Na moje 22 urodziny dostałam... narzeczonego! Chciałam się pochwalić pierścionkiem ale nie mogę nigdzie znaleźć kabla od aparatu. Swoją drogą dziwne, że się zgubił. Ale słowo daję to najpiękniejszy pierścionek jaki widziałam. Nigdy nawet o takim nie marzyłam :)
Jedziemy na zaręczynową wycieczkę do Barcelony. Od 1 do 5 maja. No i myślałam, że skoro ta wycieczka oficjalnie nazywana jest przez nas zaręczynową, to właśnie na niej mi się oświadczy. A rzeczywistość... rzeczywiście jest zaskakująca. Usłyszałam bowiem owo magiczne pytanie w chwili w której zegar wybijał północ wyznaczając początek dnia 16 marca - i - moich 22 urodzin. (No dobra nie mamy zegara który by cokolwiek wybijał, ale może sąsiedzi mają, gdzieś w każdym razie zegar wybijał).
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą