Straszna rzecz się stała, kosmici zgwałcili mi psa. We Czwartek po cało nocnej libacji i fukaniu fety wróciłem do domu, i od razu jedna rzecz przykuła moją uwagę, nie było psa. Zawsze gdy wracałem witał mnie, zacząłem go szukać, odruchowo wyszedłem przed blok, na dachu go zobaczyłem stał tam a na stojaka kopulowało go dwóch kosmitów, nosz kurwa, wybiegłem na dach, ich już nie było, a pies miał dziwny uśmiech na pysku. Obawiam się, że będzie mieć ciążę z obcymi! A mogłem go wysterylizować.
Polecam, przyda ci się.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą