No coz. dzisiaj nie pizdzilo.
za to ja sam obudzilem sie za pozno i do pracy zawitalem z pol godzinnym spoznieniem. na szczescie ruchu duzego nie ma, wiec nikt nie zauwazyl :)
Dzisiaj podziele sie z wami pewnymi przemysleniami. A mianowicie wczoraj wychodze z roboty, podchodze z kumplem do przystanku, rozmawiamy o czyms, a w pewnym momencie podchodzi do nas starszy dziadek i sie kumpla pyta, czy on sie nie boi czerwonego.
Spojrzelismy po sobie... ze o co chodzi? Po chwili dotarlo do mnie ze kumpel czerwona kurtke ma.
W tym momencie dziadek (na oko okolo 80'tki) zaczyna nawijac:
- o komunistach
- o amerykanach
- o tym jak byl w ameryce
- o ludziach wladzy i ze im odpier***la
- o napoleonie
- o stalinie
Wesolo bylo, nie powiem :) Czas oczekiwania na autobus umilil nam starszy pan. dobrze tylko ze blotem nie zaczal rzucac i kumpla od komunistow nie wyzywac. W koncu czerwona kurtke mial ;)
i teraz sie zaczalem zastanawiac... czy biorac pod uwage, co teraz sie na swiecie dzieje, czy ja tez kiedys tak skoncze? W wieku 80 lat zaczepiac obcych ludzi na przystanku, zeby tylko sie wygadac? cos tu chyba nie tak...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walcz±cy z powag±