Minęło już kilka dni od tego kiedy to kosmita w przebraniu hydraulika zamontował mi w mieszkaniu podsłuch i kamery. Nie ukrywam, że czuję się nieswojo...pewnie sami doskonale rozumiecie. Owszem próbowałem rozwalić ten kosmiczny szajs, ale jest niezniszczalne. Pewnie kosmici mieli niezły ubaw gdy widzieli jak kijem próbowałem rozwalić kamerę, i nie mogłem. To coś ma pole siłowe, które jest nie do przebrnięcia. Poczekam jeszcze kilka dni, może sytuacja się bardziej rozwinie.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą