Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie. Już tłumacze o co mi chodzi. Może sie to wydać śmieszne tudzież chore, ale musze się wyżalić. Mam shizy. Wszędzie widze kosmitów :/ Kiedyś otworzyłem klopa a tam głowa kosmity, wpatrywał się we mnie swoimi wielkimi czarnymi oczyma. Uciekałem z ubikacji czym predzej i niczym emo skuliłem się w kącie pogrożony w drgawkach strachu. Pot się ze mnie lał, dłonie kurczowo wsadziłem pod pachy i patrzyłem czy to draństwo do mnie nie idzie. Nie przyszło, uff. Raz otwierałem lodówke chciałem se browca wziąśc a tu kosmita, tym razem go walnąłem w głowe, ale to był arbuz. Nie wiem czy tylko ja mam takie coś :/
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą