Może i Sylwester był udany, ale w domu dzieje się źle. Jestem tak totalnie zmartwiona, że już bardziej być chyba nie mogę.
Przyjechałam więc moja mama oderwała się na chwilę od kompa, żeby mnie cmoknąć na powitanie. Zaraz wyszłam i wróciłam dziś rano. Pierwsze co zrobiła to... włączyłą komputer. I jak go włączyła rano, tak grała w te swoje plemiona aż do 11. Później stwierdziła, że teraz ma chwilkę czasu, bo akurat jej się cośtam buduje, i mogę coś sobie porobić.
Ochoczo zabrałam się do robienia czegośtam, pamiętając, że o 14:00 mamie się już wybuduje i że będzie musiała nastawić nowe. Poprzeglądałam trochę neta, odpaliłam wiedźmina ale stasznie szybko mi się znudziło. Poszłam zjeść obiad. Moja mama która jadła podczas mojego cośtam-robienia na kompie, momentalnie zauważyła, że już przestałam. "O, już nic nie robisz? To ja sobie siądę" Jak siadła, tak siedziała aż do... teraz.
Powiedziałam jej, że o 18:00 ma przyjść do mnie chłopak, że może obejrzymy jakiś film na kompie. To było chyba jedyne zdanie w ciągu całego dnia, które wyłapała ode mnie, podczas siedzenia przy kompie. Święcie się oburzyła, że jak to? Że przecież ona dziś przejmuje wioskę, że musi być cały czas online, a jeśłi nie cały czas, to przynajmniej co chwilę. Że będzie nam przeszkadzać, bo przecież będzie musiała co chwilę wchodzić do pokoju (komputer stoi u mnie w pokoju). Że jak koniecznie MUSZĘ spotkać się z chłopakiem, to może obejrzymy coś w TV? Albo może ja pójdę do niego?
Zaniepokoiłam się, ale nie chciałam się kłócić, tym bardziej, że mama usilnie obstawiała przy swoim. Odwołałam moją randkę. Mama dostała smsa, którego treścią się pochwaliła. "Wchodź szybko skarbie bo ja już wysłałem zwiad". Lub coś w tym rodzaju. Była absolutnie zachwycona, że ktoś nazywa ją skarbem. Mówiła, że wszyscy w jej plemieniu się tak do niej zwracają. Lub "księżniczko".
Zdębiałam. Poszłam zrobić małą sondę wśród rodziny. Mama wychodzi tylko do sklepu. Z nikim nie rozmawia. Praktycznie nie odchodzi od kompa. Każdy kto obrazi jej grę, bądź napomknie, że gra za dużo, jej jej wrogiem. Nie gotuje bo jej się nie chce. Podczas mojej nieobecności spała w moim łóżku (bliżej do kompa?).
Zupełnie nie wiem, jak mam się zachować. Nie chcę, żeby sytuacja w domu była napięta. Chyba poczekam i poobserwuję ją jeszcze trochę. Mój chłopak radzi mi wyciągnięcie kabla. Martwi mnie to, że obcy ludzie piszą jej smsy, że dała komuś swój nr telefonu. Myślę, że to może kryzys wieku średniego, nigdy nie miała zbyt wielu przyjaciół, a na plemionach jest dobra, wszyscy się jej boją, mówią jej miłe rzeczy. Z tego co się orientuję, nikomu nie powiedziała, ile ma lat.
więc jeśli grasz w plemiona na świecie 10 lub 11 (bo ona już gra na dwóch, jeden najwyraźniej to za mało) uważaj do kogo piszesz "skarbie". Możliwe, że podrywasz czyjąś matkę,
A bardziej poważnie, co powinnam zrobić? Żaden ze mnie psycholog. Jestem strasznie zagubiona i nie wiem co mam myśleć.
Twój tata także. tak więc mamuśka została sama ze sobą (nie wiem czy masz rodzeństwo)
Znalazła sobie rozrywke, w którą wsiąkła, i lekko zdziczała ;) Trza matke na powrót oswoić. I tyle ;P
Często ludzie spędzający dużo czasu w domu, nudzą się po prostu i jest to dla nich taka odskocznia od szarej rzeczywistości, w grze są kimś innym, "lepszym', "ważniejszym".
Ja też jak grywałem w tego typu grę to miałem cały plan dnia podporządkowany grze.
Ale po jakimś czasie to się znudziło, bo ileż to można :]
Mi się znudziło po 2 miesiącach, więc daj jeszcze matce trochę czasu, lub spróbuj zająć ją czymś innym, jakąś wspólną rozrywką, zakupami, czy wypadem do kina, by poczuła się dowartościowana, jest tyle możliwości.
jezeli grea na 10 i 11 to znaczy ze ma dosc rozbudowane. watpie czy bedzie jej sie chcialo odbudowywać.
A tak poważnie, to powinnaś ją z jakimś psychologiem skontaktować, albo sama skonsultować się z jakimś i poprosić o poradę.
:kciuki trzymam za mamę.
wiesz pewnie, ze moj sposob bycia jest troche zanadto bezposredni, ale coz..
po pierwsze kliknij tutaj http://merlin.pl/frontend/browse/product/1,434704.html
warto przeczytać tą książkę. wprawdzie momentami sie z nia nie zgadzam, ale mowi wiele na temat uzaleznienia od internetu.
wyciagniecie kabla niestety nic nie da. sam przerabialem uzaleznienie od sieci i uwierz mi , ze to nie pomoże.
sam gram w plemiona ale to co odwala twoja matka to.... ostra przesada. ujalbym to bardziej dobitnie, ale moglabys sie obrazić.
w kazdym razie poszukaj zaczatowanych w bibliotece albo ksiegarni. powinni to mieć.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą