Albo popadam w paranoję, albo w psychozę, albo to się dzieje na prawdę. Już sam nie wiem co to jest. Problem polega na tym, że gdzie jestem to czuję się obserwowany. Wiem wiem, kazdy tak się czasami czuje, ale gdy odwracam sie za siebie to widzę kosmitę, który się do mnie uśmiecha. Gdy pierwszy raz go zobaczyłem, byłem taki wystraszony, ze biegnąc chodnikiem dobiłem do słupa. Cały czas mi się zdaje, ze wszędzie są kosmici, że mnie obserwują. Boję się już nawet wychodzić z domu...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą