennie nale¿y z niego wyrywaæ kartki, jako nagrodê mamy mo¿liwo¶æ
przeczytania aforyzmu, porady itp. Uda³o mi siê tam trafiæ na poradê z sennika cygañskiego. Oto ona:
„Gwo¼dzie: pod¶wiadome k³opoty w dziedzinie erotyki i seksu.”
by jurko1
* * * * *
JAK (NIE)ODBIERAÆ TELEFONU
Siedzê przy komputerze, i goniê kota z ³ó¿ka bo uwala mi siê na ¶wie¿o wyprasowanej bluzce. Dzwoni telefon, otwieram klapkê, zapominam ¿e rozmowê odbieram otwarciem klapki i z mych ust korali pada:
- Dziadygo jeden, wynocha z mojego ³ó¿ka! Tak s³ucham?
Na linii jeden z moich podatników:
- Yyyy... eee... Dzieñ dobry... Wie pani, kiedy¶ nawet my¶la³em, ¿eby zaprosiæ pani± na kawê, ale je¶li ma mnie pani tak po¿egnaæ, to chyba siê nie odwa¿ê...
Jak siê zaczê³am t³umaczyæ, to w koñcu nie dowiedzia³am siê co chcia³.
by atitta
* * * * *
PYTANIE NA CZASIE
Siedzimy sobie na piwku w wyj±tkowo bojowniczym gronie, rozmowa, kompletnie nie wiedzieæ czemu zesz³a na Teletubisie. No i sta³o siê najgorsze, zapomnieli¶my, jak siê nazywa czwarty Teletubi¶, próbujemy po³±czyæ siê z internetem i ¶wiêtym Guglem za pomoc± komórek (telefonów, nie mózgowych), ale to nic nie daje. Dzwoniê wiêc do przyjació³ki. Masakrycznie zaspany g³os mówi:
- Haalo?
- Aa szsze¶ mosze ty wiesz, jak siê nasywa szszwarty Teletubi¶?
G³os wci±¿ zaspany, ale pewny:
- Lala, Poe, Twinky-Winky...
<cisza>
<cisza>
<cisza>
G³os bynajmniej niezaspany:
- ...Ja pi**dolê, wiesz która jest godzina?
<trzask s³uchawki>
Ps. Czwarty nazywa siê Dipsy, czego dowiedzieli¶my siê od innego szczê¶liwego rozmówcy...
by krolowa_sniegu
* * * * *
ZOSTANIE PO STAREMU
Nasz kolega - P±czek - przyszed³ pochwaliæ siê, ¿e znów bêdzie tatusiem. Duma a¿ go roznosi. Z wy¿szo¶ci±, tonem "co to nie on - ho ho - jestem najwa¿niejszy na ¶wiecie autorytet ds. mienia dzieci" zwróci³ siê do M³odego (2 lata po ¶lubie, bezdzietny):
P±czek - Ty te¿ M³ody powiniene¶ siê postaraæ o dzidziusia!
M³ody (³ypn±³ na kumpla jak Bazyliszek) - Wiesz, P±czek, k±tem u te¶ciów mieszkamy, wiêc póki co, poprzestanê na lukrowaniu baby po wierzchu.
by Rudamaupa
* * * * *
¦WIÊTA PO KOREAÑSKU
Mój brat pracuje w pewnej firmie, której w³a¶cicielami s± Koreañczycy. Pewnego razu opowiada swoj± historiê.
Zanosi³o siê na ¦wiêta Bo¿ego Narodzenia i miêdzy polskimi pracownikami, a szefostwem wywi±za³a siê dyskusja na temat pracy 25 i 26 grudnia. Ci "z góry"
chcieli, ¿eby wszyscy pracowali w te dni normalnie (a by³ to odpowiednio poniedzia³ek i wtorek je¶li mnie pamiêæ nie myli), oczywi¶cie nikt nie chcia³
pracowaæ w ¶wiêta, wiêc zaczêli t³umaczyæ, ¿e to najwiêksze ¶wiêto w Polsce, rodzinne itp itd.
To wprowadzi³o azjatów w spore zamy¶lenie, jednak po chwili namys³u zapytali:
- A nie da³oby siê tych ¶wi±t prze³o¿yæ?
by MaroGaix
* * * * *
NIUNIEK KASKADER
Jakie¶ 200 metrów ode mnie w bloku mieszka mój kumpel Niuniek. Znamy siê jak ³yse konie od pierwszej klasy podstawówki. Niuniek mieszka na parterze. Budynek
taka standardowa p³yta z pocz±tku lat siedemdziesi±tych, osiedle wojskowe. Drzwi do klatki schodowej Niuñka te¿ by³y standardowe, jak to w blokowiskach. Taka
metalowa rama. Na górze du¿a, gruba szyba. Jak siê od niego wychodzi³o, to ka¿dy zbiega³ po schodach i pcha³ mocno rêkami t± szybê, bo drzwi siê ciê¿ko otwiera³y.
Pewnego wieczora wybrali¶my siê z kumplem Lewym do Niuñka, ale umówili¶my siê pod jego blokiem. Tak siê z³o¿y³o, ¿e w nocy kto¶ zbi³ t± szybê w drzwiach. Rano dozorca usun±³ jej resztki i zosta³o takie puste okno w ¿elaznej ramie. Dochodzili¶my ju¿ do bloku z Lewym i widzimy, jak Niuniek zbiega po schodach...
wyci±ga rêce ¿eby pchn±æ szybê... Szyby nie ma. Wylatuje przez okno, wykonuj±c potem klasycznego tygryska z fiko³kiem... Wstaje, otrzepuje siê i jakby nigdy nic mówi:
- Macie fajki?
by Misiek666
* * * * *
CO ON W NIEJ WIDZI?
Nawiedzenia te¶ciowego ci±g dalszy.
- Dziecko, daj mi maluszka na spacer, a ty id¼ siê umyj i pomaluj mo¿e, co? - wyrzuci³ z ust korali mój te¶æ.
- Umyj? Ok, je¶li ¶mierdzê, to mogê i¶æ siê umyæ, sprawy nie ma - odpowiadam. - Ale z tym umaluj, to trochê przesadzi³e¶, tak?
- Przesadzi³em? No, co ty?
- Co ja? Nie maluje siê, jak BYÆ MO¯E zauwa¿y³e¶.
- Nie malujesz? A to dlaczego?
- Bo wole, ¿eby mnie ludzie nie poznali, kiedy jeden raz siê pomaluje, ni¿ jak raz tego nie zrobiê. A zreszt±, mój ma¿ ,a twój syn i tak nie rozró¿nia, kiedy
mam makija¿, a kiedy nie mam.
Tu dziadzio - wujek zasroma³ siê wielce nad re. Poduma³, pokombinowa³.
Na psa urok, tfu, jak, k**wa pokombinowa³.
- To znaczy – cedzi - ¿e mój syn, a twój m±¿... jest z tob±... no...
- No?
- Ze wzglêdu na oczywiste walory wewnêtrzne...
by konwalia
* * * * *
KORESPONDENCJA
Zas³yszane w drodze na pogrzeb.
Ch³opiec pisa³ zadanie domowe i pope³ni³ b³±d ortograficzny. Napisa³ "pu¼niej". Pani nauczycielka sprawdzaj±c pracê domow± zaznaczy³a b³±d, ale chc±c byæ sumienna dopisa³a:
"Pó¼niej piszê siê przez ó, bo wyraz wymienia siê na potem".
Dziecko pokaza³o notkê tatusiowi, który bez zw³oki "odpisa³" nauczycielce:
„Szanowna Pani,
Je¿eli "pó¼niej" pisze siê przez ó, bo wyraz wymienia siê na "potem", to:
¿aba winno pisaæ siê przez rz, bo wymienia siê na "ropucha",
a "dupa" winno pisaæ siê prze ó, bo wymienia siê na "po¶ladki".”
by Piciu30
* * * * *
DOROS£Y CH£OPIEC
W niedziele wraca³em metrem do domu, a ko³o mnie siedzia³a para z dwójka dzieci, oko³o 3 i 4 lata. Jeden z ch³opców mia³ w rêce zabawkê,
która wygl±da³a nastêpuj±co: g³owa tyranozaura na kiju, która k³apa³a szczêk± po naci¶niêciu r±czki. By³ do¶æ du¿y t³ok, na przeciwko ch³opca z t± zabawka sta³a niewiasta obdarzona dorodnym biustem. W pewnym momencie ch³opiec (celowo) nacisn±³ r±czkê zabawki i szczêka tyranozaurusa zwar³a swoje zêby na jêdrnej
piersi kobiety. Wszyscy buchnêli ¶miechem, a ma³y z szelmowskim u¶miechem pogrozi³ swojemu dinozaurowi palcem, mówi±c:
- Naughty boy.
Niby dzieciak, a ju¿ wie co dobre.
by mart79
* * * * *
NIEZ£A RIPOSTA
Wyja¶niê sytuacjê pokrótce. Zawirowania zak³adowe rzuci³y moj± mam do dyspozycji, znaczy siê telefony odbiera. Nie tylko te zwi±zane z tematem, niestety dzwoni sporo zwyk³ych chamów, ale [M]ama, w przeciwieñstwie do paru osób, nie traci zimnej krwi. Nawi±za³ siê kiedy¶ miedzy ni±, a jakim¶ [I]diot± krótki dialog:
(dryyyyñ!)
[M) – (wszelkie_wymagane_formu³ki)... S³ucham?
[I] - Ch*j ci w d*pê, stara szmato!
[M] - Tobie wiêkszy!
(trzask odk³adanej s³uchawki)
by faraday
* * * * *
AWARIA INTERNETU
Kole¿anka u nas do kolegi:
- Nie dzia³a internet?
- Nie... dlaczego? Dzia³a.
- Oj bo mi siê nie otwiera.
- Poka¿... No tak. Znowu sobie ch³opaki jajka robili jak wysz³a¶...
- Jak to?
- Tak to. Zobacz jaki adres wpisujesz - QQQ.ONET.PL. Klawisze ci zamienili...
by Misiek666
* * * * *
M¡DRO¦Æ LUDOWA
Jako, ze pracuje za granica, do kontaktów z rodzin± u¿ywam internetu. Ostatnio pech odwiedzi³ moj± rodzinê przybieraj±c postaæ dziadka. Dziadek bra³ udzia³ w Kampanii Wrze¶niowej jako szwole¿er (znaczy siê na koniu), pamiêæ mu siê zatrzyma³a w latach 60-tych, wszystko co do pracy nie potrzebuje kabla i baterii, jest dla dziadka podejrzane i ogólnie jest w ch*j stary. Wepchnêli mi go przed kamerê. Pominê wyk³ad dlaczego siê widzimy.
Dziadek siê spyta³ gdzie jestem:
- Dziadku jestem Wielkiej Brytanii.
I tu us³ysza³em po raz kolejny wyk³ad o tych sk**wysynach Anglikach i Francuzach, na których oni czekali i którzy ich potem sprzedali.
Wyk³ad jest ciekawy przez pierwsze piêæ, mo¿e sze¶æ razy.
Wiec ¿eby dziadka zbiæ z panta³yku, lekko podk**wiony ju¿, spyta³em siê:
- Taaa? A co dziadek z Niemcami?!
- A na Niemców, to zawsze mogli¶my siê zaczaiæ!!!
I tak wygl±da w mojej rodzinie m±dro¶æ ludowa, ¿e z wrogami, to poradzê sobie sam.
by roland26
* * * * *
STUDENCI KOCHAJ¡ ¦WIÊTA
Wyk³ady z nawigacji tu¿ przed ¶wiêtami. Pada pytanie do studentów:
- Pewnie na ¶wiêta pojedziecie do domu?
- Tak, tak oczywi¶cie.
G³os z ty³u sali (trochê cierpi±cy):
- Wypada³oby co¶ w koñcu zje¶æ...
by Siekol
* * * * *
INFOLINIA
Pracujê na infolini (czy raczej w Biurze Obs³ugi Klienta) jednego z operatorów komórkowych, sytuacja z pracy.
Potworna kolejka, ludzie dzwoni± jakby Czarnobyl powtórzy³o, a jest godzina jeszcze przed 8. Dodzwoni³ siê do mnie klient, wiêc siê grzecznie witam:
- Dzieñ dobry (nazwa operatora). W czym mogê pomóc?
- Có¿ to siê dzieje?! Z 15 minut tej waszej cholernej muzyki s³ucham! Czemu nikt nie odbiera³?!
- Proszê Pana, jest w tej chwili bardzo du¿a liczba po³±czeñ, a konsultantów niestety ograniczona ilo¶æ, oczekiwa³ Pan w kolejce...
- Co?! To co za idioci dzwoni± do was w poniedzia³ek o tej porze?!
- ...
by aenima
* * * * *
ALE JAJA!
Dostali¶my od firmy gad¿ety dla klientów swych w postaci jajek (czerwonych i zielonych). Nie lubiê jak kto¶ dostanie czerwone, a prosi o zielone i na odwrót,
wiêc zagajam....
[J]a - Zanim z³o¿ê ¿yczenia... Woli pani zielone czy czerwone?
[K]lientka) - Hmm no sama nie wiem... A o co chodzi?
[J] - No bo mam dwa jajka...
[K] - Hmmm no wiem... I co?
[J] - No bo jedno jest czerwone, a drugie zielone... - staram siê byæ bardziej precyzyjny.
[K] - O bo¿e, a co siê panu sta³o???
by falubaz
| Chcesz poczytaæ wiêcej autentyków, wejd¼ na nasze forum "Kawa³ki miêsne". Je¿eli chcia³by¶ opowiedzieæ jak±¶ zabawn± historiê ze swojego ¿ycia, mo¿esz zrobiæ to na forum (koniecznie zaznaczaj±c przy w±tku taki znaczek: |
Nie rób jaj tylko wy¶lij komu¶ jajcarsk± e-kartkê Wielkanocn±!
Masz ostatni± szansê w tym roku!
![]()
Klikaj w powy¿sze miniaturki! E-kartki s± dostêpne bez logowania!
| « starszy artyku³ | nowszy artyku³ » |
· Autentyki CCCLXII - Wspomnienia elektryka (2)
31.07
· Wielopak Weekendowy CCCLXXVI
30.07
· Jak zostaæ gwiazd± TV? (69)
· Zarobki ¿ywej legendy (30)
· Katastrofa BP kontra Photoshop (14)
· Najg³upsza zabawa z dzieciñstwa VIII (1)
· Jak on to zrobi³? (18)
· Pierwsza wizyta u fryzjera (57)
· Zrób sobie ¶niadanie mistrzów (38)
· Prawdziwe fanki baseballa (21)
· Stare japoñskie monstra II (31)
· Super Mario jako Zombie (6)
· Wodospad Horsetail (9)
29.07
· Brutalny rozwód z nowym piêknym rowerem (34)
· Spotkanie po latach (7)
· Okiem marudy: Poci±giem jedziemy (76)
· Dwuznaczny skrót pewnej powa¿nej organizacji (21)
· Gdyby fikcyjne postacie pisa³y ksi±¿ki i poradniki V (12)
· Krótka historia Jimmy'ego Jumpa (28)
· A ty co potrafisz swoim jêzykiem? (14)

