lektura dzisiejszego bloga Mortki skłoniła mnie do pewnej refleksji.
skoro o grubych babach mowa... ostatnimi czasy powalila mnie na pysk kampania reklamowa H&M.
Do pracy jeżdżę tramwajem. Pech chce, ze na tramwajach są reklamy. pech chce również,ze na moim przystanku umieszczono jedną z tychże wspomnianych wcześniej reklam. Przedstawia ona rude coś , przypuszczalnie po kilku drastycznych głodówkach i dodatkowo wychudzone jeszcze w fotoszopie. W pozycji mającej być uwodzicielską gapi się to to na mnie wzrokiem "cheeeseeeebuuuurgeeeer... chceeee jeeeeeść". Albo jakby miala zatwardzenie tudzieć pilna tzw. "meksykańską kupe".
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą