Jako, że dawno mnie nie było, to zdążyłem już zarobić po łbie, że nie marudzę, nie krytykuję, nie szydzę. Od innej osoby oberwałem, za brak aktualizacji w innym kawałku mojej przestrzeni, w sieci. Fakt, trochę mi się należy, ale mam całkiem dobrą wymówkę. Muszę przekompilować spory fragment mojego prawdziwego życia i czasu na zaśmiecanie internetu brakło. Nadrabianie zaległości zacznę od zapaskudzenia tego miejsca.
To, że ludzie są głupi, to wiem nie od dziś. To, że nawet, jeśli nie są durnowaci, jak kostka cukru, to starają się zamaskować ten fakt, też mi wiadomo. Nie jest także wielką tajemnicą, że ignorancja na portalu, który szturmem wziął polski internet bije wszelkie rekordy. O obawach przed bólem podczas używania narządu śródusznego przez klasowiczów pisałem już
wcześniej. Zdaję sobie sprawę, że to tylko takie moje pitolenie, które nie da specjalnie wielkiego efektu, bo ludzie zwyczajnie kochają być głupi, ale przynajmniej sobie ulżę.
Na stronach Pana Gąbki co rusz pojawiają się akcje obywatelskie. Zazwyczaj polegają na wklejeniu do profilu jakiegoś obrazka. Czasem nawet sensowne, jak apelujące o przekazanie "1%" dla konkretnej fundacji czy nawet osoby. Sam miałem problem ze zdecydowaniem się, kto powinien dostać tych parę złotych. Pewnie nie tylko ja. Jednak w większości przypadków takie obrazki mogłyby mieć podpis "Popatrz jaki jestem głupi i jeszcze dumny z tego powodu".
Takie smutne psie pyski patrzą na mnie ostatnio z co drugiego profilu. No fajnie, wrzucę zdjęcie i jakiś piesek dostanie michę ciepłego żarcia. Mnie nic nie kosztuje a piesek będzie miał pełen brzuszek. Jeśli tak myślisz, to jesteś idiotą. Za chwilę postaram Ci się wyjaśnić, dlaczego Cię obrażam.
Zacznijmy od napisów na zdjęciu:
"Pomóż"
"za wklejone zdiecie
Nasze schronisko
Otrzymuje 1 zł"
"Pomóż , dla psów
w schronisku
po prostu wklej zdięcie:)
Prosimy"I co? Wszystko w porządku? Cóż... Małej litery na początku zdania czepiał się nie będę. Nie dowalę się także do fatalnej interpunkcji. Pominę milczeniem zdanie "Pomóż , dla psów w schronisku po prostu wklej zdięcie", nad którym siedziałem osiem i pół minuty, ze stoperem w ręku, próbując je zrozumieć. Przymknę oko na megalomańskie "Nasze" schronisko... Jednak jak widzę "zdięcie" to mam ochotę zatłuc ojca tego potwora gąbką do mycia pleców.
Czy to tak strasznie ciężko, patrząc na zdjęcie, dojść do wniosku, że nawet nie bardzo wiadomo, o co chodzi? Jakie schronisko? Jeśli to "Nasze" schronisko, to chciałbym wiedzieć, przynajmniej, w jakiej miejscowości się znajduje. Przemilczę fakt, że średnio widzę techniczną możliwość sprawdzenia, ile osób zrobiło z siebie idiotę wklejając to do swojej galerii. Nie wyobrażam sobie ręcznego przeglądania kilku milionów profili. Obrazki też nie są identyczne, by można było to zautomatyzować - przy wgrywaniu zdjęcia na serwery portalu, następuje ich modyfikacja - nie wchodząc w techniczne szczegóły. O ile mogę zrozumieć młodzież w wieku np. gimnazjalnym, to dziwi mnie, że dają się łapać na tę tandetę ludzie dorośli i w dodatku całkiem przyzwoicie wykształceni.
Przypomina mi to sytuację sprzed kilku lat, gdy ludzie masowo tknięci chęcią niesienia pomocy rozsyłali przez komunikatory apele o krew, szpik kostny czy co tam jeszcze, dla właśnie "gasnącego" dziecka. Rzecz w tym, że wystarczyło zadać sobie minimum trudu, by fragmentem wiadomości nakarmić wujka Google, a on mówił wtedy, że dziecko umiera już pięć lat. Albo zatem ludzie są bezduszni, a nasza służba zdrowia cholernie nieudolna, że przez taki szmat czasu dziecko
wciąż nie doczekało się kilku jednostek 0RH-, albo już dawno kopnęło w kalendarz i z góry śmieje się z idiotów, którzy przesyłają sobie ten sam łańcuszek robiąc z siebie osła.
Wątpię, by moje marudzenie dało wymierne korzyści w postaci włączenia myślenia u takiej części społeczeństwa, jakiej bym chciał, czyli stu procent, jednak jeśli poczułeś się urażony, kiedy nazwałem Cię idiotą, prawdopodobnie mimo wszystko masz dobre serducho i chcesz pomóc. Zrób to świadomie. Chcesz pomóc psiakom, albo jeszcze lepiej kotom, w schronisku - wybierz się do najbliższego, zabierając ze sobą jakieś stare "szmaty" i koce, może jakąś karmę - futrzaki będą Ci wdzięczne. Jeszcze bardziej uszczęśliwisz jakiegoś, przygarniając go, jeśli masz taką możliwość. Jak chcesz pomóc komuś oczekującemu na krew - udaj się do stacji krwiodawstwa PCK. Nawet, jeśli nie masz potrzebnej grupy krwi, nie szkodzi. Tam Ci wszystko wyjaśnią.
Pomagaj z głową. Myślenie nie boli.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą