< >  wszystkie blogi
Informacja

Niestety bojownik pietshaq nie ma wpisu o tym numerze

Z sejfu Nowego Ruskiego

Humor rosyjski i być może inne opowieści

Humor rosyjski (768)

5 styczeń 2008 ·
I. Prezydencki

W nieoficjalnej rozmowie zapytano Putina, który z kandydatów na prezydenta Gruzji byłby najlepszy: Saakaszwili, Patarkaciszwili, Natielaszwili, Sariszwili, a może Majsaszwili?
- Najlepszy byłby Dżugaszwili - odpowiedział Putin.

II. Zimowy

Szczęśliwe dzieci z somalijskiej wioski złapały się za ręce i zatańczyły radośnie w koło, wiwatując:
- Spadł śnieg! Spadł śnieg!
Ale generalnie światowe reakcje na zimę nuklearną były zgoła odmienne...

III. Małżeński

- Wiesz, dbam o zdrowie męża, nie pozwalam mu pić ani palić. Żeby się nie denerwował, nie pozwalam mu oglądać w telewizji piłki nożnej, boksu czy hokeja. No i nigdzie nie wyjeżdżamy, żeby nie zakłócać reżimu dietetycznego: nic słodkiego, ostrego, pikantnego, marynowanego, kwaśnego, smażonego, pieczonego... A ten bydlak, zamiast być wdzięczny, chce się ze mną rozwieść!

IV. Gościnny

- Wowaczka, a Masza to przychodzi do ciebie w gości?
- Tak.
- I co robicie?
- Oglądamy telewizję.
- Ale ty przecież nie masz telewizora?
- Ona jeszcze tego nie zauważyła.

V. Wynagrodzeniowy

Sroga gospodyni zwolniła kolejną służącą. Ta odchodząc rzuciła psu gospodarzy trzy monety.
- A to co ma znaczyć?! - zapytała gospodyni
- Przez te trzy miesiące, co u państwa służyłam, pies na to zapracował, wylizując talerze...

VI. Lekarski

- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zaczyna od złej.
- Pana żona złapała syfilisa.
- A ta dobra nowina?!
- Nie od pana.

Bonusowy

Z. Ziobro, jak każdy prawdziwy mężczyzna, nie płacze. Boi się, że mu tusz popłynie...

:peppone
 

1 komentarz
vissenna
Vissenna -   |  4 lata i miesiąc temu  |  
II i bonus są świetne o mistrzu rusologu :D
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi