< >  wszystkie blogi

Z sejfu Nowego Ruskiego

Humor rosyjski i być może inne opowieści

Humor rosyjski (1138)...

26 sierpień 2009 ·
... oraz JM-owej wariacji nt. wojny na dowcipy ciąg dalszy.

I. Praktyczny

- No i po co podarowałeś żonie taki drogi zestaw naczyń?
- Stary... teraz nie tylko nie goni mnie do zmywania, ale nawet zbliżyć się nie pozwala.

II. Telefoniczny

- Halo, wariatkowo? Tutaj jednemu człowiekowi nagle się dobrze zrobiło...

III. Jasnowidzący

Jeżeli jesteś sympatyczną kobietą po trzydziestce....



... to masz 43 lata.

IV. Zagadkowy

- Dlaczego wielcy pisarze zyskują uznanie dopiero po śmierci?
- Taniej wychodzi z honorarium.

V. Damskomęski

Oczy się boją, ręce robią swoje... a potem śliwa pod okiem i dostaniesz po łapach.

VI. Kryminalny

- Jak pani udało się pojmać tego maniaka seksualnego?
- Nad rankiem się cokolwiek zmęczył, biedaczek...

VII. Przysłowiowy

Jeśli w poniedziałek rano człowiek przystępuje do pracy, znakiem tego - w weekend nie wypoczywał.

VIII. Prededykowany

Suseł - kurduplowaty niedźwiedź stepowy.

IX. Religijny

Pytanie na egzaminie z teologii:
"W Petersburgu, Rosja i Darwin, Australia, jednocześnie umierają dwie bogobojne staruszki. Ich dusze lecą pionowo do góry. Ale, z przyczyn geograficznych, w różnych kierunkach. Pytanie: jak one się spotkają w raju?"

X. Wojskowy

Nauka na swoich błędach - ta metoda pedagogiczna nie sprawdziła się w szkole saperów.

XI. Medyczny

Student medycyny z żalem spojrzał na swoje przyrodzenie:
- I było spać na wenerologii?

XII. Kronikalny

Władimir Putin podczas wakacji w Jakucji znalazł diament. Na następnych urlopach będzie szukał wody na Sacharze, życia na Marsie i igły w stogu siana.

Bonusowy dedyk:

Spotyka się dwóch Nowych Ruskich:
- I jak tam, bratan, wypad na daczę?
- Nieźle, a wiesz, jaką przygodę miałem? Zapiłem deczko i myślałem, że jednego miśka załatwiłem. Blad', wiedziałem, że leśniczy przypomina mi Putina. Ale to w końcu by nie była pierwsza delirka, nie? Za to ten misiek, to się okazało, że był Miedwiediew. Jak stał tyłem, to normalnie nie do poznania... Zwłaszcza, że w lecie futro nosił. Ale jest nieźle. Usiedli u mnie na daczy, wódkę piją, zagryzają łososiami, kłócą się półprzytomnie, że to pstrągi, jeden sobie obrożę mojego psa założył, wybuchali mi połowę zapasu zioła na urlop i bawią się w najlepsze. Czują się jak u siebie. Ale jak się schlali, to mi podpisali ułaskawienie in blanco. Między innymi, hie hie... dobrze, że miałem drukarkę na działce. Działa bez prądu, czelabiński wynalazek. 80 stron na minutę w kolorze, z hologramami i znakami wodnymi oraz sama się włamuje do archiwów rządowych.
- I co dalej zrobiłeś?
- Podchodzę do szefa ochrony Putina i daję mu jeden kwitek. On coś zagadał do radia, w odpowiedzi usłyszałem tylko krótkie "ktiwmr" czy jakoś tak i zaraz dwóch niedźwiedziopodobnych wyniosło niedźwiedzia właściwego, znaczy Miedwiediewa...
- To co było w tym kwitku?
- Czekaj, kwitków było więcej. W tym pierwszym była dymisja Miedwiediewa i nakaz aresztowania.
- To co jeszcze nabroiłeś?
- A o tym, bratan, opowiem w następnym odcinku. A teraz polej!

:peppone
 

1 komentarz
tievoone
TieVoone -   |  2 lata i 8 miesięcy temu  |  
Z tych dedykowanych to można by zajebisty serial zrobić ;)
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi