< >  wszystkie blogi

Z sejfu Nowego Ruskiego

Humor rosyjski i być może inne opowieści

Humor rosyjski (1074)

17 maj 2009 ·
Tytułem wstępu: rangersi czuwają, a na niektórych paśnikach są naprawdę miodne autentyki. Będą się pojawiać... czasami.

I. Wojskowy

Przychodzi facet do WKU i oznajmia komisji:
- Nie mogę służyć w armii, jestem homoseksualistą.
- Proszę udowodnić.
- Proszę, oto mój dowód. Mam 28 lat (W Rosji wiek automatycznego przeniesienia do rezerwy) i pi@rdolę was wszystkich w d@pę!

II. Rodzinny

- Mamo, dlaczego mam takie wielkie zęby?
- Żebym cię lepiej słyszała, córeczko.
- Gdzie tu sens?
- A ty myślisz, że nie słyszę, jak po nocy czekoladę podżerasz, żarłoku zębaty?!

III. Pijacki

Wraca pijak nad ranem do domu, zdejmuje zasłonę z klatki z papugą, wypija jej wodę z miseczki, znowu nakłada zasłonę, kładzie się spać. Tuż przed zaśnięciem dobiega go głos z klatki:
- No z@jebiście długi dzień...

IV. Autentyczny

Wychodzę z roboty. 11 w nocy. Komunikacja publiczna o tej porze jakoś mi nie podchodzi. Dzwonię do kumpla, by do mnie zajechał, podwiózł do domu.
Za kilka minut przyjechał. Tu trzeba powiedzieć, że jego samochód to istne cudo. Terenowy GAZ w fiołkowym kolorze, szara plandeka, lekki tuning kabiny.
Wskakuję, jedziemy, gadamy. Ułożyło się tak, że dojechaliśmy do mnie, a tematu nie skończyliśmy. No to zaparkowaliśmy dokończyć rozmowę. Z przodu i z prawej - gęste drzewa. Z lewej - ściana stacji transdormatorowej, kilka metrów za nami drzwi od domu. Kumpel wyłącza silnik, światła, gadamy.
Za kilka minut widzimy, idą dwie lekko zawiane panienki. Rozmawiają, nie za cicho, nie za głośno. Zauważają samochód, zaczynają sobaczyć, kto go tak zostawił. Nas w środku najwyraźniej nie widać.
Nagle... jedna zadziera kieckę, zdejmuje gatki i zaczyna załatwiać się na wprost nas. Zaraz potem druga. Tak między drzewami niby, ale wszystko widać.
Kumpel odczekał minutę, po czym włączył długie światła. A że jest marynarzem, to na dachu postawił baterię reflektorów chyba sygnalizacyjnych. Bije toto kilometr we mgle, kilka w czystym powietrzu. A już te kilka metrów... to każdy szczegół widać.
Sytuacja zupełnie jak w tym dowcipie z pionierem, co poszedł do lasu się wysikać, spotkał niedźwiedzia to i się zesr@ł.
Panienki wystartowały jak myśliwce z katapulty na lotniskowcu. A nieopodal parujących kałuż leżały porzucone gacie, zerwane w tych miejscach, gdzie biodra...

V. Zagadkowy

- Czy od komarów można zarazić się AIDS?
- A tobie co, kobiet mało?!

VI. Sąsiedzki

- Sąsiedzie, czemu się na was wczoraj żona tak darła?
- Za bibliotekę.
- Był pan wczoraj w bibliotece?
- Tak.
- I za to się darła?
- Zapomniałem majtek z czytelni.

VII. Murzyński

Wchodzi Murzyn do apteki:
- Proszę gumki, taki-to-a-taki rozmiar.
- Takich dużych nie mamy.
To samo w drugiej, trzeciej, czwartej... Zaszedł do gruzińskiej:
- Proszę gumki, taki-to-a-taki rozmiar.
Sprzedawca drze się w kierunku zaplecza:
- Gogi, przynieś dziecięce!

VIII. Informatyczny tuningowy

Sądzą admina za zabójstwo.
- Może pan opisać przebieg wydarzeń?
- Wychodzę z pracy. Pierwszy dzień po trzytygodniowym urlopie. Cały dzień czyściłem skrzynkę ze spamu. A ten debil podchodzi do mnie i pyta, czy chcę powiększyć penisa...

:peppone
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi