< >  wszystkie blogi

Powiało nudą

Od dziś zawsze będę kończył, to co zacz...

Nie ma takiego użytkownika

13 wrzesień 2008 ·
Dziś będzie krótko i sentymentalnie.
Niedawno musiałem usunąć kolejne nazwisko z książki telefonicznej i adresowej. Usunięcie adresu e-mail wywołało falę wspomnień. Kolejna osoba, która już na stałe zmieniła swój adres zamieszkania. Chyba jestem już w wieku, kiedy będzie się to zdarzać coraz częściej i trzeba się do tego zwyczajnie przyzwyczaić. Nie, żeby mi było jakoś szczególnie smutno z tego powodu, ale po raz kolejny uzmysłowiłem sobie, że czas jest jednokierunkową ulicą a w dodatku coraz bardziej przypomina drogę ekspresową. Tylko patrzeć aż stanie się autostradą.

Coraz częściej nazwiska znajomych mi kobiet są zastępowane przez nowe, do których za nic nie jestem się w stanie przyzwyczaić. W gruncie rzeczy cieszę się ich szczęściem. Przynajmniej tego jednego dnia, który chyba nie bez powodu jest nazywany ich "najszczęśliwszym dniem życia". Później przychodzi proza codzienności i ani się obejrzymy a rozsiada się w naszym fotelu, bawi się naszym pilotem od telewizora i wyżera nam obiad wprost z naszego talerza.

Wszystkim koleżankom, które przyjęły lub przyjmą nazwiska swoich próz życia a także kolegom, którzy zmusili do tej czynności swoje panie, jeszcze raz wszystkiego najlepszego. W przypadku czasu przyszłego, niedokonanego, po prostu wszystkiego najlepszego. Bez "jeszcze raz". Może i ja powinienem powoli myśleć o staniu się prozą czyjegoś życia?
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi