Seks, prochy i klamstwa! - tego tu niema!
Co to jest miłość
5 czerwiec 2009 ·
Fenyloetyloamina jest endogennym, tzn. produkowanym przez sam organizm, analogiem amfetaminy wytwarzanym w niektórych stanach emocjonalnych, przede wszystkim związanych z tak silnym uczuciem, jakim jest miłość. Skutki działania fenyloetyloaminy przypominaj reakcję organizmu na amfetaminę. Pod wpływem spojrzenia, dotyku, zapachu, a nawet wspomnienia osoby kochanej
partner pobudza się emocjonalnie, co przejawia się rumieńcem, szybkim oddechem, uczuciem błogości, zadowolenia, radości. Zakochani stają się odporni na głód, na zmęczenie i brak snu. Wykazują fizyczną i psychiczną nadaktywność. Ale z czasem organizm przyzwyczaja się do wytwarzanej przez siebie dawki fenyloetyloaminy, występuje wyraźny efekt tolerancji i z czasem gwałtowne odczucia i reakcje pierwszej fazy zakochania (fazy ostrej) ulegają złagodzeniu lub wręcz eliminacji. W tym okresie daje się zauważyć wyraźny kryzys uczuć partnerów i jeżeli związek nie przerodzi się w miłość spokojną, mniej namiętną (tzw. etap przywiązania) dochodzi do zerwań i rozwodów. W okresie przywiązania i głębokiej przyjaźni dużą rolę odgrywają endogenne peptydy opiatowe, przede wszystkim endorfiny, wytwarzane pod wpływem obecności partnera, a nawet jako reakcja na otrzymanie od niego/niej wiadomości w przypadku czasowej rozłąki. Działanie endorfin jest łagodniejsze, przypomina reakcje na narkotyki rodzaju morfiny. Również na tym etapie obserwuje się silne uzależnienie od obecności drogiej osoby, zadowolenie z przebywania razem, wielką radość ze spotkania, przygnębienie, a nawet załamanie po rozstaniu na zawsze. Ta ostatnia reakcja przypomina głód narkotyczny. Oczywiście mechanizm miłości jest znacznie bardziej skomplikowany. W kreowaniu tego uczucia bierze udział nie tylko wiele innych substancji chemicznych, takich jak neuroprzekaźniki katecholoaminowe (noradrenalina, dopamina i inne), hormony tylnego płata przysadki mózgowej (oksytocyna), czy hormony płciowe, ale przede wszystkim czynniki psychiczne utrwalone przez wychowanie, religię, wzorce, tradycję, a także środowisko.
cytat z pozycji Aleksandera Kołodziejczyka
Na początku ten tekst mnie zasmucił ponieważ pomyślałem że nie tak nam daleko do bezdusznych maszyn. To że jesteśmy automatami sterowanymi przez chemiczne substancje i przełączniki synaptyczne nie jest optymistyczną wizją człowieczeństwa. A miłość została odarta ze swej unikalności.
Lecz po chwili zdałem sobie sprawę że mylę się w swym osiądzie. To nie chemia nami steruje, jest zgoła odwrotnie. Weźmy przykład miłości. Fakt że kogoś pokochamy skutkuje tym neuroprzekaźnikowym galimatiasem, ale to nie chemia jest przyczynkiem do zakochania się. To my decydujemy, nasz duch i wola tym kierują. Uczucia są stawą dla ciała, a one wraz z duszą, jej wolą i nieodgadnionymi pragnieniami tworzą nierozerwalną więź kreującą nasze JA. Nie jesteśmy niewolnikiem chemii i elektryczności, jest w nas coś nieodkrytego co stoi ponad tym wszystkim, co jest przyczynkiem ale nie wynikiem.
Fenyloetyloamina? Ha! Miłość to najwspanialsze doznaniem w życiu człowieka, zakonserwowane w skomplikowanym chemicznie syropie :).
Autor
O blogu
- Czasem miewam ochotę "wyrozmawiać się", niestety najczęściej nie mam nadstawionego ku mnie życzliwego ucha a żadne usta nie przemawiają do mnie. W wyniku tego miast myśli me i uczucia chować w mylnych zakamarkach pamięci wystawiam je na ten publiczny targ
- Informuj mnie o nowościach na blogu

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Napędzana humorem dzięki
Joe Monsterowi
Akurat.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dobór_płciowy
http://pl.wikiped
ia.org/wiki/Atrakcyjność_fizyczna
Na wybór określonego partnera też jesteśmy zaprogramowani. Wybieramy osoby o odpowiedniej kombinacji odpowiednich cech i najwyżej wydaje nam się, że świadomość, duch i wola ma tu coś do gadania. Jesteśmy chemicznymi automatami i nie ma w tym nic złego;)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą