Wrocław, ulica Mennicza, środek dnia. Idę oddać do biblioteki książkę. Tak, kiedyś tekst występował w wersji analogowej i niektórzy dziwacy nadal wolą analogbooki (to nie od analu) od ebooków. Naprzeciwko mnie jakaś dziewczyna dość obficie wydekoltowana a dalej jakieś dwie kobiety.
Uznałem, że mimo wszystko moje sznurówki są o wiele ciekawsze od krajobrazu. Znalawszy się na wysokości dawnego miejskiego spichlerza, zostałem zaatakowany przez tę pierwszą z trzech wymienionych wcześniej osób. Atak to bardzo dobre słowo, które całkiem znośnie obrazuje potok słów który wypłynął jej z ust i chlusnął mi prosto w twarz.
- Przepraszamciebardzo,aleczymogęzadzwonićnaorędż-
bomójchłopakwłaśniedostałmandatiodcholowująjegosamochód-
mamzłotysiedemdziesiąt.
Żal mi się dziewczyny zrobiło, bo nie sądziłem, że jednym tchem można wypowiedzieć tak długie zdanie. Przestraszyłem się nawet, że się udusi. Żal żalem, ale co-mnie-to-obchodzi?
- Nie, nie mam komórki. - Skłamałem oczywiście, ale nic kreatywniejszego nie przyszło mi do głowy. Chwilę później przyszło...
Ale chwilę później po "chwili później" podczas, gdy byłem już dość znudzony widokiem tańczących sznurówek, moja podświadomość dała potężnego kopniaka w mało szlachetne zakończenie pleców mojej świadomości ze słowami "Hej, baranie! Coś się tu stało.".
Ulica Mennicza jest dość wąska i mało uczęszczana. Przynajmniej w czasie, kiedy nie ma szkoły.
Wniosek nasunął się bardzo szybko niczym jedna płyta tektoniczna na drugą. Możliwe, że moment wyjęcia telefonu z kieszeni byłby moim momentem pożegnania się z nim i przywitania się z ciężkim narzędziem.
Może i jestem niesprawiedliwy. Może historia, którą usłyszałem była prawdziwa i dziewczyna na prawdę chciała zadzwonić. Może jestem zwykłym chamem, który widząc wywalone cycki, zbija szybkę i wciska czerwony guzik podpisany "chcą cię wydymać", zamiast się ślinić, wyłączyć myślenie i zrobić wszystko, o co poproszą. Może i jestem skur*ielem. Ale wciąż mam swój stary, wysłużony telefon i ani jednego guza na głowie. Przynajmniej dzisiaj.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą