< >  wszystkie blogi

Głupi ten marketing

Fascynuje mnie marketing, ale nie zawsze go rozumiem.

Minus – to byłby dopiero hicior? [Coca-cola zero]

8 maj 2008 ·
Dawno temu, w galaktyce nie tak odległej pojawiła się w sprzedaży Coca-Cola Zero. No dobrze, może nie aż tak dawno. Z resztą, mniejsza o czas. Pytanie brzmi – po co?
Coca-Cola Zero – napój dla osób dbających o linię i które uwielbiają smak Coca-Coli.
Coca-Cola Light – napój dla osób dbających o linię, ale które nie znoszą smaku Coca-Coli (pewnie idzie tu o użytkowników Pepsi).

Jak nie wiem po co ma być CC Zero to nie wiem po co CC Light. „Głupie” to. Po co im dwa napoje dietetyczne? Przecież każdy zrozumie, że jeden z nich jest nieskuteczny.

Widzę to w ten sposób. Za kilka lat na rynek wejdzie Coca-Cola minus, która nie tylko nie zawiera kalorii, ale niszczy jedzenie w żołądku, czyli te które już tam się dostały.

Pzdrwm

Kozak

PS Polecam porównanie stron http://www.cocacolazero.com/canwesueus.html i http://www.cokezero.pl/Zero.aspx. Ten sam produkt, a jak różnie pozycjonowany :)
 

6 komentarzy
redxiii
redXIII   |  3 dni temu  | IP logowane
a ja nie nawidze żadnej CC. I mama pytanie- z czego to ustrojstwo sie robi? wie ktoś?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan   |  3 dni temu  | IP logowane
Coli light nienawidzę
Natomiast do Coli Zero przekonałem się z powodu wyglądu butelki ;). A zawsze staram się zwalczać odruchy marketingowe.
Smak faktycznie jest podobny, chociaż Cola Zero smakuje troche jakby była rozwodniona
strzelec
strzelec   |  3 dni temu  | IP logowane
Hm... w rozszerzeniu gamy smaku faktycznie nie ma nic dziwnego... W końcu jak Fanta wprowadza nowe wersje, to nikt nie myśli, że poprzednie były do bani, tylko że mamy teraz większy wybór. Ale te wersje nie konkurują ze sobą. Przyjrzyjmy się teraz reklamie CC Zero... jest ona dla ludzi bezkompromisowych! Ma być zero cuku! I ma być smak zwykłej CC! Żadnych kompromisów! Tylko jak ma teraz się czuć nabywca CC Light? "Kupiłem ten produkt. Idę na kompromisy. Jestem miękki. Smakuje mi CC Light... ale może tak sobie tylko wmawiam. Tak sobie to tłumaczę, żeby nie wyjść na frajera. Albo mam zły gust. Ech... Jestem do niczego. Tak jak ten napój". Czysty kanibalizm! CC Zero pożera CC Light! Czy taki był plan? Możliwe. Dla mnie też CC Light miała ohydny smak. A może tak sobie teraz wmawiam, żeby poczuć się lepszym :P
aya_mrau
AyA_Mrau   |  4 dni temu  | IP logowane
tylko że niektórzy jednak lubią light (również za smak) i widać się sprzedaje skoro nie została wycofana. Chociaż również sporo osób smaku light nie lubi, a jednak co raz więcej osób ma kaloryczną obsesję. Dodając obie te sprawy otrzymujemy potencjalną grupę ludzi, którzy nie kupią zwykłej coli bo ma za dużo kalorii i nie kupią coli light bo im nie smakuje. A Zero ma wpasować się jako wypełnienie tej luki.
Więc w samym fakcie wypuszczania kolejnych wersji napoju, który ma szansę dosięgnąć nowej grupy odbiorców, nie widzę nic dziwnego.
Ale to może dlatego, że ja czuję różnicę w smaku tych wszystkich wymysłów ;).

Natomiast polski wizerunek napoju dla "niekonwencjonalnych, bezkompromisowych i ciekawych świata mężczyzn" i przedstawienie brązowej wody z bąbelkami jako oznaki stylu życia rozłożyło mnie na łopatki.
kozak
KOZAK   |  4 dni temu  | IP logowane
Rozumiem. Czyli należy to traktować w kategoriach - wiemy, że light była ohydna, dlatego wypuszczamy na rynek Zero, a light idzie do kosza? :)

Ja akurat nie widzę różnicy między ligh, zero, klsyczną, a Pepsi :)
salival
salival   |  4 dni temu  | IP logowane
Ale ty sam sobie na pytanie odpowiedziałeś. Dwa napoje bo:

- jeden ma smak Coca Coli
- drugi tego smaku nie ma

Coca Cola Light ( tutaj Diet ) naprawdę nie ma nic wspólnego w smaku z oryginalnym napojem ;) Więc taki ruch mnie nie dziwi. Ja osobiście nienawidzę Light ;)

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
  • Często mówimy, że coś jest "głupie", kiedy tego nie rozumiemy. Ten blog jest próbą zrozumienia czy jakiś marketer się pomylił czy tylko tego nie rozumiem.
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi