< >  wszystkie blogi

Z sejfu Nowego Ruskiego

Humor rosyjski i być może inne opowieści

Humor rosyjski (1031)

12 marzec 2009 ·
I. Piekielny

Był sobie facet w raju. Nudziło mu się trochę, więc poprosił Boga, żeby pokazał mu piekło. A w piekle... ludzie jeżdżą prima sort bryczkami, laseczki diabelskie, piwo, wóda, narkotyki - wieczna impreza. I facet zaczął nagabywać Boga, by ten wysłał go do piekła:
- Nie, nie można. Żyłeś uczciwie, nie nagrzeszyłeś - nie.
- To wyślij mnie Boże na tydzień na ziemię, nadrobię.
- OK.
Facet na ziemi zabrał się za nadrabianie życiowych zaległości. Pijanki, bijatyki, orgietki, rabunki, morderstwa, co tam mu do głowy przyszło. Ostatniego dnia zrobił mega imprezkę i ostatnie, co zapamiętał, to to, że rżnął jakąś 90-latkę we wszystkich kierunkach. Budzi się...w raju.
- Panie Boże, czy nie dość nagrzeszyłem?
- Oj, dość, na trzech by wystarczyło. Ale pamiętasz tę staruszkę na koniec?
- Tak....
- No tak jej dogodziłeś, że ona ci ten raj wymodliła.

II. Medyczny

- Szalom, Mosze, wiesz, że Sara ma chorobę Parkinsona?
- Nie może to być! Przecież prowadza się z Zuckermanem!

III. Finansowy

Najuczciwsze pieniądze są w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Na monetach masz szyby naftowe, a nie jakichś królów czy prezydentów.

IV. Historyczny

Pierwszy etap kryzysu w Rosji skończył się z nastaniem Rurykiewiczów.
Drugi - z najazdem hord tatarsko-mongolskich.
Trzeci - z początkiem dynastii Romanowów.
Czwarty - z rewolucją październikową.
Piąty - z rozpadem ZSRR.
Etapy się skończyły, a końca kryzysu nie widać...

V. Przysłowiowy

Jeśli czarny kot odgryzie ci jaja, znaczy, masz pecha.

VI. Posiłkowy

Ochroniarz - kanibal lubił przed posiłkiem wygarnąć do ofiary z obrzyna załadowanego solą.

VII. Literacki

Odpowiednio spisany wytwór chorej wyobraźni staje się piękną bajką.

VIII. Frajerski

Czym mądrzejszy człowiek, tym uczciwiej zrobi was w ch*ja.

IX. Ambitny

Nie rozmieniaj się na drobne złośliwostki, jeśli czujesz, żeś zdolnyś do wielkich podłości.

X. Kryzysowy

Barakowi Obamie przyśnił się Karol Marks:
- Pomogę ci rozwiązać kwestię tego kryzysu, ale mam dwa warunki.
- Jakie?
- Po pierwsze, musisz wydać moje zebrane dzieła, po angielsku, w 100 mln egzemplarzy. Po drugie, moim imieniem musi być nazwana główna ulica w każdym amerykańskim mieście.
- Umowa stoi... co powinienem robić?
- To już nie do mnie pytanie.
- ???!!!
- Pozwólcie tu, Josifie Wissarionowiczu...

XI. Sprzedażowy

Prawdziwy kryzys nastąpi wtedy, kiedy na opakowaniach zaczną drukować ich wartość odżywczą.

XII. Spotkaniowy

Spotkali się biolog, geolog i nekrolog. Biolog i geolog popatrzyli po sobie, biolog mówi do geologa:
- Ten tam nijak nie wygląda na uczonego...

:peppone
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi