< >  wszystkie blogi
Informacja

Niestety bojownik pietshaq nie ma wpisu o tym numerze

Przepraszamy za usterki

Prosimy nie regulować mózgu - ten świat naprawdę taki jest

Depresja ostateczna

8 listopad 2007 ·
To był dzień gorszy niż można sobie wyobrazić.
Depresja zbierała się jak ciężkie chmury, coraz natrętniejsze myśli o samobójstwie, upiorne szepty deszczu podgryzały ostatnie siły obronne, dotąd tak odporna osobowość rozpadała się powoli w niespójne elementy.
I ta samotność! To ostatni, choć nie najmniej ważny element tej nieszczęsnej drogi ku zatraceniu. Nic już nie pozostało - tylko ostateczny krok - w przepaść. W ciemną otchłań. W miłosierną toń.

No tak. Dobrze, że zauważyłem w ostatniej chwili. W świeżo zaparzonej herbacie pływała mucha-samobójczyni. W zasadzie nic by się nie stało, ale nie przepadam za herbatą z wkładką mięsną.

Ja wszystko rozumiem - depresję jesienną, samotność w obliczu muchozolu, kłopot z istnieniem i Weltschmerz. Ale kto mi teraz zaparzy nową herbatę? Mi się już nie chce.

Czy ta cholerna mucha musiała się utopić przed chwilą właśnie w mojej herbacie?

Niech mnie ktoś przytuli... i herbatę zaparzy oczywiście...
 

3 komentarze
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Superargo -   |  4 lata i 3 miesiące temu  |  
parzu parzu parzu

Już zaparzona!

U mnie też były dzisiaj myśli o samobójstwie. Dobrze, że nie moim.
 
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Rudamaupa -   |  4 lata i 3 miesiące temu  |  
Dobrze, że ten dzień już był. Nie planuj takiego następnego.
 
ale_xandra
Ale_Xandra -   |  4 lata i 3 miesiące temu  |  
:tuli & :parzy :)
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi