To już lekkie przegięcie, takich shizów jeszcze nie miałem. Przyszedłem z kanciapy, było dość późno to poszedłem spać. Na początku nie śniło mi się nic szczególnego, że chodziłem po jakiejś szkole z moją kuzynką. Zaciekawił nas las, inaczej mały lasek, szliśmy w jego stronę i wtedy zaczęła się ta shizowata część. Otóż w tym lasku mieszkali kosmici rasy gorilaz, którzy palili trawkę i uprawiali sex. Byli oni homosexualistami...zaczałem uciekać, uciekać i na tym sen się zakończył.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą