Nie potrafię wielu rzeczy i wiekszości żałuję. Ale ostatnio zdarzyło mi się przeczytać serię o wiedźminie i teraz żałuję, że...
nie potrafię podkreślić albo zaznaczyć moich ulubionych fragmentów w książce. Wielokrotnie porzyczając coś z biblioteki zdarzało mi się trafić na egzemplarz z przypisami na marginesach, z kwestiami popodkreślanymi ołówkiem. Na lekcji języka polskiego uczono mnie, że książkę powinno czytać się z ołówkiem, że w ten sposób łatwiej znaleźć fragmenty do których chce się wrócić. Jestem pełna podziwu dla ludzi którzy potrafią tak "czytać". Ja nie mogę się przełamać żeby cokolwiek zaznaczyć, nawet we własnych książkach. Nauczono mnie jakiegoś szacunku do nich, za "mazanie" zawsze dostawałam po uszach. I teraz nie mogę się przemóc. Kupiłam zestaw kolorowych markerów, dobrych kwestii do zaznaczania u Sapkowskiego nie brak, a mi... brak odwagi. I siedzę z markerem i książką, pełna wątpliwości.
a potem co wieczór wrzucaj to do laptopa.
niezmiernie się cieszę, że nie muszę już czytać książek 'bo tak'. A jeśli czytam książkę nie dla czystej przyjemności, tylko np. dla samodoskonalenia, to zdecydowanie polecam katalogowanie takich adnotacji.
tak, abyś np. nie posiadając przy sobie swojej książki, mogla powiedzieć, że ciekawy opis modelu XXX znajdzie w rozdziale YYY.
Ja właśnie kończę Krew Elfów, a grę zakończyłem wczoraj :)
oszalała? już lepiej sobie zakładki rób lub karteczki samoprzylepne przyklejaj :>
Jeżeli masz taki opór to może sobie notuj na kartkę przypiętą spinaczem na ostatniej stronie. Możesz wtedy wypisywać fragmenty lub numery stron i wierszy(będzie krócej)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą