Liryka Straconego DniaW papierosowej mgiełce,
Słyszę kształt pomarańczy,
Widzę zapach tymianku,
Smakuję czerwieni róż.
Spoglądam w szklankę do połowy okrągłą,
Nalewam swych myśli, tak ze dwie godziny,
I czekam.
W papierosowej mgławicy,
Spoglądam w oczy Alpha Centauri,
Sięgam do nieba i je czytam,
A brzmi jak liryka.
NiezapominalneSą takie rzeczy, nie do zapomnienia
Jak pocałunek ten pierwszy, jedyny
Jak zapach włosów kochanej kobiety
Jak ton jej głosu, błękitna toń oczu
Jak jej usta różane
I ciernie
Na tratwach z myśli niezatapialnych płyną marzenia
I cicho szepczą wciąż,
Te zwykłe, codzienne wspomnienia
oczarowana pięknem
otulona zapachem łąk i wspomnień:)
ewa.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą