Gdybym mogla chcialabym na chwile stac sie lza, ktora splywa po Twoim policzku, by zamienic ja w delikatny pocalukek... Pierwszym promieniem slonca po dlugiej zimie, by byc adresatem Twojego usmiechu... Twoim cieniem, aby byc zawsze spokojna o Ciebie... Pierwsza mysla o poranku i ta ostatnia, gdy zamykasz oczy. Calowalabym Cie wtedy czule i nie pozwolila zapomniec...
tyle samo dobra co zla... tyle samo smutku i radosci... tyle samo lez co usmiechu... bo kazdy z nas jest Aniolem! Lepszym albo gorszym, ale zawsze aniolem...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą