< >  wszystkie blogi

Łasucha Fasolkożercy tajny blog

czyli PurkusiaKuchatka małe co nieco

Skusiłem się, wiem - sam sobie jestem winien

11 sierpień 2009 ·


Kupiłem Musli od Lubelli i właśnie zajadam.

I niby musli jak musli - płatków zbożowych dali i pestki z dyni i żurawinę i jabłko suszone* i jeżyny** (w sumie to na te pestki i żurawinę mnie złapali), ale w kupie to wszystko jakieś takie.. no nie wiem.. nie dość że nie grające, to jeszcze drobne?
Musiałem sobie płatków kukurydzianych dosypać i dopiero teraz da się zjeść.

Tak jem i czytam co na opakowaniu napisane jest, że barwnik annato i karmel amoniakalny i fosforan sodowy, alginian sodu, fosforan diwapniowy, cukier ze cztery razy z osobna wymieniony, aromaty nawet (nie napisali niestety jakie.. hmm).

O witaminach nic nie napisali.
Pewnie nie włożyli.

I tak sobie myślę, że chyba jednak wolę te inne musli. Albo normalną owsiankę z rodzynkami.



* Zawiera dwutlenek siarki
** w formie kostki jeżynowej - cukier i przecier jeżynowy(33,7%)
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
  • Moje subiektywne poglądy i opinie. Można się z nimi zgadzać albo nie. Obowiązku nie ma. Za jakiekolwiek skutki stosowania w życiu codziennym nie odpowiadam. Ach, bym zapomniał... oczywiście "może zawierać śladowe ilości orzechów". I fasoli.
  • Informuj mnie o nowościach na blogu
  • RSS blogu PurkusKuchatek
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi