< >  wszystkie blogi

Oneiros

Miejsce gdzie łączą się sny.

Wspinaczka w górę Narrenturmu...

18 październik 2008 ·

Siedzę w zatłoczonej sali. Podłoga jest niewygodna, ale nie zwracam na to uwagi. Mimowolnie wsłuchuję się w paplanie prelegenta stojącego za pulpitem. Gładzę jej włosy, jej cudne włosy. I myślę.

Moje myśli błądzą daleko. O wiele dalej niż ta sala, niż to miasto... jej miasto.

W innym świecie, w którym nie powiedziałem kilku słów. W którym zachowałem się inaczej. Spacerujemy razem, uśmiechnięci. Szczęśliwi? Wpatrujemy się w purpurowy zachód słońca... Powoli robi się ciemno, ale gwiazdy i księżyc lśnią dziś wyjątkowym blaskiem.

Otwieram czerwone oczy, nie spałem całą noc. To znów ta sama sala, ten sam prelegent... Patrzę na jej włosy, pachną tak jak przed dwoma laty... A może trzema? Powoli tracę rachubę...

W innym świecie moje losy potoczyły się inaczej. Byłbym szczęśliwy? Nie wiem. Zabija mnie niepewność. Czym jest szczęście? A może pożądanie?

Wiem tylko jedno... Tak bardzo...

Chciałbym.

***

Czuję się źle. Odpalam papierosa, zaciągam się tak mocno, że aż zaczynam kaszleć. Chcę wymiotować. Pada deszcz i jest tak bardzo zimno, tylko dlaczego w moim sercu.

Nawet się nie odwróciła...

Ktoś ze mną idzie, słyszę kroki i krzyk bym się zatrzymał. To ta jej znajoma? Co ona tutaj robi... Dlaczego? Nie wiem. Jak przez mgłę słyszę jej głos. Dać sobie z nią spokój? Bo mnie zrani? Tak... Biorę telefon. Wykręcam numer. Nie znam go na pamięć, nie mam pamięci do numerów.

- Dlaczego mi to robisz... Dlaczego mnie ranisz! Nie chcę być z taką osobą, nie chce... - mówię, a może krzyczę. Tak bardzo boli. Deszcz spływa nawet z mych oczu, wszystko płacze.

Chciałbym bym wtedy nie powiedział kilku słów.

Ciekawy.

Jestem ciekawy jak by było.

***

- 3, 2, 1. WESOŁEGO NOWEGO ROKU. -  telefon dzwoni. Ona. Nie słyszałem jej od kilku miesięcy. Słyszę. Bądźmy razem. Chce z tobą być. Przepraszam.

- Nie. Nie mogę.

Ciekawe... Co by było. Gdybym nie powiedział tych trzech słów.

Zawsze byłem ciekawy.

***

Ta zmora prześladuje mnie od kilku lat. Zmora. Koszmar. Czasami budzę się w nocy i myślę. Gdzie zaczyna się jawa, a gdzie kończy sen. Śnię, fantazjuję. Przeżywam swe życie na milion sposobów. Żałuję? Czy żałuję, tego jak się potoczyły me losy.

Może? A może to po prostu niewiedza tego, jak mogłyby się potoczyć?

Jednak...

Czuję trochę żalu.
 

3 komentarze
larelka
Larelka -   |  3 lata i 7 miesięcy temu  |  
schody szaleństwa ok zgadzam się :) ale w Narrenturum nie ma barierki :>
 
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dream_of_The_Endless -   |  3 lata i 7 miesięcy temu  |  
Bo schody szaleństwa są bardzo kręte, a jeśli nie patrzysz, to możesz wypaść za barierkę. ;)
 
larelka
Larelka -   |  3 lata i 7 miesięcy temu  |  
ciekawie piszesz :)
"Wspinaczka w górę Narrenturmu..." - uważaj wyjście z Wieży Błaznów nie jest łatwe....
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi