< >  wszystkie blogi

Łasucha Fasolkożercy tajny blog

czyli PurkusiaKuchatka małe co nieco

Czy taki może być?

12 styczeń 2012 ·
Bo w "moim" sklepie osiedlowym, to mają taką maszynę, która nacina schabowe żeby nie trzeba ich było tłuc.
I nie epatuje się w domu przemocą później.
No.



  Krótkim kaszlem - metodą na trzy talerzyki - jadziem.



mięcho, trochę mąki, rozbełtane z solą i pieprzem jajo kurzęcia, bułka tarta (wiem, wiem: "Bułka, Bułka, ty *ju").
To już tylko tak dla pewności troszkę pieprzu z młynka na mięcho, troszkę majeranku i po kolei na każdy talerzyk.



Olej musi być gorący, więc trzeba sprawdzić jego temperaturę.
Najprościej, sypiąc szczyptę tartej bułki.



No i od razu widać, że ten jeszcze nie jest.
Ale już po chwili... tadam:



Pora na ciebie kotlecie



Kiedy kotlet się przysmaży z jednej strony, obracamy go i pieronem na drugiej patelence, na maśle robimy jajo "sadzone".
Tylko trza uważać, żeby się żółtko nie ścięło.



I teraz tak: na kotleta kładzie się plasteralbodwa żółtego sera, na to jajo i pod pokrywkę.





No. A później to już z górki, bo tak:
do ugotowanych ziemniaków dodać masła, przykryć na moment pokrywką, żeby się rozpuściło z tego upału, a następnie przerobić je na puree.



Jeszcze tylko posiekać grubo natkę pietruszki, dołożyć tarte buraczki ćwikłowe z chrzanem i prosz:





No i co myślisz?
Może taki być?
Będziesz jeść?
Będziesz?
 

1 komentarz
habibi_ledya
habibi_ledya -   |  4 miesiące i 11 dni temu  |  
:cmok
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi