...miniatury szczescia widziane niebieskim okiem...
Carpe diem
9 styczeń 2009 ·
Ach ta ukochana recesja. Dostarcza mi ostatnio bardzo duzo wolnego czasu, co oczywiscie wiaze za soba wszelkiego rodzaju konsekwencje... Oj kiedy bylam dzieckiem bylo tak beztrosko. Ciekawia mnie statystyki, ilu z nas za dziecka koniecznie chcialo byc juz doroslym (ja najbardziej ze wzgledu na buty na obcasach), odwracajac dzis to pytanie, ilu z nas znow chcialoby miec 7 lat?
W dobie rzeczy materialnych, gdzie glowna sila napedowa jest pieniadz tak trudno jest o chocby spokojny sen. Ciagla gonitwa za czyms, nieustanne podnoszenie standardow wokol siebie i chec zdobywania wiecej i wiecej sprawiaja, ze czas ucieka miedzy palcami do tego stopnia, ze rownie dobrze mozemy polozyc sie do lozka i czekac na smierc! Bo w gruncie rzeczy po co odmawiac sobie czegokolwiek? Przeciez okazja moze nie zdarzyc sie po raz drugi. Carpe diem jak mawial Horacy. Przeciez wczoraj juz nie wroci a jutro moze nie nadejsc nigdy...
Autor
O blogu
- tyle samo dobra co zla... tyle samo smutku i radosci... tyle samo lez co usmiechu... bo kazdy z nas jest Aniolem! Lepszym albo gorszym, ale zawsze aniolem...
- Informuj mnie o nowościach na blogu

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Napędzana humorem dzięki
Joe Monsterowi
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą